Przedstawiciele Futuremarka tłumaczą, iż DirectX 10.1 pojawił się na tyle późno, że programiści nie mieli czasu na dokładne zapoznanie się z nim i zaimplementowanie wykorzystujących go efektów w 3D Mark Vantage.
Twierdzą też, że w decyzjach o formie poszczególnych testów w nowym benchmarku brało udział wiele firm – Ageia, AMD, Compal, Dell, Gateway, HP, Intel, Microsoft, NVIDIA, Sapphire Technology, Velocity Micro, Vivante Corp. oraz Qimonda. Nie jest pewne, czy w głosowaniu dotyczącgo zaimplementowania DirectX 10.1 w nowym 3D Marku nie powstała większość, która odrzuciła ten pomysł, kierując się własnymi interesami.
Dla ATI zawarcie w benchmarku testów wykorzystujących DirectX 10.1 byłoby niewątpliwym plusem. Seria kart graficznych Radeon HD 3000 wspiera bowiem to API. Z kolei NVIDII taki test nie byłby na rękę, jako że żadna dotychczasowa karta tej firmy nie wspiera jeszcze DX 10.1.
Dzięki DirectX 10.1 pojawia się możliwość łatwiejszego i wydajniejszego stworzenia niektórych efektów graficznych. Można to było zaobserwować w niedawno wydanym patchu do gry Assassin's Creed, która na Radeonach HD 3000 działała szybciej i pozwalała na zastosowanie antyaliasingu w miejscach nieosiągalnych dla kart wykorzystujących jedynie DirectX 10.0. Co ciekawe, po kilku dniach, twórcy Assassin's Creed postanowili wycofać patcha, zasłaniając się rzekomymi problemami z kompatybilnością.
W efekcie 3D Mark Vantage w chwili obecnej nie oferuje wsparcia dla DirectX 10.1 i nie zapowiada się, aby w najbliższym czasie miało się to zmienić. Wygląda też na to, że wpływ producentów kart graficznych na kształt tworzonego oprogramowania jest większy, niż mogłoby się wydawać.