W Święta Bożego Narodzenie w kinach pojawi się Avatar. Film science fiction, o którym wiele się mówi całkowicie pomijając jego fabułę. Dlaczego? Po pierwsze, jego autorem jest James Cameron i jest to jego pierwszy pełnometrażowy kinowy film od czasu Titanica zrealizowanego pod koniec lat 90-tych. Po drugie, jest to film nakręcony w technice trójwymiarowej.
Temat kina trójwymiarowego regularnie powraca co kilka lat jednak na skutek małego zainteresowania widzów, umiera. Tym razem połączenie wysokiego budżetu, rozwój technologii, nazwisko Camerona i wiele zabiegów marketingowych mogą spowodować, że będziemy świadkami rewolucji. Rewolucji, na skutek której „płaski” obraz zacznie powoli odchodzić do lamusa.
Kilka miesięcy temu Nvidia zaprezentowała okulary do oglądania trójwymiarowego obrazu - słyszał o nich chyba każdy gracz. Rozwiązanie jest ciekawe, jednak ciut drogie i wymaga 120 Hz-owego monitora, a tych na rynku nie ma zbyt wiele. Poza tym, bez wsparcia ze strony producentów oprogramowania taki sprzęt jest praktycznie bezużyteczny. Nic więc dziwnego, że po paru miesiącach intensywnych działań marketingowych, lobbowania i wzajemnego wspierania się przez różnych producentów, Nvidia zaprezentowała coś co nazwała „Ekosystemem 3D”.
Na początku grudnia w Warszawie odbyła się konferencja NVIDII, w której miała okazja uczestniczyć redakcja benchmark.pl. Konferencję prezentującą urządzenia wchodzące w skład tego ekosystemu zorganizowano w znanym warszawskim klubie Fabryka Trzciny. Imprezę prowadził Luciano Alibrandi, przedstawiciel nVidia m.in. na Europę.
Ekosystem 3D to nic innego jak zbiór uzupełniających się produktów wykorzystujących technikę przestrzennego wyświetlania obrazu. Dzięki temu użytkownik wie, że kupując okulary Nvidii nie zostanie na lodzie z nieprzydatnym produktem, lecz w rzeczywistości kupuje bilet do trójwymiarowego świata gier, wkrótce filmów.
Do zalet okularów Nvidii przekonywał Andrew Fear, 3D Vision Product Manager. Ponieważ same okulary nie są niczym nowym, skupiono się jedynie na małej demonstracji ich działania (efekt jest naprawdę ciekawy)
Przedstawiono również rosnącą liczbę tytułów gier zgodnych z systemem 3D firmy NVIDIA.
Kolejnym punktem była demonstracja pierwszego, dostępnego dla szerszego grona konsumentów aparatu 3D firmy Fuji. Prezentację przeprowadził Pan Tomasz Taberski.
Aparat swoją premierę miał kilka tygodni temu. Cyfrowy kompakt ma dwa obiektywy umożliwiające rejestrowanie trójwymiarowych zdjęć i filmów. Ma także specjalny wyświetlacz emitujący odmiennie spolaryzowane wiązki światła dla oka prawego i lewego. Dzięki temu można na nim od razu zobaczyć trójwymiarowy obraz. Ekran wymaga jednak kalibracji do konkretnego użytkownika.
W ofercie Fuji znajdziemy też ramkę cyfrowa wyposażoną w ekran LCD wykorzystujący tą samą technologię co wyświetlacz aparatu. Efekt 3D nie wymaga stosowania okularów, jednak nie jest tak dobry jak rozwiązanie Nvidii.
Trójwymiarowe obrazy można oglądać na wyświetlaczu aparatu, wspomnianej ramce, lub na komputerze przy wykorzystaniu okularów Nvidii. Aby korzystać z tych okularów monitor musi odświeżać obraz z częstotliwością 120 Hz, co jest pewnym problemem, gdyż większość dostępnych na rynku urządzeń oferuje zaledwie 60 Hz. Taka częstotliwość wystarcza do zwykłej pracy w 2 wymiarach jednak do zastosowań 3D wymagane są wyższe częstotliwości odświeżania obrazu.
Nowością zaprezentowaną na konferencji był pierwszy notebook z takim właśnie ekranem. Jego producentem jest firma ASUS.
Specyfikacja tego laptopa jest imponująca - 3D kierowane jest do fanów kina i zapalonych graczy.Kolejnym elementem trójwymiarowej układanki są projektory. Acer, którego przedstawicielem był pan Patryk Roszko. Zaprezentował on aż trzy modele umożliwiające wyświetlanie obrazu odświeżanego z częstotliwością na poziomie 120 Hz. Projektory wykorzystują technologię DLP.
Najtańszy z projektorów kosztuje 1750 zł i oferuje rozdzielczość 800x600, a najdroższy 3000 zł oferując rozdzielczość 720p (1280x720). Projekcja filmów i gier trójwymiarowych na dużym ekranie robi naprawdę dobre wrażenie, o czym wszyscy obecni mogli się osobiście przekonać. Dużo jednak zależy od przygotowania danego tytułu do techniki 3D. Słabo przygotowane materiały dają efekt papierowych wycinanek poustawianych zamiast w jednej, w różnych odległościach od widza.
Kolejną nowością Acera jest 120 Hz monitor, o rozdzielczości 1920x1080 – to pierwszy taki dostępny na rynku model.
Monitor ten można było zobaczyć w akcji, prezentowano na nim grę Avatar. Gra uruchomiona jest na nowym komputerze Acera o nazwie Predator (Core i7, chipset X58, czytnik Blu-ray, karta dźwiękowa X-fi Titanium, cztery kieszenie hot-swap na dyski twarde, obsługa do trzech kart graficznych, zasilacz 750 lub 1000W). O samej grze Avatar wypowiadał się przedstawiciel polskiego oddziału UbiSoft.
Gra przygotowana jest na platformy PC oraz konsole, zarówno w wersji 3D jak i 2D. Trójwymiarowa grafika to imponujące rozwiązanie. Jestem pewien, że ci którzy spędzą kilka godzin grając w Avatara w okularach Nvidii z niechęcią będą sięgali po tradycyjne tytuły 2D.
Nvidia nie ogranicza się jednak wyłącznie do gier, technologia 3D zaczyna być wykorzystywana w coraz większej ilości różnych aplikacji.
Na koniec najciekawsza informacja, która zainteresuje fanów kina domowego. W ciągu niecałego roku na rynku mają pojawić się płyty Blu-ray z trójwymiarowymi filmami.
Rzecz jasna, można będzie je oglądać wyłącznie na spełniających odpowiednie wymagania komputerach, czy telewizorach.
Podsumowując – Na konferencji podsumowano kilkumiesięczną obecność systemu 3D Vision na rynku. Jak widać produkt zyskuje uznanie w oczach producentów sprzętu i jest realna szansa, aby został uznany za standard przemysłowy w zakresie wyświetlania obrazu 3D.