Tak dużą pojemność udało się uzyskać dzięki zwielokrotnieniu tradycyjnej, 25-gigabajtowej, warstwy danych – takiej jak w przypadku nośnika Blu-ray. Pioneer podał, że kluczowym sukcesem jest tu rozwiązanie problemu z poprawnym odczytem informacji znajdujących się na różnych warstwach. Przypomnijmy, że kwestia odczytu danych z dwóch warstw już nastręcza pewnych problemów, a co dopiero w chwili gdy warstw jest osiem razy więcej. Złe przenikanie sygnału i jego utraty, a co się z tym wiąże błędy, bardzo szybko mogą pogrzebać wizję wielowarstwowych nośników o ogromnych pojemnościach.
Wygląda jednak na to, że Pioneer ma receptę na te problemy. Co prawda jeszcze długa droga nim dyski o pojemności 400 gigabajtów trafią na rynek ale producent zapowiada, że kolejnych informacji o technologii możemy spodziewać się już podczas trwania International Symposium on Optical Memory and Optical Data Storage 2008, które rozpocznie się na dniach – dokładnie 13 lipca.