Zdaniem Bobbiego Kotticka cut-scenki są dziś już na tyle dobre, że właściwie nie ma sensu umieszczać ich w grach. Niedzielnym graczom wyjaśniamy - cut-scenki to wszystkie animacje pojawiające się w trakcie gry, na przykład pomiędzy kolejnymi etapami.
Kotick widziałby cut-scenki w formie oddzielnie dystrybuowanych filmów i mini-filmów. Jego zdaniem taki pakiet można by było dokupić już za kwotę 20-30 dolarów. W całej swojej wypowiedzi podpierał się zaś StarCraftem, pytając czy nie chcielibyśmy obejrzeć filmu o Protosach, Zergach i Terranach.
Jakkolwiek dziś brzmi to abstrakcyjnie, a sama idea trochę nieskładnie, prezes Activision jest przekonany, że tak to będzie funkcjonowało za pięć lat. Czy czujecie się rozentuzjazmowani tym pomysłem?
Źródło: IGN