Adobe postanowiło w dowcipny, ale zarazem dosadny sposób polemizować z Apple na temat ostatnich działań firmy Steve'a Jobsa (która zresztą pracuje nad swoim własnym flashem). Od pewnego czasu sam Jobs krytykował technologię Adobe za to, że jest skupiona w rękach jednej firmy, a to ogranicza jej rozwój i zabiera przyszłość, zaś w to miejsce proponująć coraz bardziej nowatorski HTML5.
Obie firmy nieco sobie podocinały, nieco podogryzały, brakowało jednak bardziej zdecydowanych ruchów (szczególnie ze strony Adobe, które - wydawać by się mogło - ma w tym wszystkim troszkę więcej do stracenia). I oto jest, cała kampania!
Kampania wydaje się być trafną odpowiedzią. Z jednej strony w ironiczny sposób Adobe stosuje politykę miłości w stosunku do Apple, ale zaraz obok tego w dosadnych słowach mówi co sądzi o najnowszych praktykach Jobsa i jego firmowych kolegów.
"Wierzymy, że użytkownicy powinni mieć możliwość swobodnego dostępu do interesujących ich aplikacji i treści, niezależnie od tego komputer jakiej marki posiadają, jaką lubią przeglądarkę czy które urządzenie najbardziej pasuje do ich potrzeb. Żadna firma - niezależnie od tego jak jest wielka - nie ma prawa dyktować ci co możesz tworzyć i jak później efekty tej pracy oglądać."
W dalszej części plakatów Adobe wprost mówi, że Apple chce doprowadzić do kroku wstecz w historii internetu. Kończy mocnym wnioskiem, że sieć kontrolują wszyscy i nikt, a na pewno nie tylko jedna firma. Jak sądzicie? Czy Apple zareaguje na takie rozpaczliwe nieco wołanie?
Źródło: Engadget