Moda na selfie wciąż trwa. Ręka jest dobra, gdy robi się zdjęcie sobie, kijek sprawdzi się przy kilku osobach, ale co w sytuacji, gdy chcemy uchwycić na przykład 20-osobową grupę? Przełomem mogą być mini-drony, szczególnie tak intrygujące jak AirSelfie.
Producent opisuje AirSelfie jako najmniejszy na świecie latający aparat. Faktycznie dron robi wrażenie swoimi niewielkimi wymiarami – jest mniej więcej wielkości smartfona. Urządzenie ma wbudowany aparat 5 Mpix, a sterowanie nim odbywa się za pomocą aplikacji mobilnej na iOS lub Androida.
AirSlefie to przykład, jak urządzenie może być genialne w swojej prostocie. Producent poradził sobie nawet z krótkim czasem lotu. Dron potrafi wprawdzie utrzymywać się w powietrzu tylko przez 3 minuty, ale za to jego etui (dzielone ze smartfonem) pełni zarazem funkcję ładowarki. Nieużywany AirSelfie się więc ładuje.
Obecnie – jeszcze przez trzy tygodnie – trwa zbiórka na Kickstarterze. Cel został osiągnięty już kilkukrotnie, ale jeśli chcecie wciąż możecie załapać się na niższą cenę. Ostatecznie produkt będzie kosztował 300 dolarów.
Źródło: GIGadgets, Kickstarter