Ciekawostki

Alergia na WiFi - czy to możliwe?

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
11 komentarzy Dyskutuj z nami

Wyobraź sobie teraz, że w niemal każdym miejscu na Ziemi znajduje się i aktywnie działa wszystko, na co jesteś uczulony.

WiFi visible
Grafika, pokazująca jak mógłby wyglądać świat, gdyby WiFi było widzialne.
Nickolay Lamm/M. Browning Vogel

Z roku na rok rośnie liczba osób cierpiących na różnego rodzaju alergie. Jedni na bardziej dające się we znaki, inni na mniej dokuczliwe. Wyobraź sobie teraz, że w niemal każdym miejscu na Ziemi znajduje się i aktywnie działa wszystko, na co jesteś uczulony – nie możesz odizolować się od tego właściwie w żadnym zakątku świata. Dość przerażające, prawda? Najgorsze jest jednak to, że faktycznie żyją wśród nas osoby chorujące na EHS (nadwrażliwość elektromagnetyczna). W skrajnych przypadkach opisywany wyżej scenariusz może być nawet realny – w istocie mogą oni być bowiem niejako uczuleni na WiFi.

O EHS zrobiło się ostatnio głośno za sprawą Marine Richard – Francuzki, która jest pierwszą oficjalnie uznaną osobą zmagającą się z alergią na WiFi. Takie stwierdzenie zobowiązuje władze Francji do wypłacania kobiecie comiesięcznej renty w wysokości 900 dolarów, przynajmniej przez najbliższe trzy lata.

Sprawa wcale nie jest jednak tak oczywista. Bo choć z jednej strony nadwrażliwość elektromagnetyczna jest wpisana na listę chorób Światowej Organizacji Zdrowia, to już instytucje medyczne i specjaliści mają pewne wątpliwości. Występujące objawy (nudności, kołatanie serca, zawroty głowy, mrowienie w kończynach, zaczerwieniania i uczucie pieczenia skóry) mogą mieć bowiem podłoże psychologiczne i być spowodowane autosugestią.

WiFi jest dzisiaj wszechobecne. Trudno więc się ochronić przed jego działaniem. Obecna wiedza potwierdza też, że działanie promieniowania elektromagnetycznego faktycznie może mieć negatywne skutki. Niełatwo jednak oceniać dziś na ile historia pani Richard jest prawdziwa. Niezależnie też od naszego zdania, wyraźnie mamy tutaj do czynienia z ustanowieniem precedensu.

Źródło: TechSpot, Popular Science

Komentarze

11
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Ladros
    "Tak, sam odczuwam negatywne skutki działania WiFi."

    syndrom no-life
    13
  • avatar
    Q'bot
    Się okaże za paredziesiąt lat... Będziemy podchodzić do hot-spotów jak do krojenia cebuli :P
    8
  • avatar
    Konto usunięte
    Jeśli ta francuska ma te objawy (nudności, kołatanie serca, zawroty głowy, mrowienie w kończynach, zaczerwieniania i uczucie pieczenia skóry) to znaczy, że jest zakochana i jest w ciąży.
    5
  • avatar
    ECRYGIGS
    Ja mam uczulenie na telewizje trzeba się zgłosić o odszkodowanie :E
    2
  • avatar
    Tabalan
    No cóż, biorąc pod uwagę jak bardzo zaśmiecamy otoczenie różnego rodzaju falami (czekam na ładowanie indukcyjne na większą odległość), to nadwrażliwość na owe fale nie jest aż tak zaskakująca.
    1
  • avatar
    kokosnh
    Niech sobie zbuduje klatkę faradaya wokół domu ( po ścianach ) i po problemie.

    A jak ma otrzymywać tą rentę, to nie może używać komórki, komputera, mikrofalówki itp. urządzeń elektrycznych ( aby sobie samej nie szkodzić )
    1
  • avatar
    marcadir
    Nie ma się co dziwić, ja w bloku łapię kilkanaście sieci, ponieważ idioci w kawalerkach ustawiają moc routera wi-fi na maxa, zamiast na min.

    -1
  • avatar
    shamoth
    Ciekawe że zaburzenia snu i brak snów zaczął się wraz z wysypem AP w okolicy...
    -1