Niecodzienny problem Forza Horizon 6. "bowie knife99" stał się nemezis graczy

Forza Horizon 6 trafiła do ponad sześciu milionów graczy. Część z nich, żądna rywalizacji na najwyższym poziomie trudności, napotkała wyjątkowo wymagającego przeciwnika, choć niekoniecznie świadczy to źle o graczu, który kryje się pod nickiem "bowie knife99".

Gracze w Forza Horizon 6 mają wspólnego wrogaGracze w Forza Horizon 6 mają wspólnego wroga
Źródło zdjęć: © @parmderp na X, Playground Studios
Michał Mielnik

Charakterystycznym elementem serii Forza są Drivatary. To wirtualna reprezentacja innych graczy, która pojawia się na naszej mapie i w wyścigach. Mają one dziedziczyć sposób jazdy po graczach, na bazie których są utworzone. Rozwiązanie istnieje w serii od wielu lat i nie było z reguły źródłem krytyki.

Przy okazji premiery Forza Horizon 6 doszło jednak do nietypowej sytuacji. Gracze, którzy biorą udział w wirtualnych wyścigach, mogą zetknąć się z Drivatarem użytkownika o nicku "bowie knife 99". Jego zachowanie podczas wyścigów pokazuje szerszy problem gry.

"Wiedźmin 3" z trzecim dodatkiem. Nadchodzą "Pieśni przeszłości"

Forza Horizon 6 z niespodziewaną ikoną. Deweloperzy zareagowali

Użytkownicy, zwłaszcza ci, którzy wybierają najwyższy poziom trudności, skarżą się na to, jak trudno jest wygrać wyścigi z wirtualnymi kierowcami. Ci nieraz potrafią stać się mistrzami kierownicy i wykorzystywać każdy zakamarek toru na swoją korzyść. Są jednak przypadki, w których boty uderzają w samochody graczy, a w dodatku robią to zupełnie znienacka i uniemożliwiają rywalizację.

Szczególnym przypadkiem stał się Drivatar gracza "bowie knife 99", który potrafił między innymi spaść ze skarpy na drogę, na której znajdował się pojazd gracza, by zablokować mu drogę. W innym przypadku zignorował on tor jazdy i punkty zapisu, by wjechać prosto pod koła gracza.

Bowie Knife 99 Best Moments!

Nie wiadomo, na ile celowe były działania gracza "bowie knife99", które przyswoił jego Drivatar, a na ile okazały się one nadinterpretacją sztucznej inteligencji. Jednocześnie wygrywanie przez jego drivatara wyścigu na prostej, w którym naprzeciw szybkim samochodom występuje w trójkołowym mini pojeździe jest źródłem humoru i fenomenem na miarę gracza stojącego za "Let me solo her" z Elden Ring.

Gracze dzielą się już nie tylko klipami, gdy "bowie knife99" zajeżdża im drogę lub utrudnia wygranie wyścigu, ale i takimi, w których odgryzają się wirtualnemu awatarowi kierowcy i spychają jego samochód w przepaść lub barierę w trakcie wyścigu.

Deweloperzy jeszcze w ubiegłym tygodniu zapowiedzieli, że zajmą się sztuczną inteligencją, która niejednokrotnie jedzie po prostu zbyt szybko, by dało się z nią konkurować. Jednocześnie internet dał tej sytuacji drugie życie i status miejskiej legendy, podchwyconej na mediach społecznościowych wielu deweloperów gier.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ