Telefony

Brytyjski skandal, hakerskie akcje dziennikarzy

z dnia 07-07-2011
Karolina Grązka | Redaktor serwisu benchmark.pl
19 komentarzy Dyskutuj z nami

Pod koniec ubiegłego roku wybuchła afera podsłuchowa dotycząca brytyjskiego tabloidu "News of the World". Obecnie sprawa osiąga apogeum, a w jej badanie włączone są najważniejsze osoby państwa.

Początkowo mogło nie zdawać się, że cała sprawa jest aż tak poważna i dotyka tak wielu osób. Aktualnie, relacja z ujawniania kolejnych faktów jest przekazywana minuta po minucie przez dziennik The Telegraph. Na czele debaty stoi głowa Wielkiej Brytanii, premier David Cameron.

Jak się to wszystko zaczęło? Parę miesięcy temu The Times ujawnił, że szef News of the World zezwalał swoim dziennikarzom na zdobywanie informacji wszystkimi dostępnymi, niekoniecznie legalnymi metodami. Początkowo sądzono, że chodzi głównie o rewelacje z życia gwiazd i tabloidowe skandale. Po ustaleniu, że dziennik włamywał się do poczty głosowej 13-letniej ofiary morderstwa, Milly Dowler, pojawiły się pierwsze oskarżenia.

Jak obecnie wiadomo, News of the World w 2002 roku odsłuchiwał wiadomości zaginionej dziewczynki, zanim jej śmierć została potwierdzona przez Scotland Yard. Dzięki temu zyskiwali materiał na kolejne artykuły, a także wiedzieli kto będzie w stanie udzielić im chwytliwego wywiadu. Co więcej, kasowano nadmiar wiadomości, żeby móc odbierać nowe. Aktywność poczty głosowej wzbudziła nadzieje krewnych i policji na to, że dziewczynka żyje i korzysta ze swojego telefonu. Złudzenia te były nawet opisywane na łamach NotW.
 

Afera News of the World
 

Sprawa przybrała poważniejszy obrót, gdy śledczy dotarli do ponad 11 000 stron notatek Glenna Mulcaire'a, prywatnego dochodzeniowca pracującego na zlecenie dziennika. Zdobywał on materiały i nagrania ze zhakowanych telefonów i poczt głosowych. Okazało się, że wśród ofiar byli między innymi bliscy także co najmniej czterech innych zamordowanych kobiet.

Z godziny na godzinę podawane są nowe informacje. Obecnie wiadomo też, że News of the World interesował się również podsłuchiwaniem rodzin zabitych brytyjskich żołnierzy pełniących służbę w Iraku i Afganistanie. Możliwe, że na celowniku była Samantha Roberts, żona sierżanta Stevena Robertsa, pierwszego żołnierza z Wielkiej Brytanii, który zginął na służbie w Iraku, w roku 2003. Nie wiadomo iloma nazwiskami zajmowali się hakerzy, ale sprawa jest mocno rozciągnięta w czasie, bowiem kolejny trop to ojczym porucznika Richarda Shearera, którego w 2005 zabiła iracka bomba.

Pewne są też tropy łączące News of the World z ofiarami zamachów terrorystycznych z 7 lipca 2005 w Londynie. Nie wiadomo jak wiele nazwisk ofiar i ich bliskich wypłynie jako zamieszane w aferę podsłuchową. Śledztwo trwa, a w miarę upływu czasu ujawniane są kolejne szokujące fakty.

Jakie konsekwencje poniesie brytyjski tabloid? Na razie zapowiadane są pierwsze aresztowania. Policja ma dziś zatrzymać pięciu dziennikarzy i wyżej postawionych pracowników dziennika. Z pewnością News of the World zostanie dotknięty stratami finansowymi zanim jeszcze zapadną jakiekolwiek wyroki. Umowy o publikowanie reklam zerwały już takie firmy jak Renault czy Ford. Prawdopodobnie w ślad pójdą kolejne korporacje, które nie chcą być powiązywane z mrocznymi interesami.

Podsłuchy i elektroniczne włamania są jak widać na porządku dziennym w redakcji News of the World od ponad 9 lat. Jeśli materiały zostały ujawnione dopiero teraz, kto wie czym jeszcze zapełnią się policyjne akta, jeśli sięgnie się wystarczająco głęboko? Co dziś znaczy dziennikarska etyka, skoro dla tematu i sensacji ludzie są w stanie wyrządzić tak wielką krzywdę jak dawanie nadziei i możliwe zacieranie istotnych dowodów w sprawach o morderstwo?
 

Więcej o hakerskich atakach:

Źródło: The Telegraph, The Guardian

Komentarze

19
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Pijawki którym zależy tylko na informacji, bez względu na konsekwencje.
  • avatar
    i ludzie teraz nagle skandują jakie to dzienniki są "be"... przecież sami napędzają te "pijawki" wystarczy sobie popatrzeć na rankingi sprzedaży jaki ma nakład taki "Fakt"(swoją drogą tytuł naprawdę adekwatny do zawartości) a ile taka "Gazeta Wyborcza" czy "Rzeczpospolita"... ludzie po prostu chcą czytać chłam i go chłoną jak gąbki po co czytać co się dzieję w państwie jak można przeczytać że Doda pokazała cycki:)
    Ostatnio się nawet załamałem jak jedna z pań profesor na uczelni oznajmiła że lubi sobie czytać "Życie na Gorąco", już wszelkie autorytety chyba poumierały:/
  • avatar
    Co za chamstwo.
  • avatar
    Naprawde wierzyce, ze tabloid mogl to wszystko zorganizwoac?
  • avatar
    O ile dobrze slyszalem, to News of the World zamyka dzialalnosc.
  • avatar
    Po 168 latach dzialalsnosci...
  • avatar
    Tak jak tutaj... news istotnie związany z branżą IT :P

    Powoli zamieniacie się w Fakty lub wydarzenia gdzie co 2 temat to nic nie znacząca papka. NIe pamiętam już kiedy oglądałem dobry dokument o 1-2 w nocy (!) na tvp(!)2. Telewizje oglądam niezwykle żadko i chyba tylko po to co reszta społeczeństwa aby się pośmiat z debili... bo nic innego, interesującego tam nie pokazuja.
  • avatar
    News of the World to taki kaliber i znaczenie w brytyjskich mediach jak Superstacja w polskich.
  • avatar
    "kerios83" u mnie po 2 w nocy nic nie oglądniesz bo tv publiczna wyłącza sygnał. Za co ja płacę?