Drony

Dron dostawczy UPS zaprezentowany, nie bez zastrzeżeń

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
8 komentarzy Dyskutuj z nami

Już sama koncepcja dronowego kuriera UPS budzi skrajne emocje, a do tego jeszcze doszła awaria podczas prezentacji.

Najnowszym hitem wśród firm kurierskich są drony. Swoją konstrukcję przeznaczoną do doręczania przesyłek przedstawił w poniedziałek UPS. Zdania na temat tego, czy była to udana prezentacja są podzielone.

Nietypowa koncepcja dronowego kuriera

Firma UPS wymyśliła sobie, że jej dron będzie częścią kurierskiego samochodu dostawczego, a konkretnie: będzie przechowywany w specjalnej skrytce na jej dachu (pełniącej zarazem funkcję stacji ładowania. Zasada jest więc następująca: kurier udaje się pod wskazany adres, a bezzałogowiec samodzielnie dostarcza przesyłkę pod drzwi, wraca do samochodu i wraz z pracownikiem jadą do kolejnego domu.

I już sama ta koncepcja budzi skrajne emocje. Z jednej strony są zwolennicy – bo to sposób na odciążenie, a nie zastąpienie kuriera. Z drugiej jednak są przeciwnicy, którzy nie są przekonani co do tego, czy kurier faktycznie potrzebuje wozić ze sobą „żelastwo”, żeby dostarczyć kilkukilogramową paczkę pod drzwi klienta.

UPS dron auto

UPS jednak odpowiada i robi to całkiem przekonująco. Firma mówi, że ludzki i mechaniczny kurier mają ze sobą współpracować – w optymalnych warunkach zdołają w ten sposób dostarczyć dwie paczki w czasie potrzebnym dziś na przekazanie jednej. Inna sprawa, to zbyt wąskie dojazdy i zamknięte bramy – na dronie ani jedna z tych przeszkód nie robi wrażenia.

Koncepcja jest jednak nietypowa dlatego, że do tej pory firmy kurierskie myślały o dronach jako zastępcach kurierów w przypadku paczek o mniejszej wadze, tak jak ma to miejsce w przypadku Amazonu. Czas pokaże, który pomysł sprawdzi się lepiej.

Co potrafi dron UPS?

HorseFly UAV, bo tak się nazywa ośmiowirnikowy dron UPS, przede wszystkim potrafi latać samodzielnie – nawet przez 30 minut i z prędkością na poziomie 70 km/h. Z kolei maksymalna waga ładunku, jaki może ze sobą nieść, to 4,5 kilograma.

UPS dron lot

Z ciekawostek warto wspomnieć przede wszystkim o tym, że HorseFly UAV jest bardzo bezpiecznym rozwiązaniem. Skąd takie stwierdzenie? Ano stąd, że utrata jednego śmigła niemal w ogóle nie przeszkadza mu w locie, a bez dwóch wciąż jest w stanie bezpiecznie wylądować.

Dron ten został wyprodukowany przez Workhouse Group, z którą UPS współpracuje już od dłuższego czasu. To ona dostarczyła firmie kurierskiej już 125 samochodów hybrydowych, a kontrakt zakłada przekazanie kolejnych 225 w najbliższym czasie.

Udana i nieudana prezentacja

Prezentacja, która odbyła się w poniedziałek, była ważnym wydarzeniem dla firmy UPS, a zadowolenie na twarzach po udanej demonstracji musiało być wyraźnie widoczne. Niestety, gdy już wydawało się, że będzie można odtrąbić sukces, coś poszło nie tak.

Dziennikarze poprosili o powtórzenie demonstracji, a dron odmówił posłuszeństwa i zamiast wznieść się w powietrze, próbował wylądować na dachu samochodu, co zakończyło się jego upadkiem i prawie doprowadziło do jego zniszczenia.

„Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widzieliśmy” – powiedział Steve Burns, dyrektor generalny Workhouse. Później jednak stwierdzono, że najpewniej był to wynik zakłóceń spowodowanych przez mnóstwo elektroniki (na czele z kamerami) wokół drona. 

Jako że jednak była to pierwsza prezentacja, można chyba przymknąć oko.

Źródło: TechCrunch, Workhouse, UPS. Foto: UPS

Komentarze

8
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    angelboy
    nie wiem jaki większy sens to będzie miało bo tylko kurierom będzie czas zabierało, w sytuacjach awaryjnych ok ale na co dzień raczej mało praktyczne
    1
  • avatar
    endrju_pl
    Nie widzę w tym sensu. Nawet na prezentacji sporo czasu zajęło uruchomienie samego drona. Kurier mógł by spokojnie w tym czasie tę paczkę dostarczyć.
  • avatar
    Siderion
    "a bezzałogowiec samodzielnie dostarcza przesyłkę pod drzwi" - no żeby mi dostarczyć pod drzwi to jeszcze by musiał się nauczyć dzwonić na domofon i otwierać drzwi z samozamykaczem ;)
    -1
  • avatar
    SirMichael
    każdy patrzy przez pryzmat siebie na te drony... a bo ja mieszkom w bloku to po co mu dron? Wyobraźcie sobie, że ludzie też mieszkają za warszawą i często trafiają się przypadki, że ktoś ma dom na środku wielkiej działki i dodatku żadnego domofonu i 2 psy na posesji.. pyk dronik i masz paczkę pod drzwiami a kurier nie musi kombinować, narażać się i tracić czas na próbę kontaktu z domownikami.