Okradziono go w grze, poszedł na policję...

Ktoś pewnie powie, że temat jest tabloidowy i ciężko się z tym nie zgodzić, ale z drugiej strony - czy zdajecie sobie sprawę z powagi sytuacji? Ale od początku.

Pewien zapalony gracz, miłośnik internetowego MMORPG o nazwie Metin 2 (mniej znanego od takiego na przykład EverQuesta) pewnego dnia logując się na swoje konto zastał niezbyt miłą niespodziankę. Wszystkie przedmioty, a fachowo mówiąc "itemy", zniknęły z jego konta. Zirytowany tym faktem - część z nich wcześniej odkupił od innego gracza za realne pieniądze - zgłosił sprawę na policję.

I tutaj zaczyna się sedno sprawy, bowiem policja sprawę przyjęła i - wedle podanych informacji - trafiła już na trop internetowego rabusia. O wszystkim opowiadał między innymi TVN, który być może potraktował to w charakterze żartobliwego materiału, a może w charakterze bardzo ważnej sprawy.


DLA CIEBIE
Cyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe

Dlaczego miałaby być ona istotna? Przyczyna jest prosta - już sam fakt, że trafiła do mediów sprawi, że kradzieży w grach (przynajmniej w Polsce) będzie mniej. Internetowi złodzieje właśnie zrozumieli, że to co robią jest nie tylko zabawą, a na dodatek grozi im odpowiedzialność karna (tak, tak, dokładnie taka, jak przy np. wynoszeniu elektroniki ze sklepu).

Drugą istotną informacją jest to, że policja wreszcie przestała z przerażeniem patrzeć na internetowe przestępstwa. Niestety, być może wciąż zależy to w pewnym stopniu od wybranej komendy, ale często interesanci są zbywani różnymi karygodnymi argumentami - o braku możliwości ścigania czy znikomej szkodliwości społecznej czynu.

Źródło: Inf. własna, TVN

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!