Badacze z Northwestern University w Stanach Zjednoczonych znaleźli sposób na modyfikację standardowego akumulatora litowo-jonowego. Dzięki temu pojemność ma zwiększyć się dziesięciokrotnie, a wydajność po 150 ładowaniach ma być pięciokrotnie wyższa niż w obecnie stosowanych źródłach prądu.Zmiana to zamiana materiału anody, na którą z elektrolitu przechodzą elektrony. Dotychczas używane mają być zastąpione przez wykonane z krzemu, na którego atomy przypada więcej, niż dotychczas, cząsteczek litu. Żeby ograniczyć uszkodzenia akumulatora wynikające z użycia nowego pierwiastka, ma on być używany w połączeniu ze znaną już alotropową formą węgla.Natomiast żeby przyspieszyć czas ładowania, "wywiercono" dziurki o średnicy 10-20 nm. Badacze muszą jeszcze poprawić nowe ogniwa tak, żeby nie spowodowały pożaru bądź wybuchu gdy temperatura osiągnie zbyt wysoki poziom.Trzymamy kciuki za naukowców ze Stanów Zjednoczonych. Prawdopodobnie jednak w praktyce mało co ulegnie zmianie, bo nowoczesne modele smartfonów i laptopów zapewne będą pobierały więcej prądu. Bilans wyjdzie więc na zero, bo większa pojemność zaspokoi większe potrzeby. Więcej o nowych technologiach: CES: Microsoft Surface 2 - interaktywny stół Microsoft pokazuje niezwykłe intefejsy użytkownika Sharp: TV z rozdzielczością 7680 x 4320 pikseli Microsoft HoloDesk: hologram 3D w zasięgu ręki Technologie, wizje i gadżety przyszłości
Źródło: slashgear