Choć przekonuje, że jego intencją nie jest budowanie konkurencji dla firm kurierskich, z którymi od lat współpracuje, do pomysłu utworzenia i rozwijania własnych kanałów logistycznych podchodzi na poważnie. Amazon chce stawać się coraz bardziej samodzielny, aby obniżyć koszty działalności i zapewnić moce przerobowe dostosowane do rosnącej skali zamówień na jego platformie.
Oprócz standardowych form kurierskich Amazon rozwija także ciekawe koncepcje, takie jak dostawy bezpośrednie do samochodowych bagażników czy przedpokojów w mieszkaniach klientów. – „Kurier dostaje jednorazowy dostęp do zamka i może zostawić paczkę” – tłumaczy Sascha Stockem, założyciel firmy Nethansa, która pomaga sprzedawcom we wchodzeniu na tę najpopularniejszą na świecie platformę e-commerce. Dostrzega on również w takim działaniu Amazona szansę dla polskich sprzedawców, którzy mieliby dzięki temu zyskać lepsze warunki.
Zdecydowanie mniej optymistycznie do planów Amazona podchodzą firmy kurierskie. Jest już zresztą pierwsza ofiara: DHL wycofał się z rynku austriackiego po tym, jak uruchomiona została na nim samodzielna usługa dostawy paczek amerykańskiego giganta. O zmniejszonych przychodach informują też inni giganci, a także poczty w poszczególnych krajach, do których wchodzi Amazon.
Jakkolwiek będzie, bez wątpienia szykuje się olbrzymie zamieszanie w sektorze usług kurierskich. Eksperci przekonują, że ostatecznie wszystkim wyjdzie to na dobre. Amazon ma bowiem potencjał, by doprowadzić do profesjonalizacji branży i poprawy warunków: tak dla sprzedawców, jak i klientów.
Źródło: Rzeczpospolita, Nethansa, inf. własna