Choć od premiery Radeona R9 Fury X minęło już trochę czasu, to nadal nie wszystkie szczegóły są jasne i zrozumiałe. Przykładem tutaj może być kwestia podkręcania – zwłaszcza jeżeli chodzi o pamięci HBM, odnośnie których pojawiały się sprzeczne informacje.
Podkręcanie Fury X zostało w pewien sposób ograniczone, bo panel OverDrive w sterownikach Catalyst pozwala na podbicie taktowania układu graficznego maksymalnie o 100 MHz – z 1050 MHz do 1150 MHz i część redakcji dochodziła właśnie do takiej granicy, choć w naszym przypadku uzyskaliśmy trochę gorszy wynik, bo tylko 1120 MHz. Najnowsza wersja aplikacji MSI Afterburner pozwala jednak podnieść częstotliwość rdzenia jeszcze wyżej i można spotkać się z egzemplarzami zdolnymi do pracy z częstotliwością 1165 MHz czy nawet 1185 MHz. Są to jednak niszowe przypadki, które najwyraźniej wyróżniają się „wyselekcjonowanym” procesorem graficznym.
Ograniczenie potencjału podkręcania wynika raczej z braku stabilności działania, aniżeli zbyt słabego chłodzenia – w końcu mamy do czynienia z chłodzeniem cieczą, które - jak chwali się producent - jest w stanie schłodzić układ o mocy 500 W, podczas gdy Fury X wydziela "zaledwie" 275 W mocy. Można zatem podejrzewać, że po zwiększeniu napięcia zasilającego udałoby się uzyskać jeszcze lepsze wyniki, aczkolwiek na obecną chwilę ciężko potwierdzić te informacje, bo żadna aplikacja jeszcze nie oferuje takiej funkcji.
Nieco inaczej wygląda kwestia podkręcania pamięci HBM, bo oficjalnie została ona całkowicie zablokowana – opcja OverDrive w panelu Catalyst Control Center w ogóle nie przewiduje możliwości zmiany taktowania, natomiast aplikacja MSI Afterburner ma nieaktywny suwak do zmiany częstotliwości.
Niektórzy najwyraźniej nie mogli pogodzić się z nałożonymi ograniczeniami i zaczęli eksperymentować. Kilka dni temu nawet zaczęły pojawiać się doniesienia, jakoby sterowniki Catalyst 15.15 Beta miały błąd i czasami, w bliżej niezidentyfikowanych okolicznościach pozwalały na zmianę częstotliwości pamięci.
I co? Okazuje się, że podkręcanie pamięci HBM rzeczywiście jest możliwe – wystarczy bowiem w opcjach aplikacji MSI Afterburner aktywować funkcję rozszerzenia oficjalnych limitów podkręcania (Extend Official Overclocking Limits), która odblokowuje suwak do zmiany częstotliwości pamięci wideo.
Pierwsze pogłoski mówiły o możliwości przyspieszenia pamięci z 500 MHz aż do 600 MHz, co byłoby znakomitą informacją – w końcu rzadko kiedy możemy się spotkać z potencjałem na poziomie 20%. Kilka portali zweryfikowało te wieści i maksymalnie udało im się uzyskać stabilne 530 – 550 MHz, co rzeczywiście przełożyło się na wzrost wydajności mniej więcej na poziomie 2,5%, czyli dosyć niewiele w stosunku do wzrostu taktowania.
To jednak nie koniec, bo maksymalny potencjał podkręcania pamięci HBM jest jeszcze wyższy, co potwierdził rumuński overclocker o pseudonimie Bruno. Spróbował on swoich sił w podkręcaniu Fury X i maksymalnie udało mu się uzyskać zegary na poziomie 1130/630 MHz – tyle tylko, że nie były one w pełni stabilne, a jedynie pozwoliły na ukończenie testów z benchmarków.
Wygląda więc na to, że podkręcanie Fury X zostało ograniczone z obawy o problemy ze stabilnością, ale trochę jakby za bardzo, bo z karty można jednak jeszcze trochę "wycisnąć". Jeden z programistów aplikacji RivaTuner (do podkręcania kart graficznych) rzucił też nowe światło na sprawę - okazuje się bowiem, że kontrola napięcia w Fury X odbywa się w trochę inny sposób, bo dostęp do niej jest bardziej utrudniony, niż np. w kartach Nvidii, a na dodatek trzeba do aplikacji dodać wsparcie dla nowych regulatorów napięcia. Jesteśmy ciekaw, czy po uporaniu się z tymi trudnościami, producenci dopracują funkcję podkręcania i oddadzą pełną kontrolę nad akceleratorem.
Źródło: inf. własna, AMD, Guru3D, Hardware, HardwareLuxx, HWBot, WCCFTech