Prawie trzy miesiące temu zadebiutował Radeon R9 Fury X, który nieźle namieszał na rynku topowych kart graficznych. Problem jednak w tym, że w europejskich sklepach nadal występują problemy z dostępnością karty. Czym to jest spowodowane?
Serwis Sweclockers wskazuje tutaj kilka czynników, które nakładając się na siebie, powodują problemy z dostępnością akceleratora. Głównym problemem ma być nadal słaba dostępność w pełni sprawnych rdzeni Fiji, które są połączone z nowymi kośćmi pamięci HBM. Ponadto, jeżeli takie układy się pojawią, cześć z nich trafia również do kart graficznych Radeon R9 Nano.
Partnerscy producenci podobno też mają pewien interes w mniejszej dostępności Fury X, bo w takiej sytuacji mogą sprzedać więcej kart z serii Radeon 300 (zwłaszcza tych z wyższego przedziału cenowego). Nie można wykluczyć i takiego scenariusza, aczkolwiek raczej nikt oficjalnie się do niego nie przyzna.
Mimo wszystko w naszym kraju sytuacja nie wygląda tak tragicznie, bo największe sklepy nadal mają na stanie Radeona R9 Fury X – ceny zaczynają się od około 3000 złotych, a dostępne są modele firm ASUS, Gigabyte, MSI i Sapphire.
Źródło: Sweclockers, Lowyat, inf. własna