Zaskakujące przecieki o procesorach AMD Zen

Producent niechętnie udziela nowych informacji o swoich nowych procesorach, ale w sieci pojawiają się mniej lub bardziej wiarygodne przecieki.

Image
Paweł Maziarz

Na początku przyszłego roku mają zadebiutować procesory AMD Summit Ridge, a więc pierwsze modele bazujące na nowej mikroarchitekturze Zen. Co prawda producent nadal nie ujawnia zbyt wielu szczegółów o swoich nowych układach, ale ostatnio jeden z użytkowników portalu Carbonite wyjawił tutaj sporo ciekawostek.

Nowe procesory podobno są jeszcze w fazie dopracowywania, ale producent czyni coraz większe postępy i pracuje nad rozwiązywaniem dostrzeżonych błędów. Największym problemem w obecnych próbkach inżynieryjnych jest błąd podobny do tego, jaki był obecny w procesorach Phenom pierwszej generacji - związany z buforem TLB. Usterkę można naprawić poprzez zaimplementowanie specjalnej poprawki w BIOS-ie, ale wiąże się to z obniżeniem osiągów aż o 30-40%.

Nowe procesory mogą się też pochwalić coraz wyższym taktowaniem - w sierpniu dostępne próbki pracowały z częstotliwością 3,8 GHz, natomiast obecnie można je przyspieszyć do 4,2 GHz, a przy zastosowaniu niekonwencjonalnego chłodzenia ciekłym azotem w zasięgu ręki jest nawet stabilne 5,0 GHz. Napięcie rdzenia to około 1,3 V, ale można je podnieść do 1,5 V (przy takiej wartości niezbędne jest jednak wykorzystanie wydajnego chłodzenia – np. kompaktowego chłodzenia cieczą). Warto jednak zauważyć, iż producent ciągle dopracowuje parametry, więc do premiery powinny się one jeszcze pozmieniać.

AMD vs Intel

Wydajność procesorów stoi na naprawdę wysokim poziomie i w testach pokroju SuperPi, Cinebench czy 3DMark bez problemu mogą one konkurować z modelami Intel Haswell-E. Autor przecieku chwali też nowy model wielowątkowości (SMU), który podobno jest tak samo efektywny jak konkurencyjny Hyper Threading. W niektórych zastosowaniach problemem może być niższa przepustowość kontrolera pamięci – w wersjach desktopowych dysponuje on tylko dwoma kanałami pamięci operacyjnej, a do tego obsługuje on pamięci co najwyżej o częstotliwości 2133 MHz (przynajmniej jak na razie).

Jednym z planowanych układów jest 6850K (oznaczenie może jeszcze zostać zmienione) – model ten został wyposażony w 8 rdzeni/16 wątków, a w teście Cinebench R15 podobno jest co najmniej tak dobry jak Core i7-5960X (przyjmując wyłączoną poprawkę dla wcześniej wspomnianego błędu). Gdyby tego było mało, procesor ten ma kosztować zaledwie 300 dolarów, a więc 1/3 tego co na starcie kosztował 5960X.

Co z podkręcaniem? Tutaj może nas czekać duże zaskoczenie, bo BIOS/UEFI podobno został wbudowany w procesor, więc za wszelkie aktualizacje ma odpowiadać AMD. Mimo wszystko i tak nie znajdziemy w nim żadnych opcji pozwalających wpływać na wydajność procesora, a przetaktowanie jest możliwe dopiero z poziomu systemu operacyjnego (np. poprzez aplikację Overdrive). Co ciekawe, ustawienia są zachowywane przez 30 minut i mogą być przenoszone na inną płytę główną. Tyle samo czasu trzeba czekać na przywrócenie ustawień.

Szklana kula

Trzeba zatem przyznać, że ujawnione informacje są bardzo obiecujące i dosyć zaskakujące. Czy się rzeczywiście sprawdzą? Tego pewnie dowiemy się dopiero po premierze, która ma nastąpić na początku przyszłego roku. Do tego czasu raczej podchodzilibyśmy do nich z dystansem (tak jak do wszystkich nieoficjalnych przecieków).

Źródło: SemmiAccurate za Carbonite

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!