Karty da się uratować, ale ze względu na charakter usterki konieczne jest tymczasowe wycofanie ich z rynku.
Problem można łatwo rozwiązać przez wgranie nowego BIOS-u, co niestety wymaga dostarczenia kart, które trafiły już do kanału sprzedaży, z powrotem do producentów. Jak podają nieoficjalne źródła, jeden z największych wytwórców odebrał już 20-30 tysięcy uszkodzonych Radeonów.
Na szczęście usterka została szybko wykryta, a dystrybutorzy poinformowani na czas, dzięki czemu na półki sklepów i do użytkowników końcowych zdążyła trafić jedynie niewielka ilość wadliwych kart.
Miejmy nadzieję, również dla dobra AMD, że to tylko jednorazowa wpadka.