Wstęp
- Orientacyjna cena:
Canon IXUS 75: ~950 zł,
Nikon Coolpix S510: ~1020 zł
Mam przed sobą dwa aparaty z serii kompakt mini: Nikon Coolpix S510 oraz Canon IXUS 75. Obydwa niewiele większe od telefonów komórkowych, łatwo zmieszczą się w damskiej torebce lub tylnej kieszeni spodni, co czyni je idealnym sprzętem na wszelkie imprezy, spotkania towarzyskie czy wypady za miasto.
Bohaterowie niniejszego artykułu - Canon IXUS 75 i Nikon Coolpix S510
Aparaty na pewno docenią wszyscy ci, którzy nie lubią ogromnych obiektywów majtających się na szyi, a ponad zgłębianie tajników fotografii artystycznej cenią sobie praktyczność, wygodę i łatwość obsługi gotowych ustawień trybu "auto".
| Nazwa aparatu | Canon IXUS 75 | Nikon Coolpix S510 |
| Efektywna rozdzielczość matrycy | 7.2 Mpix | 8.1 Mpix |
| Pamięć | karty SD, SDHC | karty SD, SDHC |
| Czułość ISO | auto, 80, 100, 200, 400, 800, 1600 | auto, 64, 100, 200, 400, 800, 2000 |
| Obiektyw (ekwiwalent dla 35mm) | 35 - 105 mm | 35 - 105 mm |
| Migawka (zakres czasów zależy od trybu fotografowania) | 15 - 1/1500 s | 4 - 1/1500 s |
| Samowyzwalacz | 2sek/10sekund | tak |
| Zdjęcia seryjne | ok. 1.7 zdj./sekundę | ok. 1.2 zdj./sekundę |
| Autofokus | 9-punktowy AiAF, punktowy | Normalny, makro, AF |
| Manual fokus | tak | - |
| Makro | od 3cm | od 6cm |
| Korekcja ekspozycji | +/-2,0 EV, co 1/3 EV | tak |
| Wyświetlacz LCD | 3" TFT, około 230 tys. pikseli | 2.5" TFT, około 230 tys. pikseli |
| Formaty zapisu plików | JPEG, AVI, WAV | JPEG, film |
| Wymiary i waga | 85,9 x 53,5 x 19,4 mm; 165 g | 88 x 51 x 22 mm; 125 g (bez baterii) |
| Zasilanie | Akumulator litowo-jonowy NB-4L (ładowarka w zestawie) | Akumulator litowo-jonowy EN-EL10 (ładowarka w zestawie) |
| Polskie menu | tak | tak |
Mimo niewielkich rozmiarów, obydwa prezentowane aparaty mają matryce o wysokiej rozdzielczości (8.1 M dla Nikona i 7.1 M w Canonie). W praktyce, już zdjęcia pstrykane w 5 M można śmiało wywoływać w formacie A4 uzyskując wysoką jakość. Dodatkowe piksele pozwolą nam na swobodne kadrowanie zdjęć na ekranie komputera. Obydwa aparaty mają obiektywy z 3krotnym zoomem optycznym. Nie jest to dużo, ale przy tak małych rozmiarach obiektywu po prostu nie ma szans na więcej.
Obiektywy w pełnej krasie
Na Canon IXUS 75 wydamy 947 PLN, Nikon to z kolei wydatek 1025 PLN. Aparaty mają w zestawach akumulatorki i ładowarki, kable USB i A/V, oprogramowanie i paski, które zapobiegną wyślizgnięciu się tych miniaturek z ręki. Dodatkowo Nikon jest zaopatrzony w pamięć wewnętrzną 52 MB, a do Canona dołożono kartę o pojemności 32 MB.
Warto od razu pomyśleć o zakupie dodatkowej pamięci, gdyz to, co mamy w zestawie pozwoli na zapis zaledwie kilkunastu zdjęć w wysokiej rozdzielczości. Karta o pojemności 2 GB będzie kosztowała 75 PLN. Dodatkowo do Canona można dokupić obudowę do robienia zdjęć pod wodą.
Wygląd, obudowa i przyciski
Obudowy obu aparatów są wykonane z plastiku z metalicznym połyskiem. Canon jest dostępny w kolorze srebrno-czarnym, a Nikon może być czarny (a właściwie grafitowy), srebrny lub różowy. Dodatkowo Canon ma wokół obiektywu czarny (lub srebrny) pierścień z wyżłobieniami, który ciekawie wygląda, choć nie wiadomo do czego służy.
Porównanie rozmiarów: telefon SE K800i, Nikon Coolpix S510 i Canon IXUS 75
Aparat Canona jest nieco wyższy, co rekompensuje nam znacznie większy wyświetlacz LCD. Obudowy są w zasadzie odporne na zabrudzenia i nie widać na nich odcisków palców. Niestety nie można tego powiedzieć o wyświetlaczach, na których każdy dotyk zostawia dokładny odcisk linii papilarnych. Nikon wypada tu troszkę lepiej, gdyż smugi i zabrudzenia nie są aż tak bardzo widoczne jak na wyświetlaczu Canona.
Jak to w malutkich aparatach bywa, wszystkie przyciski też są malutkie. I tu pierwsza przewaga Nikona - pokrętło nawigacyjne ułatwiające szybkie przeglądnie zdjęć i przemieszczanie się między opcjami menu. W Canonie odpowiednikiem jest klawisz dotykowy, którego funkcja ogranicza się w zasadzie do wyświetlania na ekranie powiększonej informacji o funkcjach przycisku.
Canon i Nikon na prawym boku
W obu aparatach, włącznik i migawka są umiejscowione na szczycie i łatwo dostępne. Niestety, w Nikonie te dwa przyciski są zbyt blisko siebie i łatwo o pomyłkę, szczególnie gdy nasz wzrok jest skupiony na przedmiocie fotografii, a palec bezwiednie wędruje do migawki. Aparat Canona można też włączać przyciskiem do odtwarzania zdjęć, unikamy wtedy wysuwania obiektywu i oszczędzamy baterie.
Kolejna różnica dotyczy zoomu. W Canonie kontrolka zoomu jest umieszczona na spuście migawki i w efekcie łatwiej dostępna niż przycisk zoomu w Nikonie znajdujący się koło wyświetlacza.
Włącznik, migawka, spust - czyli aparaty od góry
W dolnej części tradycyjnie schowki na akumulatory i sloty kart pamięci
Menu
Ocena obsługi menu jest dosyć trudna, ponieważ zależy od indywidualnych przyzwyczajeń i preferencji użytkownika. W obu aparatach, dostępne opcje są podobne, choć zasadniczo różnią się sposobem organizacji. Moim faworytem w tej kwestii jest Canon IXUS 75. Jego menu jest podzielone na trzy działy: menu fotografowania, ustawienia i galerię pozwalającą dobrać motywy i dźwięki aparatu. W trybie odtwarzania zdjęć są dostępne różne opcje drukowania i wyświetlania. Każdy dział oznaczony jest osobnym kolorem a opisy poszczególnych funkcji są zrozumiałe nawet dla laika. Ustawienia światła, kolorów, rozdzielczości itp. są dostępne po naciśnięciu FUNC.SET znajdującego się pośrodku okrągłego klawisza dotykowego. Dodatkowo, na szczycie aparatu umieszczono przełącznik między trybem fotografowania, programami tematycznymi i video. Wiele funkcji zamiast opisów ma ikonki, które w większości są jasne i czytelne.
Menu w Canonie IXUS 75...
...oraz Nikonie Coolpix S510
W Nikonie do opcji ustawień aparatu wchodzimy przez klawisz MODE, zaś do menu fotografowania przez przycisk MENU. Opcje są jasno opisane, lecz do ich wyboru i zatwierdzenia trzeba wykonać nieco więcej ruchów niż w przypadku Canona, co dla osób aktywnie korzystających z dostępnych funkcji może być męczące. Przechodzenie między trybem foto, programami tematycznymi, video i nagrywaniem dźwięku też odbywa się za pomocą klawisza MODE.
Istotne jest, że podczas zmiany ustawień Canon na bieżąco wyświetla ile zdjęć lub minut filmu zmieści się jeszcze na karcie pamięci, podczas gdy w Nikonie aby uzyskać te informacje, trzeba najpierw wyjść z menu.
- Dostępne funkcje
Zakres możliwości obu aparatów jest dość podobny. Oprócz trybu auto mamy szeroki wybór ustawień tematycznych (15 w Nikonie i 10 w Canonie), możliwość nagrywania filmów wideo z dźwiękiem, nagrywania dźwięku oraz robienia notatek dźwiękowych do zdjęć.
Obydwa aparaty oferują możliwość manualnego ustawiania balansu bieli, ustawianie kolorów (tu Canon oferuje większy wybór i dodatkowo opcje ustawienia własnych kolorów) i różne opcje AF. Zakres ISO w Canonie wynosi 80-1600, w Nikonie 64-2000, chociaż wyższe wartości ISO można w zasadzie ignorować gdyż dają obraz zaszumiony i nieładny. Dostępne są różne ustawienia samowyzwalacza i zdjęcia seryjne (plus dla Nikona za większą ilość opcji). W Nikonie ponadto, można skorzystać z interwalometru, czyli nakazać samoczynne pstrykanie zdjęć co ustaloną jednostkę czasu.
W trybie wideo, Nikon oferuje trzy rozdzielczości filmu i dodatkowo możliwość tworzenia animacji lub filmu poklatkowego. W Canonie mamy do wyboru tylko dwie rozdzielczości, możemy za to ustalić ilość klatek na sekundę (30 lub 15), balans bieli i ustawienia kolorów.
Jakość zdjęć
Na koniec sprawa najważniejsza: produkt końcowy czyli fotka. Oba aparaty świetnie mierzą światło, a kolory wychodzą żywe i naturalne. Jest jednak kilka różnic, które mogą być istotne w zależności od upodobań użytkowników.
Obiektyw Nikona ma nieco szerszy kąt. Efekt jest taki, że przy zerowym zoomie kadr obejmuje więcej przestrzeni niż w przypadku Canona. Ma to jednak swoje minusy, gdyż przy zdjęciach makro pojawią się większe odkształcenia przy krawędziach zdjęcia.
Auto Focus w Canonie jest minimalnie szybszy. Ma to znaczenie gdy zależy nam na ujęciu poruszającego się obiektu, lub uwiecznieniu czegoś, co trwa tylko chwilkę i nie możemy sobie pozwolić na utratę cennych ułamków sekundy na ustawianie ostrości. Ponadto, osoby nieprzyzwyczajone do obsługi aparatów cyfrowych przeważnie nie czekają na ustawienie ostrości i często odruchowo cofają aparat tuż po przyciśnięciu migawki. W efekcie otrzymujemy zdjęcia nieostre lub rażąco źle wykadrowane. Za AF, niestety, minus dla Nikona.
Przy zdjęciach nocnych oraz zdjęciach przy przyciemnionym świetle oba aparaty radzą sobie świetnie. Co prawda, możemy zapomnieć o zdjęciach bez flesza (zbyt małe rozmiary obiektywu), ale nawet z lampą kolory wychodzą w miarę naturalnie. O ile aparat Canona wystarczy włączyć i pstrykać, o tyle w Nikonie warto najpierw zmienić ustawienia ISO. Aparat ten w ciemnym pomieszczeniu automatycznie podwyższa wartość ISO co w efekcie daje nienaturalnie jasne i bardzo zaszumione zdjęcia, obniżenie tej wartości niczemu nie przeszkodzi, bo światło i tak daje lampa, a zdjęcia na pewno będą się lepiej prezentować. Zmora zdjęć nocnych - efekt czerwonych oczu - dotyczy obu modeli w jednakowym stopniu. Przy zdjęciach portretowych twarze są wykrywane i aparaty automatycznie ustawiają światło tak, żeby oczy miały naturalny kolor, ale przy grupówkach elektronika zawodzi i na zdjęciach uwieczniamy stada uśmiechniętych, czerwonookich wampirów (Canon oferuje opcję usuwania tego nieprzyjemnego efektu).
W sytuacji odwrotnej, podczas robienia zdjęć w pełnym słońcu i na śniegu Canon radzi sobie wyśmienicie dając dobrej jakości zdjęcie zimowego widoczku pod słońce. Nikon w identycznym ujęciu daje dobre zdjęcie, choć o nieco przytłumionych kolorach. W sytuacjach mniej ekstremalnych, przy normalnym oświetleniu, w obu przypadkach zdjęcia mają dobrą jakość i usatysfakcjonują nawet najbardziej wymagających.
Jeśli chodzi o zdjęcia makro, to aż przykro mówić, ale aparat Nikona zdjęcia Makro robi tylko w teorii. Ostrość łapie dopiero przy odległości ponad 20cm od fotografowanego obiektu, podczas gdy Canon świetnie sobie radzi już przy około 4-5cm. Foty są ostre i dobrze naświetlone nawet przy sztucznym świetle lampki nocnej.
Poniżej zestawienie zdjęć pstrykanych w identycznych warunkach:
- Podsumowanie
Podsumowując, obydwa aparaciki prezentują dosyć wysoki poziom, chociaż mają też pewne ograniczenia wynikające głównie z małych rozmiarów obiektywu. Moim osobistym liderem został Canon IXUS 75. Wydaje mi się bardziej przyjazny użytkownikowi, po prostu łatwiejszy w obsłudze, a do tego tańszy. Ale oczywiście to tylko moja subiektywna opinia. Może kogoś jednak skusi Nikon Coolpix S510 o większej matrycy i dodatkowych opcjach niedostępnych w Canonie.
Życzę zatem dobrego wyboru i wielu wspaniałych chwil uwiecznionych na dobrej jakości zdjęciach!