Aplikacje do smartfonów pójdą do sądu

Rząd USA rozpoczął śledztwo mające wykazać czy aplikacje do smartfonów naruszają prywatność użytkowników.

Aplikacje mnożą się obecnie w imponującym tempie. Według grudniowego raportu, 56 spośród 101 testowanych programów zbiera informacje pozwalające zidentyfikować konkretnego użytkownika i udostępnia je dalej - na przykład firmom rozsyłającym reklamy. Dodatkowo, 47 z nich podaje także nasze aktualne położenie.

Co w tej kwestii robią prawnicy? Wchodzą z twórcami oprogramowania na sądową ścieżkę. Jednymi z powołanych świadków są członkowie firmy Pandora Media (radio online), której aplikacja używana jest w iPhone'ach i telefonach korzystających z systemu Android.

Zarząd firmy obawia się, że zamieszanie w sprawy prawne zadziała niekorzystnie na jej wizerunek. Mimo tego, że sama Pandora nie jest obiektem śledztwa, włączanie jej w cały proces może wzbudzić podejrzenia - w końcu ten serwis zbiera  adresy e-mailowe. Choć nie wymaga on podawania dodatkowych danych umożliwiających bezpośrednią identyfikację, jak wiek czy miejsce zamieszkania, odnotowany spadek popularności może być znaczący.

Czekamy na werdykt - czy prawnicy ze Stanów Zjednoczonych stwierdzą, że aplikacje na smartfony łamią prawo do prywatności i anonimowości użytkowników? I czy w rezultacie nasze dane będą lepiej chronione?

Image

Źródło: telegraph.co.uk

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!