Tego typu zmiana, choć spodziewana, to mimo wszystko zaskoczenie. Jeszcze do niedawna o Microsofcie mówiono tak, jak obecnie gdzieniegdzie mawia się o Google - stawiano go w roli złego potentata, który wkrótce opanuje wszystkie dziedziny naszego życia. Ale analizując politykę firmy - obecnie znanej przede wszystkim z Windowsów i konsoli Xbox 360 - nie można się dziwić zaistniałem sytuacji.
Z jednej strony mamy Apple - aktywne na niemal wszystkich frontach. Mając olbrzymi potencjał technologiczny miało nieco szczęścia - premiera iPoda była punktem zwrotnym w jej historii. Następnie polityka jednego gadżetu na rok (MacBook, iPhone, iPad) zaprowadziła firmę Jobsa na sam szczyt. Nie wspominając o aktywnym uczestnictwie w sektorze oprogramowania - ze szczególnym naciskiem na iTunes, Apple Store i oczywiście iPhone OS.
Rynkowa wartość Microsoftu wynosi obecnie 219 miliardów dolarów, podczas gdy Apple warte jest 222 miliardy USD. Prawdopodobnie ta różnica w najbliższym czasie będzie się powiększać.
Źródło: Business Insider