Trudno jest się im dziwić. Europa to gigantyczny, a przede wszystkim bardzo bogaty rynek. Do rozporządzeń i sugestii Unii Europejskiej już kilkukrotnie musiał dostosować się Microsoft. Teraz przyszła kolej na innego giganta o monopolistycznych tendencjach - Apple. Sytuacja jest o tyle zabawna, że przecież firma ta brzydzi się sytuacjami, gdy dana technologia spoczywa w rękach wyłącznie jednej firmy - najlepszym przykładem jest niedawny konflikt z Adobe w kwestii flasha.
Wspólnota po przyjęciu nowej Agendy Cyfrowej zyskuje narzędzie do korygowania poczynań nie tylko monopolistów, ale też graczy o znaczącej pozycji rynkowej. Właśnie pod tę definicję podpada firma Apple. Jeżeli Unia Europejska zarząda od firmy Steve'a Jobsa otwartej polityki, analogicznej do innych producentów może mieć to szeroko pojęte konsekwencje. Niektórzy zachodni dziennikarze optymistycznie spodziewają się nawet udostępnienia iTunes jako platformę dla wszystkich podmiotów. A być może w dalszej kolejności podobny los mógłby spotkać również iPhone OS czy nawet Mac OS. Apple na pewno będzie walczyć, choć kilka lat temu znajdujący się w podobnej sytuacji Microsoft z Unią Europejską nie wygrał.
Źródło: DailyTech