Zdaniem Apple, HTC naruszyło aż dwadzieścia patentów związanych zarówno z interfejsem, jak i rozwiązaniami sprzętowymi. Choć nie znamy szczegółów, a pozew jest szczelnie zamknięty w Sądzie Federalnym Delaware, można się domyślać, że mowa także o technologii multi-touch. Tajwański koncern ze spokojem przyjął zarzuty ze strony samego Steve'a Jobsa.
A kilka godzin później wiedzieliśmy czemu - do akcji postanowiło wkroczyć samo Google, zaś jego reakcja była szybka i zdecydowana niczym w najlepszym filmie akcji. Internetowy koncern przyznaje, że choć bezpośrednio nie został wymieniony w pozwie, czuje się dotknięty atakami na ich największego partnera strategicznego i będzie go bronić z całych swoich sił.
Przypomnijmy - HTC, który w ostatnim czasie wydał kilka bardzo ciepło ocenianych modeli, to wielki przyjaciel systemu operacyjnego Android OS. To także we współpracy z HTC powstał pierwszy telefon od Google - Nexus One. Nazwa Apple na sądowej wokandzie pojawia się natomiast dość często. Nie tak dawno temu firma musiała bronić się przed podobnymi zarzutami ze strony Nokii. Wciąż nie znamy finału tej sprawy, która może się zakończyć nawet całkowitym zablokowaniem iPhone'a na terenie Stanów Zjednoczonych.
Źródło: Unviredwiev