Jak donosi Bloomberg, powołując się na swoje źródła zaznajomione ze sprawą, okulary Apple’a mają być wyposażone w aparaty, mikrofony i głośniki. Dzięki nim będą mogły analizować świat zewnętrzny i przyjmować polecenia za pośrednictwem asystenta głosowego Siri.
Urządzenie mogłoby również obsługiwać takie funkcje jak rozmowy telefoniczne, odtwarzanie muzyki, tłumaczenia na żywo czy nawigacja głosowa. Bardzo podobne komponentry i funkcje mają okulary Ray Ban Meta, które trafiły na rynek jesienią 2023 roku. W lutym producent pochwalił się przekroczeniem bariery 2 mln sprzedanych egzemplarzy, co uważane jest za spektakularny sukces.
Zmiana planów Apple’a - okulary z Siri zamiast zegarka z kamerą
W ostatnich miesiącach pojawiło się sporo doniesień na temat tego, jakoby Apple eksperymentował z różnymi formami gadżetów ściśle zintegrowanych ze sztuczną inteligencją. Jeden z pomysłów zakładał ponoć uzbrojenie Apple Watcha w kamerę, by był on w stanie udzielać odpowiedzi na temat tego, co widzi użytkownik. Informatorzy Bloomberga donoszą jednak, że projekt ten został przed kilkoma dniami porzucony.
Równolegle z okularami rozwijane mają być słuchawki AirPods z wbudowanym aparatem. Rynkowy debiut okularów zaplanowano ponoć na rok 2026, a słuchawek na 2027.
Ostatecznym celem Apple’a ma być wypuszczenie okularów z rozszerzoną rzeczywistością, które wykorzystają wyświetlacze do nakładania cyfrowych treści na widok świata rzeczywistego. Takie urządzenie ma jednak trafić na rynek w bliżej nieokreślonej przyszłości.