Rzut okiem i dane techniczne
Parrot AR.Drone 2.0... czy trzeba dodawać coś jeszcze? Kiedy przesyłka dotarła do redakcji, nasza Logistyczka nie mogła odpędził się od łakomych spojrzeń. Jeśli uważnie śledzicie nasz profil na Facebooku to mogliście zobaczyć jak ochoczo przystąpiliśmy do pierwszych lekcji pilotażu. Co ważne Drone jest gotowy do lotu niemal zaraz po wyjęciu z opakowania. Konieczne jest jedynie zainstalowanie dedykowanej aplikacji na swoim smartfonie lub tablecie.
Zanim przejdziecie do oglądania filmu pokazującego pełnie możliwości tego ekscytującego gadżetu, zapoznajcie się z kilkoma podstawowymi informacjami technicznymi.
Konstrukcja Drone opiera się na lekkim, ale jednocześnie bardzo wytrzymałym stelażu wykonanego z włókna węglowego. Na jego końcach umieszczono silniczki elektryczne o mocy 14,5W, 28500 RMP oraz wirniki, które teoretycznie pozwalają wznieść urządzenie na wysokość około 100 m, jednak ze względu na ograniczony zasięg łączności WiFi wartość ta spada do około 50 m. Od spodu znajdziemy plastikowe nóżki, które naszym zdaniem powinny być nieco bardziej wytrzymałe, gdyż podczas lądowania, to właśnie one przyjmują całą siłę przyziemienia. W tym miejscu warto wspomnieć o dostępności wszystkich części zamiennych, a dzięki wielu filmikom dostępnym w sieci powinniśmy sobie poradzić bez problemu z wymianą. Podczas naszych testów Drone uległ kilku mikro katastrofom, jednak dzięki pancerzowi ochronnemu wyszedł z nich bez szwanku. W sytuacji awaryjnej, gdy nie możemy normalnie wylądować, a jest to konieczne, możemy skorzystać z przycisku bezpieczeństwa, który wyłącza wszystkie silniki.
W styropianowym korpusie umieszczono serce urządzenia, które stanowi procesor ARM Cortex A8, 1 GHz i 1 GB pamięci RAM DDR2 zarządzane przez system Linux 2.6.32. Położenie drona monitoruje zestaw następujących czujników: żyroskop, akcelerometr, magnetometr, barometr, ultradźwiękowy czujnik odległości. W górnej części znajdziemy port USB 2.0 oraz złącze zasilające. Urządzenie wyposażono również w dwie kamery nagrywające obraz w rozdzielczości 720 p.
Dołączona do zestawu bateria pozwala na około 15 minut lotu, jednak wszystko zależy od intensywności naszych manewrów. Z tego względu warto zaopatrzyć się w zapasowe ogniwo. Jeśli zbagatelizujemy ostrzeżenie o niskim poziomie baterii, Drone automatycznie rozpocznie procedurę bezpiecznego lądowania.
„Czarna” skrzynka wyposażona w moduł GPS (dostępna oddzielnie) o pojemności 4 GB pomieści nieco ponad 2 godziny materiału filmowego. Jakość filmów i zdjęć, jest zadowalająca, jednak wyraźnie widać rozmycia na brzegach kadru.
Z tego względu urządzenie to świetnie sprawdzi się raczej wyłącznie do celów rekreacyjnych. Oprócz zapisu do zewnętrznej pamięci, obraz wysyłany jest na ekran tabletu, dzięki czemu mamy stały podgląd w czasie rzeczywistym. Po zakończonych manewrach możemy sprawdzić statystyki lotu i podzielić się nimi ze znajomymi.
Już niedługo producent udostępni aktualizację oprogramowania, która pozwoli skorzystać z trybu reżyserskiego. Dzięki niemu będziemy mogli skorygować ekspozycję kamery oraz wybrać tryb nagrywania, skorzystać z komputerowej stabilizacji obrazu, a nawet zaprogramować trasę przelotu. Mamy nadzieję, że będziemy mogli w przyszłości przetestować nowe funkcje.
Aby uprzedzić kąśliwe komentarze przyznajemy, że z powodu zbyt silnego wiatru byliśmy zmuszeni zmienić lokalizację realizacji materiału wideo. Drone zachowuje się stabilnie i może być bezpiecznie kontrolowany jeśli prędkość wiatru nie przekracza 15 m/s. Silniejsze podmuchy wiatru mogą spowodować utratę kontroli nad urządzeniem, dlatego lepiej odpuścić sobie latanie przy takich warunkach.