Niestety "dotykowość" tego urządzenia kończy się na usunięciu standardowej rolki przewijania (scroll wheel) i zastąpieniu jej gładzikiem. Jednak nie to jest w tej myszce najciekawsze, warto skupić się przede wszystkim na jej konstrukcji. Microsoft Arc Touch Mouse składa się jakby z dwóch części. Pierwsza, wykończona lśniącym czarnym plastikiem to dwa przyciski, touchpad służący za scroll oraz zielona dioda. Słowem, nic nadzwyczajnego. Jednak druga część powinna już przykuć naszą uwagę. Chodzi tutaj o zakończenie myszy, na którym zwykle opieramy dłoń. Można je wygiąć tak, aby dostosować kształt myszy do naszej dłoni. Zapewnia nam to zdecydowanie lepszy komfort pracy.
DLA CIEBIESamsung - przegląd oferty lodówek
Arc Touch można też rozpłaszczyć, co na pewno ułatwia transport - ostatecznie przecież jest to myszka dedykowna właścicielom laptopów i netbooków. "Gryzoń" Microsoftu jest oczywiście bezprzewodowy, komunikuje się z komputerem za pomocą fal radiowych, dlatego do zestawu dołożono odbiornik podłączany przez port USB. Ponadto w tym modelu zastosowano technologię BlueTrack, dzięki której praca jest możliwa na większej liczbie rodzajów powierzchni niż w przypadku innych rozwiązań. Giętka mysz Microsoftu trafi do sklepów w październiku 2010 roku w sugerowanej cenie 249 złotych.
Źródło: Engadget