Ładny przedstawiciel klasy średniej
W czasach, gdy najwięksi producenci smartfonów silą się na innowacje, mniejsi gracze na rynku upatrują swoją szansę w tworzeniu sprawnie działających urządzeń, których główną zaletą będzie korzystny stosunek ceny do jakości. Strategia ta z jednej strony doprowadziła do tego, że rynek zdominowały bliźniaczo podobne konstrukcje, z drugiej jednak przyczyniła się do obniżenia ceny za porządny telefon z Androidem, którego idealnym przykładem jest testowany Archos Diamond Plus.
Archos Diamond Plus – dobre wykonanie i powtarzalny design
Testowany smartfon jeszcze niedawno zaskoczyłby poziomem wykonania, dziś zaś jest to już po prostu spodziewany standard w cenie oscylującej w okolicach 1000 złotych. I tak, z frontu tego ważącego 160 gramów smartfona znajdziemy szkło Gorilla Glass 3, z tyłu zaś – aluminiowe plecki z plastikowym wykończeniem u góry – gdzie znajdziemy wyjście słuchawkowe mini Jack 3,5 mm oraz dołu – skrywające maskownicę głośnika. Wymiary urządzenia to 152,6 x 76,4 x 8,4 mm.
Obudowa unibody – zaoblona na pleckach, dzięki czemu telefon dobrze leży w dłoni, skrywa obiektyw aparatu, który zauważalnie wystaje za obudowę. Na prawym boku umieszczone zostały oddzielne klawisze głośności oraz przycisk służący do odblokowywania telefonu. Lewy bok skrywa szufladkę na karty micro SIM lub jedną micro SD oraz spust migawki aparatu, którego dłuższe przytrzymanie włącza aplikację kamery.
Podobnie wygląda sprawa z wyglądem, gdyż Archos Diamond Plus prezentuje się ładnie i koresponduje z poziomem wykonania, choć trzeba zauważyć, że wygląda tak, jak większość smartfonów na rynku i od frontu wygląda jak krzyżówka smartfonów Samsunga, HTC czy Apple. To nic złego, gdyż niemal wszyscy tak projektują swoje telefony, ale zawsze czuć pewien mały niedosyt, gdy projektantom brakuje fantazji.
I w tym miejscu pojawia się wyraźniejszy już minus: o ile u góry znajdziemy oko przedniego aparatu, czujnik zbliżeniowy, natężenia światła oraz maskownicę głośnika i informującą o nowych zdarzeniach diodę LED, o tyle dół jest goły i wesoły – nie ma na nim nic, nawet logo producenta. Założenie symetrycznej konstrukcji niepotrzebnie wydłuża telefon. Dół aż się prosi, by zamontować na nim jakiś przycisk lub w ogóle wtopić weń przyciski ekranowe. To miałoby sens, a tak, sensu takiego rozwiązania ni można się dopatrzyć.
Całkiem niezłe wnętrze
Obudowa Archos Diamond Plus skrywa całkiem przyzwoite podzespoły. Telefon posiada ekran o przekątnej 5,5 cala i rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli, który wykonano w technologii IPS, co gwarantuje wierne oddanie kolorów, bardzo dobre kąty widzenia oraz przyzwoitą czerń. Smartfon napędzany jest przez 8-rdzeniowy procesor MediaTek MT6753, w którym poszczególne rdzenie oferują zegary 1,3 GHz oraz moduł graficzny ARM Mali-T720 i 2 GB pamięci RAM.
Specyfikacja odstaje może od dzisiejszych flagowców, ale pamiętajmy, że mowa tu o telefonie za 1000 złotych, którego system pracuje szybko i płynnie. Wspomnieć należy jeszcze o obsłudze łączności w standardzie LTE – 800/1800/2600 Mhz, obecności gniazda na kartę micro SD oraz obsłudze dwóch kart SIM w rozmiarze micro działające w trybie Standby – gdy rozmawiamy z wykorzystaniem jednej karty, druga jest jej podporządkowana i przychodzące połączenia są przekierowywane choćby na pocztę głosową.
Smartfon posiada również 16 GB wbudowanej pamięci na dane, co jest wartością przyzwoitą zważywszy na cenę urządzenia. Aparaty, w które wyposażony został Archos Diamond Plus to 16 Mpx matryca główna o przysłonie f/2.0 oraz 8 Mpx kamera z przodu. Więcej o ich możliwościach przeczytacie na kolejnych stronach testu. Warto dodać, że smartfon pracuje pod kontrolą Androida 5.1 Lollipop i wyposażono go w baterię o pojemności 2850 mAh.
Wrażenia z użytkowania
Używając Archos Diamond Plus na co dzień, w charakterze zamiennika dla LG G Flex 2, smartfon okazał się być więcej niż godnym następcą. System pracuje dość płynnie, aplikacje ładują się wystarczająco szybko, a obecność czystego Androida wpływa pozytywnie na stabilność i szybkość pracy urządzenia. Oczywiście nie można oczekiwać tu szaleństw w wydajności, aplikacje otwierają się z pewną ociężałością w porównaniu do szybszych modeli, a animacje są czasem skokowe, ale do codziennego użytkowania telefon ten nadaje się wyśmienicie.
Zasięg Wi-Fi jest bardzo przyzwoity, a smartfon nie rozłącza się z siecią bez ostrzeżenia. Podobnie jak obsługa sieci LTE – telefon nie gubi zasięgu i nie dzieje się z nim nic niepokojącego. Cieszy również jakość rozmów i to zarówno mikrofonu, jak i głośnika. Rozmówca słyszy nas równie wyraźnie, jak my jego, a w przysłowiowej słuchawce nic nie szumi. Testowany telefon to dokładnie to, czego oczekiwać można po urządzeniu kosztującym w okolicach 1000 złotych, choć producent nie ustrzegł się kilku wad.
Producent nie ustrzegł się kilku drobnych wad, niemniej są one jak najbardziej do wybaczenia, a większości z nich nawet nie dostrzeżemy podczas użytkowania. Pierwszą z nich jest kompletnie zbędny przycisk pełniący funkcję spustu migawki aparatu, który bez podwójnego skoku jest niemal bezużyteczny podczas robienia zdjęć. Za drugą wadę można uznać zaś sporadyczne błędy w spolszczeniu menu lub tegoż spolszczenia brak, co widzimy w ustawieniach aplikacji aparatu.
Wydajność i czas pracy
Moc urządzenia nie zachwyca na papierze, ale ważne, że wystarcza do normalnego użytkowania. Telefon jest stabilny i dość szybki, a system operacyjny w znacznej większości przypadków pracuje płynnie i bez większych zastrzeżeń. Zdarzają się spowolnienia i klatkowanie animacji, ale ogólna ocena jest na plus.
- 3DMARK UNLIMITED: 184
- GFXBENCH T-REX: 12 KL/s
- ANTUTU 5: 36626
Spoglądając na wyniki benchmarków widzimy, że urządzenie drastycznie odstaje od topowych modeli. Niemniej, nie dajmy się zwariować – w codziennym, standardowym użytkowaniu, smartfon radzi sobie świetnie. Archos Diamond Plus nie tylko wygląda dobrze, ale też zwykle płynnie i stabilnie działa, co sprawia, że nie generuje problemów i przeglądanie internetu, obsługa poczty, oglądanie filmików na YouTube czy zdalna praca z dokumentami, to czysta przyjemność.
Jeśli chodzi o czas pracy na jednym ładowaniu, to Archos Diamond Plus pozytywnie zaskakuje. Wykorzystana bateria pozwala na przetrzymanie dwóch dni, gdy używamy smartfona standardowo, trochę podzwonimy, trochę posłuchamy muzyki, a w wolnych chwilach sprawdzimy, co tam słychać w internecie. Prawdę mówiąc, przy nieco bardziej oszczędnym użytkowaniu, telefon wytrzymywał podczas testów nawet trzy dni, co jest w dzisiejszych czasach niezłym osiągnięciem.
Przy pełnym obciążeniu, podczas testu wykonywanego za pomocą GFXBENCH T-REX, Archos Diamond Plus jest w stanie pracować przez 256 minut, co w wolnym przeliczeniu daje ponad 4 godziny, a dokładnie 4,27 godziny. Przy stale włączonym ekranie smartfon wytrzymał zaś dokładnie 454 minuty, a zatem jakieś 7 i pół godziny. Całkiem nieźle.
Multimedia, aparat i podsumowanie
Archos Diamond Plus posiada bardzo przyzwoity ekran, który dobrze oddaje kolory, ma bardzo dobre kąty widzenia oraz niezłą czerń – jak na wyświetlacz IPS i jasność (474 cd/m2) pozwalającą na wygodne korzystanie z telefonu w słoneczne dni. Tym samym, oglądanie filmów na tym urządzeniu, ot choćby w środkach komunikacji miejskiej, to czysta przyjemność. Cieszy zatem, że telefon obsługuje takie formaty, jak AVI, MP4, 3GP i kodeki H.265, H.264 - do rozdzielczości 1080p włącznie w 30 klatkach na sekundę.
Multimedia to też muzyka i tutaj, cóż jest po prostu poprawnie. Smartfon gra dość płasko i neutralnie, a słuchanie za jego pomocą swoich ulubionych utworów daje przyjemność, ale nie będzie doznaniem cieszącym prawdziwych melomanów. Na plus zaliczyć można zaś głośnik, który gra czysto i całkiem nieźle – może sprawdzić się przy małym grillu ze znajomymi.
Zdjęcia i filmy
Interfejs aparatu niczym nie zachwyca, ale i nie rozczarowuje, ot taki androidowy standard. Jest czytelnie, a obsługa jest bardzo intuicyjna i pozwala na przełączanie się między trybami, jak panorama, śledzenie ruchu czy zdjęcie w zdjęciu. Nic ponad to. Aparat uruchamia się szybko, potrafi wykrywać twarze, posiada choćby elektroniczną stabilizację obrazu i obsługę gestami, ale funkcje te nie wpływają dodatnio na jakość zdjęć.
Fotografia wykonana za dnia, jakość przyzwoita
Jakość fotografii wykonanych w dobrych warunkach oświetleniowych, ot w ładny, pogodny dzień, jest zadowalająca - nawet przy zauważalnym braku detali, a tryb HDR dość znośnie poprawia zdjęcia o dużej rozpiętości tonalnej. Niestety, w gorszych warunkach oświetleniowych jest znacznie gorzej i dioda LED służąca do doświetlenia scenerii nie ratuje sytuacji. Zdjęcia są zaszumione, brak im szczegółów, a kolory sprawiają wrażenie mocno pastelowych.
Smartfon na 1000 złotych wręcz nie może równać się pod względem możliwości fotograficznych z Samsungiem Galaxy S7 czy LG G5, ale mimo wszystko, jakość zdjęć nieco rozczarowuje. Również filmy nagrywane Archos Diamond Plus nie zachwycają. Telefon nagrywa w Full HD w 30 klatkach na sekundę, ale filmom brak szczegółów oraz płynności.
Podsumowanie
Archos Diamond Plus to bardzo dobry smartfon – biorąc pod uwagę jego cenę. Telefon ma pewne ograniczenia wynikające z zastosowanych podzespołów czy zaimplementowanych rozwiązań, niemniej w żadnej mierze go one nie dyskwalifikują. Urządzenie jest bardzo dobrze wykonane, ładne oraz szybkie i zwykle działa bardzo płynnie. To wszystko sprawia, że jeśli ktoś szuka porządnego smartfona w dobrej cenie, a jego funkcje fotograficzne schodzą na dalszy plan - Archos Diamond Plus to rozsądny wybór.
Chcesz wygrać tablet Archos 121 Neon? Wystarczy odpowiedzieć na kilka pytań - zapraszamy od udziału!
Ocena końcowa:
- dobre wykonanie
- atrakcyjny wygląd
- stabilne działanie
- przyzwoite podzespoły
- dobra jakość rozmów
- atrakcyjna cena
- niezupełnie spolszczony interfejs
- zbyteczny przycisk spustu migawki
- nie najlepszy aparat