Artemis IV: Victor Glover poddaje w wątpliwość lądowanie na biegunie

Pilot misji Artemis II Victor Glover zasugerował, że w przypadku Artemis IV warto ponownie przemyśleć wybór miejsca lądowania. Zamiast południowego bieguna Księżyca astronauta wskazał okolice równika, argumentując, że mogłyby one dać załodze większy margines bezpieczeństwa i prostszy wariant powrotu w razie kłopotów.
NEW YORK, NEW YORK - MAY 01:  Artemis II Astronaut Victor Glover visits "Varney & Co" at Fox Business Network Studios on May 01, 2026 in New York City. (Photo by Theo Wargo/Getty Images)Astronauta Victor Glover, pilot misji Artemis II
Źródło zdjęć: © GETTY | Theo Wargo
Radosław Kosarzycki
Podczas Forum Nauki i Eksploracji NASA Victor Glover zwrócił uwagę, że rozsądniejszą drogą może być podejście etapowe: najpierw lądowania w rejonach lepiej poznanych i operacyjnie prostszych, a dopiero później mierzenie się z bardziej wymagającymi obszarami, jak południowy biegun. W jego ocenie okolice równika mogłyby ułatwić działania w sytuacjach nagłych, bo sprzyjałyby szybszemu opuszczeniu Księżyca i sprawniejszemu powrotowi na Ziemię.
NASA dotąd konsekwentnie wskazywała południowy biegun jako priorytetowy cel, przede wszystkim ze względu na zasoby lodu wodnego. Takie rezerwy są uznawane za kluczowe dla przyszłej obecności człowieka na Księżycu — mogą posłużyć do pozyskiwania wody pitnej, tworzenia osłon radiacyjnych czy produkcji paliwa rakietowego. Glover akcentował jednak, że pierwsze misje mogą więcej zyskać, wybierając lokalizację zapewniającą stałe oświetlenie oraz prostsze, "krótsze" scenariusze odwrotu w razie awarii.
Debata o miejscu lądowania toczy się także w kontekście politycznym. Chiny intensywnie rozwijają swój program księżycowy: realizują już robotyczne misje badawcze i zapowiadają pierwsze załogowe lądowanie około 2030 r. W Stanach Zjednoczonych pojawiały się głosy ostrzegające, że to właśnie chińska załoga mogłaby jako pierwsza dotrzeć na południowy biegun, co mogłoby przełożyć się na przewagę technologiczną i ekonomiczną w skali globalnej.

WIDEO
Czy ten obiekt to pierwszy odkryty egzoksiężyc? Jest pewien problem


W przypadku Artemis IV rozważany jest wariant wyraźnie inny od wcześniejszych planów. NASA odchodzi od koncepcji wykorzystywania stacji Gateway jako etapu pośredniego i analizuje bardziej bezpośrednią trasę lotu. Na zmianę wpływały również zastrzeżenia SpaceX i Blue Origin, które sygnalizowały ryzyka związane z dotychczasową architekturą opartą o eliptyczną orbitę NRHO. Według aktualnych założeń system lądowania ma umożliwiać niemal natychmiastowe opuszczenie powierzchni Księżyca, jeśli pojawi się poważna usterka.
Podobne argumenty publicznie przedstawiała Jessica Jensen ze SpaceX podczas jednego z ostatnich wydarzeń związanych z programem Artemis. Podkreślała, że rejon równikowy może ułatwiać szybki powrót na Ziemię, a tankowanie w przestrzeni kosmicznej przestaje być w takim układzie szczególnie skomplikowane. W jej ocenie prostsza trajektoria to także mniejsze ryzyko dla astronautów i mniejsza podatność misji na opóźnienia, co współgra z obawami sygnalizowanymi przez Glovera.
Z przedstawionego harmonogramu wynika, że Artemis III planowana jest na przyszły rok jako załogowa misja obejmująca manewry dokowania na orbicie. Z kolei Artemis IV mogłaby doprowadzić do pierwszego załogowego lądowania w 2028 r. Kwestia tego, czy będzie to południowy biegun Księżyca, czy okolice równika, pozostaje nierozstrzygnięta — decyzja ma zależeć zarówno od dojrzałości rozwiązań technicznych, jak i od uwarunkowań politycznych oraz tempa działań międzynarodowej konkurencji.
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!