Ubisoft chwali się DRM - Assassin’s Creed Origins wciąż nie zostało „złamane”

Zasługę ponosi tu przede wszystkim Denuvo (co istotne, w najnowszej wersji).

Image
Mateusz Tomczak

Zabezpieczenia DRM wywołują sporo skrajnych komentarzy. W ostatnim czasie najgłośniej o Denuvo, które miały okazać się zaporą nie do złamania, ale od pewnego czasu nie stanowią większego problemu dla próbujących się z nimi uporać. Jednym z wyjątków okazuje się Assassin's Creed Origins.

Od premiery gry minął miesiąc. Ubisoft właśnie o tym przypomniał, ale zaakcentował nie ciepłe przyjęcie czy wyniki sprzedaży a fakt, iż wciąż nie została ona „złamana”. Nie powinno to dziwić, ponieważ producent mocno się o to postarał.

Być może nie wszyscy wiedzą, iż Assassin’s Creed Origins chroniony jest przez podwójne zabezpieczenia. Poza przywoływanym Denuvo (co istotne, w najnowszej wersji) producent zaimplementował też system VMProtect.

Warto jednak dodać, że Need for Speed Payback oraz Star Wars: Battlefront 2 również nie zostały „złamane”, a posiadają jedynie tę samą wersję Denuvo. Wprawdzie tytuły te są na rynku krócej, a więc to sytuacja z Assassin’s Creed Origins jest szczególnie podkreślana.

Może jednak okazać się, że VMProtec jest czymś zbędnym. A wtedy producent nie będzie miał się czym chwalić, ponieważ pojawiają się głosy, że znacząco obciąża on komputery.

Źródło: dsogaming

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!