Różnice między wersją PC a konsolową
Warto również zwrócić uwagę na fakt zrezygnowania przez Ubisoft z wielce kontrowersyjnego zabezpieczenia DRM wymuszającego posiadanie stałego połączenia z internetem. Wszyscy wiemy jak skończyły się szumne zapowiedzi francuskiego giganta o wyjątkowości rozwiązania, które miało zażegnać problem piractwa. Rygorystyczny wymóg ciągłej weryfikacji oryginalności zakupionego produktu okazał się uciążliwy tylko dla legalnych użytkowników, bo piraci bardzo szybko poradzili sobie z tym problemem.
Teraz postanowiono dać odetchnąć wszystkim uczciwym graczom, ograniczając połączenie z internetem do jednorazowej aktywacji gry. Po tym zabiegu możemy cieszyć się rozgrywką nawet bez płyty w napędzie. Oczywiście nie ma róży bez kolców - w tym trybie nie mamy dostępu ani do zabawy sieciowej, ani znajdujących się w zestawie dodatków DLC, ani tym bardziej do wszelkich opcji związanych z Facebookiem czy usługą Uplay.
Wstęp do testów – ustawienia graficzne
Pomimo swoich konsolowych korzeni producentowi udało się przygotować godną ilość ustawień graficznych. Dzięki ich mnogości bez problemu znajdziemy kompromis pomiędzy jakością, a wydajnością. Komputerom najbardziej dadzą w kość cienie oraz wszelkiej maści odbicia. Do sekcji ustawień graficznych zajrzymy zapewne jednokrotnie, ustawiając wszystkie suwaki na maksymalne wartości. Karty od HD 5770 / GTX 260 wzwyż, a nawet nieco słabsze, pozwolą na oglądanie gry w pełnej jej krasie.
Po wyłączeniu synchronizacji pionowej, najmocniejsze karty w zestawieniu uzyskują wyniki dużo wyższe od sztywnego pułapu 60 klatek. Silnik gry jest bardzo dobrze zoptymalizowany, za co twórcom należą się spore brawa. Oprawa graficzna stoi, pomimo upływu czasu, na bardzo wysokim poziomie. Spadki płynności zdarzają się jedynie w sytuacjach, w których na ekranie wiele się dzieje. Nie napotkałem na żadne błędy grafiki, ani niczym nieuzasadnioną szarpaną animację.
Oto jak gra prezentuje się na poszczególnych poziomach ustawień
Podany zysk w wydajności ma charakter czysto orientacyjny. Został zmierzony na karcie HD 6850. W zależności od karty graficznej, zysk może być nieco odmienny. W żadnym razie nie powinniśmy sumować poszczególnych wartości. Mają one jedynie dawać ogólne wyobrażenie o tym, w jakim stopniu zmiana danej opcji może wpłynąć na płynność animacji.
• Multisampling (wyłączony, x2, x4, x8) – zmiana powoduje redukcję lub zwiększenie wygładzania krawędzi obiektów.
•zysk: do 9 kl./s.
• Jakość otoczenia (1, 2, 3, 4, 5, 6) – ustawienie wpływa na wygląd przedmiotów, budynków oraz niektórych tekstur, które nas otaczają. Po zmniejszeniu jakości otoczenia niektóre detale mogą wydawać się bardziej płaskie i rozmyte.
•zysk: do 6 kl./s.
• Jakość tekstur (1, 2, 3) – ustawienie, odpowiadające za zmniejszenie lub zwiększenie rozdzielczości tekstur.
•zysk: do 3 kl./s.
• Jakość cieniowania (1, 2, 3, 4, 5) – jakość, ostrość i intensywność cieni, rzucanych przez obiekty statyczne oraz dynamiczne.
•zysk: do 17 kl./s.
• Jakość odbić (brak, niska, średnia, wysoka) – opcja, dzięki której ustalimy jakość odbić na powierzchniach, np. wodzie.
•zysk: do 15 kl./s.]
• Jakość postaci (1, 2, 3, 4, 5) – dzięki tej opcji ustalimy poziom detali ubrań postaci w świecie gry.
•zysk: do 2 kl./s.
• Efekty dodatkowe (wyłączone, włączone)
•zysk: do 4 kl./s.
Silnik Anvil, zastosowany w grze jest autorskim silnikiem, rozwijanym przez Ubisoft Montreal. Został stworzony w 2007 roku i wykorzystuje się go zarówno na komputerach, jak i konsolach Xbox 360 oraz Playstation 3. Niektórym z was może być znany z pierwszej części Assassins Creed oraz Prince of Persia, kiedy to znany był jeszcze pod nazwą Scimitar. Od momentu zmiany nazwy na Anvil, zobaczyliśmy go już między innymi w poprzedniej odsłonie serii Assassins Creed. Co stanowi o sile tegoż silnika? Na pewno cykl dnia i nocy oraz dynamiczne zmiany pogodowe, przesuwające się po niebie chmury oraz doskonałe, rzucane przez nie cienie. Anvil pozwala też na osiągnięcie niebywałego wrażenia ogromnej przestrzeni, dzięki niespotykanej gdzie indziej odległości wyświetlanych przedmiotów. Budowle widać aż po sam horyzont. Trzeba sobie jasno powiedzieć: wygląda to pięknie. Wśród pozostałych zalet znajdują się nowe skrypty zachowań postaci niezależnych oraz realistyczne odwzorowanie ruchu ubrań pod wpływem czynników zewnętrznych oraz ruchu.
Sterowniki, system operacyjny i programy
- Windows 7 64-bit PL (Ultimate) SP 1
- DirectX 9.0c
- NVIDIA 266.58
- ATI Catalyst 11.2
- Fraps 3.2.3
Procedura testowa
Miejscem do testów było jedno z pierwszych ciekawych miejsc w grze. Akcji na ekranie jest sporo, a świat wydaje się walić bohaterowi na głowę. Spore zamieszanie, liczne wybuchy i mnogość efektów cząsteczkowych dostatecznie obciążają karty graficzne. Liczba klatek osiągniętych w tej lokacji jest wymierna i odpowiada ilości osiąganej przez resztę czasu gry. Trasę w przypadku każdej karty pokonano dwukrotnie, wyniki obu pomiarów uśredniono
Assassins Creed: Brotherhood - 1920x1200, MAX, AA x8
Wielkie brawa należą się producentowi za doskonałą optymalizację gry. Radzą sobie z nią wyśmienicie wszystkie karty wykorzystane w teście. Do żadnego z pomiarów nie trzeba było obniżać ani poziomu detali, ani rozdzielczości. Rozgrywka nawet na najsłabszych przedstawicielach AMD oraz Nvidii - odpowiednio HD 5750 oraz GTS 450 - była komfortowa. Spadków do 30 klatek na sekundę w zasadzie nie dało się odczuć. Oczywiście płynność animacji nie była doskonała i czuć było efekt drobnego spowolnienia, który przeszkadzał będzie osobom lubiącym grać przy minimum 60 klatkach.
Bezkonkurencyjną okazała się karta GTX 580. Dopiero czwarte miejsce zajął pierwszy z przedstawicieli AMD - 6970. Będzie to jednak istotne jedynie dla maniaków rywalizacji pomiędzy producentami - wszystkie czołowe karty bowiem zapewniają możliwość naprawdę komfortowej zabawy.
Przepaść oddziela karty nowsze od kart z segmentu niskiego oraz kart poprzedniej generacji. Różnica w wydajności HD 6850 i GTX 260 to aż 19 klatek na sekundę. Słabsze karty w zestawieniu miały również problemy z utrzymaniem stałej liczby klatek, odnotowując często spadki.
Pamięć RAM
Test zużycia pamięci RAM wykonywany był w zatłoczonych uliczkach Rzymu. Płynność animacji potrafi ulec znacznemu obniżeniu, ze względu na sporą ilość spacerujących po mieście mieszkańców i zmian w oświetleniu licznych przedmiotów. Ezio wybierał się na spacer dwukrotnie dla każdej konfiguracji testowej. Zmierzone wyniki uśredniałem.
Assassins Creed: Brotherhood - RAM, 1920x1200, MAX, AA x8
Różnica pomiędzy 2 a 4 GB pamięci RAM jest nieznaczna. W sytuacji, w której w środku komputera znajdowała się karta HD 6850 była nieodczuwalna, ale dało się ją odnotować za pomocą Frapsa. 3 klatki na sekundę mogłyby będą miały znaczenie w wypadku grania na karcie pokroju GeForce'a 8600 GT, użytego w teście Vintage. Tam każda klatka jest na wagę złota.
Testy procesora (CPU)
Pomiar wykorzystania procesora dokonywany był podczas jednego z początkowych epizodów, pełnego akcji i dynamiki. Na przestrzeni całej gry efektowne walki prowadzimy nieustannie. Jeśli do tej pory nie mieliście okazji zobaczyć Ezio w akcji, to koniecznie zobaczcie walkę zaprezentowaną na filmie z testu. Każdego z pomiarów dokonałem dwukrotnie, wyniki zostały uśrednione.
Assassins Creed: Brotherhood - CPU, 1920x1200, MAX, AA x8, karta HD 6850
Na podstawie przeprowadzonych pomiarów wysnuć można wniosek, że Assassins Creed potrafi wykorzystać procesory czterordzeniowe. Dla gry istotne jest także taktowanie procesora. Widzimy więc, że warto choćby nieznacznie go podkręcić, aby zyskać kilka klatek. Najbardziej rzuca się w oczy spadek minimalnej liczby klatek przy obniżeniu taktowania na czterech rdzeniach o około 1 GHz.
Posiadacze procesorów jednordzeniowych mogą borykać się z mocno szarpaną animacją. W zasadzie na starszych modelach Assassins Creed będzie po prostu niegrywalny. Rozsądnym minimum będzie dwurdzeniowiec o taktowaniu co najmniej 2,66 GHz. Widzimy jednak, że między nim a porządnie wykręconym czterordzeniowcem różnica wyniesie średnio około 26 klatek na sekundę.
Vintage
Do testów vintage dobrałem ustawienia graficzne, które są kompromisem pomiędzy sporą płynnością a przyjemną dla oka grafiką. Procedura testowa była identyczna jak w przypadku testu głównego.
- Ustawienia numer 1:
- Rozdzielczość – 1280 x 1024
- Multisampling - wyłączony
- Jakość otoczenia - 4
- Jakość tekstur - 3
- Jakość cieniowania - 3
- Jakość odbić - średnia
- Jakość postaci - 3
- Efekty dodatkowe - włączone
Ustawienia numer 2:
- Rozdzielczość – 1280 x 1024
- Multisampling - wyłączony
- Jakość otoczenia - 4
- Jakość tekstur - 2
- Jakość cieniowania - 2
- Jakość odbić – średnia
- Jakość postaci - 2
- Efekty dodatkowe - wyłączone
Assassins Creed: Brotherhood - 8600 GT OC
Pomimo chwilowych spadków płynności animacji, na ogólną wydajność karty w powyższych ustawieniach nie można było narzekać. Obniżenie rozdzielczości do 1280x720 i jakości odbić na niskie przyniosłoby zapewne dalszą poprawę, ale kosztem jakości obrazu.
Podsumowanie testów
Warto było poczekać kilka miesięcy na komputerową wersję Assassin's Creed: Brotherhood. W zamian za cierpliwość otrzymaliśmy rewelacyjną grę, okraszoną jeszcze lepszą warstwą graficzną (vide wprowadzenie multisamplingu). Twórcy wzięli sobie do serca konieczność odpowiedniej optymalizacji gry i wywiązali się z tego znakomicie. Nowe przygody Eizo nie wymagają high-endowego sprzętu. Co więcej, nawet na kartach ze średniej półki można grać na maksymalnych ustawieniach. Błędy grafiki w zasadzie nie występują.
W testach zauważyliśmy, że gra ma spore zapotrzebowanie na odpowiednio wydajny procesor. Za rozsądne optimum uznaliśmy dwurdzeniowca o taktowaniu co najmniej 2,66 GHz. Jeśli zainwestowaliście w procesor czterordzeniowy, to gra odwdzięczy się sporym wzrostem liczby klatek generowanych w ciągu każdej sekundy. Również częstotliwość pracy procesora ma spory wpływ na animację, zwłaszcza na minimalną liczbę klatek.
Jeśli chodzi o pamięć RAM, to 4 GB będą kluczowe jedynie dla osób, które będą chciały pograć na słabszych kartach graficznych. Tam zysk 3 klatek względem 2 GB pamięci będzie miał znaczenie.