Najważniejsze cechy:
- Ekran Full HD (1920 x 1080)
- Procesor Intel Core i7
- GeForce GTX 460M
- 16 GB pamięci RAM
- 1,5 TB miejsca na dane
- Oryginalny design i ciekawa konstrukcja
- Dobre wyposażenie
| Asus Lamborghini VX6 - test Lambo w wersji mini | |
Lamborghini VX7 nie jest dla każdego. Za te same pieniądze można kupić o wiele wydajniejszy komputer, który bez problemu poradzi sobie z najnowszymi grami. W przypadku Lambo nie powinniśmy jednak rozpatrywać zakupu jedynie pod względem relacji ceny do wydajności. Tutaj liczy się prestiżowy i nietuzinkowy design oraz komfort pracy.
Nie da się ukryć, że w przypadku Lambo dużo płacimy za markę. Nawet opakowanie zrobiło na nas wrażenie. Jest duże i gustowne. Ma odpowiednie komory na zasilacz i niezbędne okablowanie, znalazła się także bezprzewodowa mysz Logitech rebrandowana na Asus Lamborghini. Dodatkowo Asus dołącza do komputera torbę, także rebrandowaną - tym razem Targus "przemienił" się w Lambo. Torba nie tylko zapewnia odpowiednią ochronę dla VX7, ale dzięki drugiej komorze pozwala na zabranie niezbędnych w podróży akcesoriów.
Wygląd bestii
Asus Lamborhini VX7 ma odzwierciedlać agresywny wygląd samochodów włoskiego koncernu. Jego pokrywa przywodzi na myśl maskę Lambroghini Murcielago LP640, a obniżony przód i podwyższony tył nadają charakterystyczny dla włoskich samochodów aerodynamiczny kształt. Na pokrywie umieszczono też duże logo Asus i Lamborghini.
Spojrzenie na tył podkreśla jeszcze efekt wizualny – umieszczone tam dysze systemu chłodzenia przypominają tylne światła modelu Murcielago. Co więcej, połączono tutaj ładny wygląd z przemyślaną konstrukcją, ponieważ ciepłe powietrze opuszczające laptopa nie dmucha na rękę użytkownika, jeśli ten korzysta z zewnętrznej myszy.
Świetnie prezentuje się także podpórka pod nadgarstki. Producent zastosował skórzane wykończenia i połączenie aluminiowej obudowy ze skórą sprawia, że Lambo wygląda agresywnie i elegancko zarazem.
Obudowę wykonano z aluminium, ale nie oznacza to, że komputer jest lekki. To spora bestia, ważąca niemal 4 kg z baterią.
Wokół klawiatury zastosowano błyszczący plastik, natomiast klawisze są już matowe. Touchpad również błyszczy, co akurat jest wadą, ponieważ szybko się palcuje. Poza tym nie ma słabych stron, ponieważ powierzchnia dotykowa jest wystarczająco duża, ma wydzielone miejsce (po prawej stronie) do przewijania dokumentów i obsługuje podstawowe gesty dłoni. Jest również umieszczona w małym wgłębieniu, więc szybko odczujesz, gdy wyjedziesz palcem poza nią, co w czasie testów nie zdarzało się jednak za często.
Przyciski touchpada również są odpowiednio duże i dobrze wykonane. Pod nimi producent umieścił diody sygnalizujące pracę wybranych komponentów, w tym Wi-Fi, czy stan baterii.
Co pod maską?
Lamborghini VX7 opiera się na platformie Intel Sandy Bridge. Ma aż 16 GB pamięci RAM i wydajną kartę graficzną.
| procesor | Intel Core i7 2630QM 2 GHz (2,9 GHz, 6 MB cache) |
| układ graficzny | NVIDIA GeForce GTX 460QM DirectX 11, SM 5.0, 3 GB |
| pamięć RAM | 16 GB, DDR3, 1333 MHz 4x 4GB, maks. 16 GB |
| wielkość ekranu | 15,6 cala |
| typ ekranu | LED, matryca błyszcząca |
| rozdzielczość | 1920x1080 (Full HD) |
| dysk twardy | Seagate 2x 750 GB (1,5 TB) 7200 rpm, ST9750420AS |
| napęd optyczny | Blu-ray - MATSHITABD-MLT UJ240AS |
| typ klawiatury | wyspowa, klawisze kwadratowe blok numeryczny |
| istotne złącza | D-Sub, HDMI, 3x USB 2.0, 1x USB 3.0 |
| system | Windows 7 Ultimate 64-bit |
| dodatkowe funkcje i wyposażenie | kamerka internetowa 2.0 czytnik kartSD/Mini-SD/MS.MS-Pro/MS-Duo/MS-Pro-Duo/xD/MMC Bluetooth 2.1 podświetlana klawiatura bezprzewodowa mysz Logitech NX80 torba do laptopa |
| waga | 3,8 kg |
| wymiary | 40 x 31 x 5,8 cm |
| materiały pokrycia obudowy | pokrywa - lakierowane tworzywo ramka ekranu - błyszczący plastik wnętrze - aluminium, skóra i błyszczące tworzywo |
Czterordzeniowy procesor Intel Core i7 2630QM to jedna z najmocniejszych jednostek Intela. Dzięki technologii Hyper-Threading mamy dostęp do ośmiu wątków, a Turbo Boost pozwala na osiągniecie częstotliwości niemal 3,0 GHz.
Również układ graficzny dostarczył małego dreszczyku emocji - to NVIDIA GeForce GTX 460M, który zapewni wykorzystanie najnowszych efektów graficznych DirectX11, PhysiX i Cuda. Jak pokazały testy, wydajność usatysfakcjonuje nawet graczy preferujących laptopa niż klasyczny PC. Dopiero Crysis 2 w trybie 1920x1080 przytarł nieco nosa modelowi GTX 460M. Nie zmienia to faktu, że mobilne układy graficzne potrafią zapewnić płynną rozgrywkę przy coraz bardziej wymagających produkcjach.
Dziwi trochę zastosowanie tradycyjnych dysków twardych zamiast przynajmniej jednego modelu SSD na system i najpotrzebniejsze programy. Dzięki dyskowi SSD laptop byłby wyraźnie wydajniejszy, a jego cena raczej nie jest najważniejsza przy zakupie - osoby, które decydują się na laptop tego rodzaju raczej nie przejmują się ceną. Dla producenta ważniejsza była jednak duża pojemność - 1,5 TB (dwa dyski 750 GB).
Polski oddział Asusa zapytany o to, czy wprowadzi konfigurację z SSD, twierdzi że nie wyklucza takiej opcji. Miejmy nadzieję, że faktycznie tak się stanie.
Ciekawostki:
Łatwo zauważyć, że projektancji korzystali z rozwiązań konstrukcyjnych znanych z serii G73 i G53. Odsunięty od tylnej krawędzi zawias ekranu, umieszczenie na tyle dysz systemu chłodzenia oraz wyraźnie obniżenie przedniej krawędzi urządzenia – to bezpośrednie nawiązania do tych nieprzeciętnych laptopów dla graczy.
W zestawie z laptopem znajdziesz torbę i mysz. To produkty znanych firm (torba - Targus, mysz - Logitech), ale rebrandowane, czyli po małych zmianach w wyglądzie (m.in. nowe logo).
Dołączone akcesoria są wysokiej jakości, wrażenie robi nawet samo opakowanie. Jest bardzo ekskluzywne.
Ergonomia, dźwięk, obraz
Rozmieszczenie portów mogłoby być lepsze. Bok lewy w większości zajmuje napęd optyczny, w przedniej części znajdziemy dwa porty USB 2.0. Bok prawy zajęły pozostałe porty. Na jego przodzie znajdziemy gniazda słuchawek i mikrofonu, następnie USB 2.0 i sąsiadujące z nim USB 3.0 - odstęp między nimi jest w porządku, choć może być problem z podłączeniem dwóch pendrive'ów o nietypowych kształtach.
W połowie boku umieszczono wyjścia układu graficznego oraz LAN i gniazdo zasilające. Szkoda, że to ostatnie nie znalazło się gdzieś z tyłu laptopa.
Klawiatura i chłodzenie
Klawiaturę tworzą rzędy wyraźnie rozdzielonych klawiszy. Przestrzeń między nimi wypełnia błyszczący plastik, który jest kolejnym szybko brudzącym się elementem panelu roboczego.
Klawisze mają niski krok i pracują cicho. Są też wystarczająco duże do pisania bezwzrokowego, a ich układ jest przemyślany. Trzeba przyznać, że jedynie klawisze "Shift" i prawy "Alt" mogłyby być szersze. Jednak Asus zastosował w Lambo blok numeryczny, co skutecznie wpłynęło na wielkość niektórych klawiszy. Druga niedogodność to fakt, że środkowa część klawiatury ugina się podczas pisania, co nie powinno występować w laptopie takiej klasy.
Pochwalić można liczbę funkcji dostępnych za pomocą kombinacji z klawiszem "Fn". Znajdziemy: tryb uśpienia, regulację poziomu głośności, wyciszanie, wyłączanie touchpada, przełączanie pomiędzy ekranami, regulację jasności, czy też regulację podświetlenia klawiatury i przełączanie Wi-Fi.
Podczas pisania chętnie dawaliśmy odpocząć nadgarstkom - skórzanka podpórka jest bardzo przyjemna w dotyku, a ponadto nie nagrzewa się od zainstalowanych w obudowie podzespołów. To duża zaleta konstrukcji.
Zastosowany system chłodzenia nie tylko wizualnie przypomina rozwiązanie zastosowane w seriach G73 i G53. Cechuje go równie identyczna kultura pracy. Przy niewielkim obciążeniu szum wentylatorów jest praktycznie niesłyszalny – umieszczenie dysz z tyłu dodatkowo chroni użytkownika przed hałasem. Przy pełnym obciążeniu układu graficznego szum wzrasta, ale nadal utrzymuje się na stosunkowo niskim poziomie.
Drugą zaletą układu chłodzenia jest zapewnienie niskiej temperatury obudowy. Nawet przy dłuższej sesji gamingowej, panel roboczy pozostaje w całości chłodny, wyczuwalnie cieplejsza staje się tylko środkowa cześć spodu. Trudno jednak spodziewać się, że ktoś może pracować, trzymając na kolanach sprzęt ważący prawie 4 kg.
Obraz i dźwięk
Umieszczone nad klawiaturą głośniki nie rozczarowały. Muzyka brzmi na nich czysto, nieźle się prezentują tony wysokie. Brakuje nieco basów – producent nie zdecydował się na dodanie subwoofera. Trochę szkoda, bo uzupełniło by to multimedialny charakter laptopa.
Choć ekran ma 15,6 cala (podświetlanie LED), producent zainstalował w tym modelu matrycę Full HD. Przy tej rozdzielczości lepiej spisałaby się matryca 17-calowa. Przeglądanie Internetu na domyślnych ustawieniach czcionek może szybko męczyć oczy. Większa matryca powiększyłaby i tak niemałą wagę laptopa, a gry i filmy na zastosowanym ekranie i tak prezentują się znakomicie.
Oczywiście jest to matryca błyszcząca (glare), ale nikt raczej nie planuje spędzania czasu na świeżym powietrzu z tym laptopem. W pomieszczeniach ekran spisuje się bez zarzutu, oferując obraz bardzo wysokiej jakości. Jego maksymalna luminacja to 232 cd/m2, co jest bardzo dobrym wynikiem.
Kąty widzenia, jak na laptopa, są dobre. Dodatkowo warto zauważyć, że Asus przygotował kilka predefiniowanych trybów wyświetlania obrazu. Są to: Normal, Gamma Correction, Vivid, Theater, Soft. Rzadko zdarza się, aby tego typu rozwiązania stosowano w laptopach.
Nad ekranem producent zainstalował kamerkę internetową o rozdzielczości 2,0 mln pikseli. Można jej używać do rozmów wideo np. przez Skype'a.
Testy
Wyniki testów
Ocena i podsumowanie
Asusa Lamborghini VX7 trudno nazwać przeciętnym laptopem. Jego wydajność i wygląd zdecydowanie wyróżniają się na tle konkurencji. Ale i przewidywana cena do przeciętnych nie należy – 8000 zł może wywołać wstrząs nawet w najgrubszym portfelu. Pomimo kosmicznej ceny nie jest to notebook doskonały. Niewielkie problemy z solidnością obudowy jednak występują, a niektóre elementy bardzo szybko się brudzą, co może nie spodobać się niektórym użytkownikom.
Z pewnością należy docenić osiągi jakie oferuje Lambo. Niewiele z notebooków dla graczy są w stanie zaoferować podobną wydajność. Jeśli seria G73 doczeka się podobnej konfiguracji, świetnie uzupełni ofertę Asusa skierowaną dla entuzjastów gier.
Dla kogo?
VX7 nie jest laptopem dla osób, które kierują się przy wyborze relacją ceny do możliwości czy wydajności. Za 8000 zł można kupić laptopa, który będzie wydajniejszy, czy też zaoferuje lepsze wyposażenie. Lamborghini to przede wszystkim prestiżowy design i marka - taki komputer spodoba się osobom, które cenią superszybkie samochody włoskiego koncernu i liczy się dla nich głównie wygląd sprzętu.
Nie da się jednak ukryć, że Lambo to również bardzo dobry, wydajny komputer. Ma np. port USB 3.0 i napęd Blu-ray, a także ekran w rozdzielczości Full HD. W dodatku komfort pracy jest wysoki. Klawiatura i touchpad spisują się dobrze, a podpórka pod nadgarstki ma skórzane wykończenie i się nie nagrzewa.
Jeżeli jesteś fanem Lamborghini i szukasz wydajnego laptopa, a przy tym pieniądze to dla ciebie nie problem - ten laptop może przypaść ci do gustu.
| Opinia redakcji | ||
najciekawsze cechy:
| ||
najsłabsze cechy:
| ||