„Udział smartphone’ów w rynku stale rośnie, w związku z czym takie funkcje i cechy jak MMS, Bluetooth, czy dostęp do internetu stają się standardem. Jednak niewielu użytkowników zdaje sobie sprawę, że to właśnie te udogodnienia sprawiają, że mobilne urządzenia są podatne na ataki złośliwego oprogramowania.”
Cyberprzestępcy włamujący się do komputerów osobistych, zarobili miliardy euro za sprawą ataków złośliwego oprogramowania polegających na wykradaniu danych osobowych lub praw autorskich. Frost & Sullivan wierzy, że rosnący stopień skomplikowania telefonów komórkowych zachęci hakerów do przeniesienia swojej działalności właśnie na to pole.
Jak podaje raport, zagrożenie urządzeń przenośnych wzrosło znacznie na przestrzeni ostatnich kilku lat. Czytamy w nim, że operatorzy komórkowi w 2006 roku zgłaszają pięć razy więcej przypadków naruszenia bezpieczeństwa niż miało to miejsce w 2005 roku.
Choć sama liczba ataków jest wciąż niska, odzwierciedla ona niską świadomość użytkowników.
„Mimo że świadomość zagrożenia jest większa w środowiskach firm, mobilne złośliwe oprogramowanie nie jest tam głównym temat,” dodaje Gotzen. „Takie postrzeganie problemu prowadzi do niewielkiego zainteresowania produktami zwalczającymi złośliwe oprogramowanie, co w konsekwencji przekłada się na niższe przychody producentów.”