Nieco irytujące może być to że zarówno ATI jak i nVidia każą czekać klientom po kilka miesięcy od wprowadzenia nowych kart na solidne sterowniki zapewniające optymalne wykorzystanie chipów graficznych. Ze strony ATI mogą być dwie przyczyny takiego stanu rzeczy. Po pierwsze ATI celowo zaniżała wydajność kart sterownikami, czekając na ostateczny ruch nVidia. Bądź, co bardziej prawdopodobne, producent potrzebuje aż trzy miesiące na dopracowanie optymalnych sterowników.
Źródło: Fudzilla