Audictus Endorphine i Adrenaline - test i porównanie sportowych słuchawek Bluetooth
Audictus Endorphine i Audictus Adrenaline to słuchawki Bluetooth dla sportowców, które są odporne na trudy użytkowania, a do tego naprawdę nieźle grają.
Audictus Endorphine i Audictus Adrenaline - solidne, sportowe słuchawki Bluetooth
Słuchawki Bluetooth to synonim wygody dla wszystkich, którzy podczas spacerów po zatłoczonych miejskich chodnikach, podczas porannego joggingu czy treningu na siłowni chcą słuchać muzyki na wysokim poziomie. Audictus Endorphine i Audictus Adrenaline to słuchawki bezprzewodowe, które poza odpornością na przeciwności losu i wygodą użytkowania, oferują jeszcze całkiem niezłej jakości brzmienie.
Audictus Endorphine i Audictus Adrenaline - test
Na papierze modele Audictus Endorphine i Audictus Adrenaline niewiele się różnią. To w zasadzie te same słuchawki. Oba modele są kompatybilne z urządzeniami pracującymi na systemach iOS i Android, oba są wodoszczelne i spełniają normę odporności IPX4.
Zarówno “endorfina”, jak i “adrenalina” mają pasmo przenoszenia od 20 do 20000 Hz, przetworniki o średnicy 9 mm i wbudowane baterie o pojemności 90 mAh, które mają pozwolić na słuchanie muzyki nawet do 7 godzin. Oba modele obsługują łączność Bluetooth w standardzie 4.1, a maksymalna odległość od źródła dźwięku to 10 metrów. Rzecz jasna, słuchawki mają wbudowane mikrofony. To tyle, jeśli chodzi o podobieństwa.
Droższy wariant, czyli Audictus Adrenaline są lepiej wykonane, bo metalowe z eleganckimi szlifami, a w zestawie oprócz trzech rozmiarów silikonowych nakładek znaleźć można gąbki z efektem pamięci oraz sztywny pokrowiec na słuchawki. Czy warto dopłacić kilkadziesiąt złotych do wyżej pozycjonowanego modelu? Cóż, przekonamy się.
Audictus Endorphine - ładne i funkcjonalne
O ich wyglądzie czy wykonaniu nie da się zbyt wiele powiedzieć. Ot, są to prostu ładne słuchawki, wykonane z niezłego plastiku i estetycznie zaprojektowane. Gumowe wsporniki pomagające w utrzymaniu słuchawki w uchu są miłe w dotyku i demontowalne, a przewód jest płaski i dość solidny.
Na uwagę zasługuje pilot na kablu, który ma wbudowane przyciski regulacji głośności, klawisz funkcyjny i złącze micro USB do ładowania, chowane pod zaślepką. Przyciski na pilocie są gumowane i mają rozpoznawalne kształty, przez co ich używanie jest bardzo wygodne.
Audictus Adrenaline - powiew klasy premium
Największą różnicą między droższym a tańszym modelem jest dostrzegalna na pierwszy rzut oka różnica wizualna. Audictus Adrenaline są ładniejsze, wykonane z metalu i ładnie oszlifowane. W zestawie producent umieszcza twardy futerał oraz dodatkową parę nakładek, nie silikonowych, ale z gąbki, która potrafi dostosować się do kształtu kanału słuchowego w naszym uchu. Model droższy troszeczkę udaje klasę premium pod tym względem i chwała mu za to, bo te drobne detale sprawiają, że słuchawki mogą się podobać.
Wrażenia z użytkowania “na spokojnie” i “na sportowo”
Audictus Endorphine podczas codziennego użytkowania spisują się bardzo dobrze. Są dość wygodne, choć ze względu na rozmiar nie można powiedzieć, że bardzo wygodne, gdyż sporo odstają od ucha, przez co założenie na nie zimowej czapki jest mało komfortowe.
Jeśli chodzi o użytkowanie podczas uprawiania sportu, to wytrzymały próbę bieżni bez problemu. Ani myślały również o wypadaniu z ucha podczas podskoków ze skakanką, o standardowych i bardziej stacjonarnych ćwiczeniach nawet nie wspominając. Nie ruszyły się z miejsca nawet podczas rozgrzewki w trakcie cotygodniowego wypadu na koszykówkę ze znajomymi, a to świadczy o nich bardzo dobrze.
Audictus Adrenaline pod względem wygody i komfortu użytkowania przewyższają tańszy model w jednej kategorii. Są znacznie wygodniejsze. Mimo iż większe i masywniejsze, są nieco inaczej wyprofilowane, lekko zagięte dzięki czemu przyjemniej mieszczą się w kanale słuchowym, a gumowe wypustki, których rolą jest utrzymywanie ich w miejscu są miększe i w zasadzie w ogóle ich nie czuć. Rzecz jasna, czapki zimowej komfortowo na nie nie założymy, no ale trudno.
Przyjemne użytkowanie i przyjemna jakość dźwięku?
Audictus Endorphine i Adrenaline to słuchawki sportowe, od których z zasady nie można oczekiwać niewiadomo jak genialnej akustyki. Niemniej, jest więcej niż dobrze. Zacznijmy jednak od minusów, a konkretnie od jednego minusa. Podczas prowadzenia rozmów telefonicznych głos rozmówcy jest odległy, sprawia wrażenie jakby ktoś mówił do nas z drugiego końca długiego tunelu. Całe szczęście nas słychać po tej drugiej stronie dobrze, więc nie ma na co narzekać.
Jeśli z kolei chodzi o jakość odtwarzanego dźwięku, to oba modele zasługują na pochwałę. Jako względnie niedrogie słuchawki sportowe potrafią zaskoczyć dobrą reprodukcją wielu utworów. Podczas testów odsłuchiwane były różne playlisty z serwisów Tidal oraz Spotify, a także zestaw utworów testowych - jak słuchawki sprawdzały się w kilku z nich, sprawdź poniżej.
Queen – I want to break free i Bohemian Rapshody
Audictus Adrenaline wypadają nieco lepiej, przez lepsze przywieranie do kanału słuchowego, co pozwala wydobyć niektóre schowane za pierwszym planem dźwięki. Niemniej, oba modele prezentują dość szerszą scenę, dobrze oddają wokale i grają raczej chłodno.
Daft Punk – Harder, Better, Faster, Stronger
Za tym utworem trudno nadążyć, ale zarówno Endorphine, jak i Adrenaline dają sobie dzielnie radę. Słuchawki mają naturalnie chłodną barwę, a do tego są dość dynamiczne, co sprawia, że takie zabójcze dla wielu konkurencyjnych urządzeń utwory brzmią naprawdę nieźle.
Black Sabbath – Paranoid
Słuchawki bezprzewodowe o rockowej charakterystyce? Może nie aż tak, ale Black Sabbath słucha się na nich wyśmienicie. Pasują do takiej muzyki barwą i rozpiętością, a do tego gitary oddają tak dobrze, że nogi same wierzgają.
donGURALesko - Apartament
Nie ma szału. Wszystko jest pięknie, dopóki nie uderzą nas po uszach ciężkie basy. Wtedy model Adrenaline daje sobie radę trochę lepiej, ale nie są to jednak słuchawki dedykowane do rapu czy cięższego hip-hopu. Są uniwersalne, więc siłą rzeczy nie mogą wszędzie radzić sobie rewelacyjnie.
Pełna lista odsłuchiwanych utworów:
- AC/DC - Hihgway to hell i Thunderstruck
- donGURALesko – Jestem tym typem, Apartament i inne
- Jamiroquai – Virtual Insanity i Deeper Underground
- Michael Jackson – Billie Jean i Beat it
- Queen – I want to break free i Bohemian Rapshody
- Daft Punk – Harder, Better, Faster, Stronger
- Black Sabbath – Paranoid
- Iron Maiden – Run to the Hills
- Game of Thrones Soundtrack
Reasumując, Audictus Adrenaline grają trochę lepiej. Najpewniej nie wynika to z wykorzystanych podzespołów, ale po prostu z lepszego przylegania do ucha w droższym modelu. Jest on lepiej wyprofilowany i wygodniejszy, co w praktyce przekłada się na mniejsze straty w dźwięku. Ten jest lepiej wytłumiony i nieco czystszy. Niskie tony są jakby wyraźniejsze i minimalnie cieplejsze. Reszta - bez zmian.
Audictus Endorphine czy Audictus Adrenaline?
Na to pytanie zwyczajnie nie da się udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Oba modele słuchawek Audictus są godne uwagi, grają dobrze, długo pracują na baterii - producent deklaruje 7 godzin, ja bez problemu słuchałem muzyki przez 5, a dałoby się i jeszcze ciut dłużej, więc deklaracje są zasadne. zarówno Audictus Endorphine, jak i Audictus Adrenaline dobrze leżą w kanałach słuchowych i nie wypadają nawet podczas podskoków w trakcie gry w koszykówkę.
Minusy? Te dotyczą obu modeli, bez szczególnych wyjątków. Zaliczyć można do nich prowadzenie rozmów telefonicznych, podczas których rozmówca przemawia do nas jakby z końca długiego tunelu - męczące tylko na początku, potem idzie się przyzwyczaić. Czasem niewygodne jest też wyraźne wystawanie słuchawek za obrys ucha oraz komunikaty głosowe - głos żeńskiego syntezatora przywodzi na myśl stare filmy S&F, do których nie chce się wracać po latach.
Jeśli szukasz naprawdę dobrych, bezprzewodowych słuchawek sportowych i nie potrzebujesz akcentów klasy wyższej lub futerełu, to model Audictus Endorphine jest dla Ciebie stworzony. Jeśli z kolei nie chcesz oszczędzać i zależy Ci na jeszcze lepszych właściwościach i jeszcze lepszym wykonaniu, a do tego jesteś wybredny w kategoriach wygody użytkowania, wówczas Audictus Adrenaline powinny być Twoim pierwszym wyborem.
Audictus Endorphine
- dobre wykonanie
- długa praca na jednym ładowaniu
- niezły komfort użytkowania
- dobra jakość dźwięku
- rozmiar i wyraźne wystawanie za obrys ucha
- komunikaty w słuchawkach - głos syntezatora
Audictus Adrenaline
- bardzo dobre wykonanie
- długa praca na jednym ładowaniu
- wysoki komfort użytkowania
- więcej niż dobra jakość dźwięku
- futerał i piankowe nakładki
- rozmiar i wyraźne wystawanie za obrys ucha
- komunikaty w słuchawkach - głos syntezatora