Od aplikacji aparatu stosowanej domyślnie odróżnia ją niemal wszystko. Niestety również maksymalna rozdzielczość zdjęć, która obecnie wynosi maksymalnie 800 x 600 pikseli - czyli niecałe 0,5 megapiksela. Pomijając ten - nie da się ukryć - spory mankament, ciekawych opcji jest prawdziwe zatrzęsienie.
Pierwszą różnicą, w porównaniu do fabrycznego oprogramowania smartfonów, jest możliwość robienia zdjęć frontową kamerą, o ile taką dysponuje wasz telefon. Jakość będzie gorsza, jednak zdjęcia typu portretowego będą lepiej wykadrowane niż robione tylnym aparatem. Najistotniejszą cechą WAMO Camera jest możliwość wyboru jednego z dziesięciu efektów przesłon oraz 6 różnych rodzajów aparatów. Ciekawostką jest także możliwość robienia zdjęć HDR.
Nie zabrakło 4-krotnego zoomu (niestety cyfrowego), wykorzystania flasha (i to nie tylko diody LED, ale także ekranu LCD gdy fotografujemy przednią kamerą), balansu bieli oraz opcji auto-focus oraz auto-contrast. Za pomocą wbudowanego modułu komunikacyjnego, zdjęcia można umieszczać bezpośrednio w serwisach Twitter, Facebook i przesyłać drogą mailową.
Źródło: SamsungApps