Bardzo dziki zachód w grze Call of Juarez Więzy Krwi

Fabuła jest zbudowana wokół wyprawy dwóch braci na dziki zachód. Wszystko zaczyna się w ich rodzimej Georgii, w trakcie wojny secesyjnej, kiedy Ray i Thomas walczą po stronie Konfederatów. Jednak silna więź jaka łączy braci oraz własne zdanie na temat posłuszeństwa wobec przełożonych, skłaniają ich do dezercji i ucieczki na nieskolonizowany jeszcze wtedy zachód. Obaj będą walczyć ramię w ramię w trakcie poszukiwań zaginionego skarbu, aż do momentu kiedy piękna seniorita stanie między nimi i nastawi brata przeciwko bratu.

Na swojej drodze przyjdzie im się zmierzyć m.in. z wodzem-renegatem z plemienia Apaczów, meksykańskim królem bandytów oraz opętanym żądzą zemsty pułkownikiem armii Konfederatów.

Call of Juarez: Więzy Krwi to epicki western opowiadający o chciwości i honorze, zazdrości i zdradzie, przemocy i ostatecznie - odkupieniu.

Fabuła

Uwaga, rozdział ten może zawierać spoilery dotyczące fabuły. Jeśli nie graliście jeszcze w Więzy Krwi, a nie chcecie sobie psuć niespodzianki, to zalecam pominięcie tej części.

Akcja gry rozpoczyna się w roku 1864, pod koniec trwającej wojny secesyjnej. Uczestniczący w tym konflikcie po stronie Konfederatów bracia Thomas i Ray McCall postanawiają złamać rozkaz przełożonego o odwrocie i dostać się na swoją rodzinną farmę, w celu uratowania rodziny. Mimo szlachetnych zamiarów ich decyzja nie podoba się przełożonemu braci, pułkownikowi Barnsby'emu. Obiecuje on sobie, że nie spocznie, dopóki nie dopadnie i nie doprowadzi zdrajców na szubienicę, choćby miała to być ostatnia rzecz w jego życiu.

Image

Mija kilka lat, kończy się wojna. Tymczasem troje braci McCall pakuje się w coraz większe kłopoty. Troje, ponieważ dołącza do nich ich najmłodszy brat, William, który w przeciwieństwie do nich nie cechuje się równie gorącym temperamentem. Jest bowiem księdzem i wciąż stara się sprowadzić braci na dobrą drogę, bezskutecznie. Teraz, mając już na karku zabójstwo szeryfa, o którego córkę się pokłócili, uciekają do Meksyku z zamiarem odnalezienia starożytnego skarbu Azteków, który umożliwiłby im odbudowę rodzinnej farmy.

Image

Ich przygody na dzikich ziemiach meksyku są jeszcze bardziej niebezpieczne. By odnaleźć skarb postanawiają połączyć siły z handlarzem bronią, Juarezem. Bronią zaś chcą zapłacić za tajemniczy medalion będący w posiadaniu indian, który rzekomo pozwoli im dostać się do skarbu. Jednak w powietrzu wisi kolejna awantura, ponieważ Marisa, piękna kobieta Juareza wpadła w oko i Rayowi i Thomasowi...

Image

Zakończenia nie zdradzę, ale jako że Więzy Krwi to prequel części pierwszej, tak ci, którzy ją ukończyli mogą się domyślać tego i ich zaskoczenie będzie mniejsze. Jednak według mnie fabuła jest naprawdę dobra, lepsza niż w niejednym dzisiejszym FPSie, zaś sami autorzy chwalą się, że łączny czas trwania cutscenek to prawie 90 minut.

Interfejs, rozgrywka, akcja

Więzy Krwi w przeciwieństwie do pierwszej części cechuje całkowity brak elementów skradania (no może poza jednym w polu kukurydzy). Cały czas coś się dzieje: strzelaniny, pościgi, wybuchy - nie będziemy na to narzekać podczas całej gry. Jednocześnie wszystko zostało przepięknie zrealizowane. Ucieczka dyliżansem przez wąskie uliczki czy pośród spłoszonego bydła, gdzie obok walą się wiatraki i przewracają płoty - no po prostu coś cudnego, czego nie da się dobrze ubrać w słowa.

Image

Gra, co cieszy, nie jest w żaden sposób schematyczna. W każdej misji robimy coś innego, w innym celu. Zdażają się też takie wstawki, w których możemy wziąć lokalne zlecenia w celu podreperowania swojego bandziorskiego budżetu. Producent mówi też o współpracy braci i różniących się często ich dróg. Jest to jednak niezbyt częste i niewiele urozmaicone. Ale co najważniejsze jest. Możemy więc na przykład podczas gry opowiedzieć się moralnie po stronie jednego z braci.

Image

Interfejs gry jest bardzo skromny. Podczas gry nie mamy na ekranie prawie żadnych informacji. Pojawiają się one tylko podczas jakichś akcji jak przeładowywanie czy możliwość włączenia trybu koncentracji.

Image

1. Znacznik wspólnika: Pokazuje aktualną pozycję towarzysza/towarzyszy.

2. Celownik: Zmienia kolor na czerwony, gdy celujesz do wroga w zasięgu.

3. Znacznik sklepu z bronią: Wskazuje miejsce, gdzie znaleźć można kupca z bronią

4. Wskaźnik akcji wspólnej: Miejsce, w którym bracia będą wykonywać wspólną akcję

Image

5. Wskaźnik Trybu Koncentracji: Pokazuje stopień naładowania Trybu Koncentracji. Ładowanie jest efektem celnego strzelania, przy czym najszybciej następuje po strzałach w głowę. Po załadowaniu Tryb Koncentracji wywołać można wciskając klawisz Z.

6. Wskaźnik przeładowania: Pojawia się, gdy zachodzi potrzeba przeładowania broni (klawisz R) lub, gdy nie ma już amunicji do aktualnj broni.

7. Wskaźnik zebranej amunicji: Pojawia się po zebraniu dodatkowej amunicji.

Image

8. Cel gry: Można przywołać w dowolnym momencie, wciskając klawisz O.

9. Wskaźnik gotówki: Pokazuje posiadaną ilość gotówki.

10. Menu broni: Pozwala wybierać spośród dostępnych broni za pomocą myszki. Wywołuje się je środkowym przyciskiem myszki.

11. Statystyki broni: Pokazują aktualnie używaną broń, ilość amunicji z magazynku i zapasie oraz statystyki broni.

Bohaterowie

Bronie

Tryb Koncentracji

Tryb koncentracji to taki smaczek w grze, którego nie uraczymy w żadnej innej. Dzięki niemu możemy szybko pozbyć się wielu wrogów. Co ciekawe różni się on sporo w przypadku obu braci.

U Ray'a po załadowaniu trybu i uruchomieniu go klawiszem Z będąc w pobliżu wrogów myszką będziemy mogli "oznaczyć wrogów". Działa to tak, że ekran robi się szary, zaś wrogowie pozostają kolorowi. W czasie krótkiej chwili po przejechaniu przez wroga celownikiem, miejsce to zostaje zaznaczone celowniczkiem. Do dyzpozycji mamy tyle, ile naboi w magazynkach obu pistoletów. Po wykorzystaniu czasu na namierzanie Ray automatycznie strzeli we wszystkie oznaczone miejsca eliminując jednocześnie wszystkich przeciwników.

Image
Image

U Thomas'a tryb ten wygląda podobnie. Nie musimy jednak zaznaczać wrogów, bohater zrobi to sam. Jednak przy każdym strzale musimy nacisnąc lewy przycisk myszy i pociągnąć myszkę do siebie, co skutkuje wystrzałem z broni. Niczym jak na dzikim zachodzie.

Image
Image

Grafika i audio

Image

Gra wykorzystuje najnowszy silnik firmy Techland Chrome Engine 4. Jego wcześniejsze wersje mogliśmy podziwiać w takich grach jak Chrome czy Xpand Rally. Teraz w jego kolejnej odsłonie autorzy postarali się jeszcze bardziej. Gra wygląda wprost przecudnie. Często doświadczymy takich efektów jak HDR, Per Pixel Lighting, subsurface Scattering, mokre powierzchnie, Virtual Displacement Mapping, miękkie cienie, głębie pola (Depth of Field), symulację materiałów (Cloth Simulation), chmury wolumetryczne (Volumetric Clouds) oraz Motion Blur, I to wszystko z wykorzystaniem tylko bibliotek DirectX9.

Image

Oprócz samych technologii zwrócić uwagę trzeba na do perfekcji dopieszczone lokacje. Idealnie oddają klimat bardzo dzikiego zachodu. Dodatkowo cały świat wokół nas żyje: rośliny, ptaki, zwierzęta, pająki. Tego wszystkiego doświadczymy grając w Więzy Krwi. Ale tak naprawdę nie da się tego dobrze oddać słowami, w to trzeba zagrać (dlatego polecam dołączony materiał filmowy, by choć w części to poczuć).

Image

Jeszcze słów kilka o oprawie muzycznej: nie odbiega od reszty. Doskonałe dźwięki otoczenia, symulacja echa w jaskiniach, wypowiedzi bohaterów i klimatyczny orkiestrowy soundtrack to coś, w czym możemy się zakochać. Dodatkowo świetny system dźwięku przestrzennego jest dobrym argumentem do zakupu głosników w systemie 5.1. Cieszy mnie też to, że autorzy nie zapomnieli co to subwoofer. Wystarczy raz strzelić z działa, a podłoga w domu zadrży. Coś wspaniałego, co skutecznie podnosi poziom adrenaliny.

Image

Tak więc nie ma wątpliwości, że Chrome Engine 4 to silnik wspaniały. Nie brakuje mu kilku wad jak gdzieniegdzie spotykane brzydkie tekstury czy czasami przesadzony AA, ale pomimo tych małych kruczków gra i tak wygląda doskonale. A do tego brzmi jeszcze lepiej!

Image

Gameplay

Zapraszam do obejrzenia krótkiego filmiku z gry z rozdziału III, stworzonego przez ekipę tvgry.pl. Zobaczycie jaka jest główna różnica pomiędzy dzisiejszymi koniami, a tymi z czasów dzikiego zachodu :)

Podsumowanie

Nieczęsto pojawiają się naprawdę dobre polskie gry. Jednak gdy już się to dzieje, to patriotycznym obowiązkiem powinno być zagranie w nie. W przypadku Call of Juarez Więzy Krwi do gry ciągnąć powinny nie tylko polskie korzenie, ale też jej jakość. Gra jest przepiękna, świetnie brzmi i sprawia mnóstwo frajdy. Na dodatek ostrych akcji nie będą nam przerywać zwolnienia animacji czy Windowsowy dźwięk błędu. Z czystym sercem mogę ją polecić każdemu.

 Plusy

 Minusy

 Dzięki dla redakcji benchmark.pl za wypożyczenie gry do testów

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY