Premiera Battlefield 4 jest już naprawdę całkiem blisko, ale wyczekiwanie tak głośnego tytułu zawsze wydaje się być bardziej męczące, niż ma to miejsce w innych przypadkach. Tegoroczna odsłona serii jest tym ciekawsza, że pojawi się również na konsolach nowej generacji, z czym wielu graczy wiąże spore nadzieje. Czy słusznie?
Nie jest tajemnicą, że jednym z elementów, za jakie gracze najbardziej cenią tę serię, jest naprawdę dobra oprawa graficzna. Nie inaczej powinno być także teraz, tym bardziej że zadebiutują wspomniane konsole nowej generacji. Okazuje się jednak, że obejdzie się bez niespodzianek i gra najlepiej wyglądać będzie i tak na PC.
"Robimy wszystko, co możemy z wersjami na next-geny, ale i tak musimy iść na kompromisy w niektórych miejscach. PC zawsze będzie... Można tutaj po prostu dodać więcej elementów. Doświadczenia płynące z gry na PC i konsolach nowej generacji będą naprawdę bardzo podobne, ale da się zauważyć pewne, drobne różnice." - Patrick Bach, producent wykonawczy gry
Nie znaczy to jednak, że PlayStation 4 i Xbox One nie zmienią panującej na rynku sytuacji. Patrick Bach podkreślił, że w porównaniu do obecnych konsol jest to ogromny skok do przodu i tylko dzięki temu różnice pomiędzy poszczególnymi wersjami gry będą niemal niezauważalne.
Można zatem pokusić się o stwierdzenie, że wydajniejsze komputery są tylko troszkę lepsze od konsol. Większość graczy wie to już jednak od dawna, więc powyższe słowa nie powinny być dla nikogo zaskoczeniem.
Przypominamy, że premiera gry Battlefield 4 w wersji na PC oraz Xbox 360 i PlayStation 3 odbędzie się na naszym rynku już 31 października. Gra dostępna będzie także na konsolach nowej generacji - w dniu rynkowego debiutu tych platform.
Źródło: lazygamer, bestbuy, videogamer