Battlefield: Hardline miało być jedną z gorętszych premier pierwszych miesięcy tego roku. Oczekiwania twórców były chyba jednak nieco większe, ale trudno mówić o wielkim sukcesie, skoro wspomniana gra zainteresowała właścicieli jedynie dwóch platform.
Jak zapewne większość z was pamięta, Battlefield: Hardline zadebiutowało na PC oraz konsolach Xbox One, PlayStation 4, a także Xbox 360 i PlayStation 3. Z najnowszych, oficjalnych informacji wynika, że około 80% sprzedanych egzemplarzy do zasługa posiadaczy konsol obecnej generacji.
Trzeba przyznać, że jest to naprawdę sporo i nieco zaskakujące może wydawać się słabe zainteresowanie ze strony właścicieli PC, którzy przecież do tej pory z serią Battlefield mocno sympatyzowali.
Twórcy twierdzą jednak, że powód takiego stanu rzeczy jest im znany. Co więcej, liczyli się z tego typu sytuacją.
"Nikt nigdy nie powiedział, że ma być to taki sukces jak BF4. To jest nasz pierwszy Battlefield i pierwsza wielka strzelanka multiplayer. Firma jest bardzo zadowolona z obecnej sytuacji. Robimy mnóstwo badań, ankiet i analiz. Wiedzieliśmy, że odcinamy się od pewnego procenta fanów serii - tego, który sympatyzuje z tematyką wojskową." - Zach Mumbach, producent trybu multiplayer
Jednocześnie padły zapewnienia, że Visceral Games nie zrezygnuje z tej platformy. Deklaracja ta dotyczyć ma nie tylko dalszego rozwoju Battlefield: Hardline, ale także ewentualnych przyszłych projektów.
Źródło: vg247, gamespot