Oferta jest sukcesywnie rozbudowywana, a po ciepłym przyjęciu przez recenzentów wentylatorów SilentWings postanowiono poszerzyć ofertę produktową o coolery CPU.
Wentylatory SilentWings znajdziemy również w zasilaczach serii STRAIGHT POWER(w rewizji E7 oraz E8) oraz serii skierowanej dla entuzjastów komputerowych- DARK POWER PRO(P8 oraz P9).
Postanowiłem bliżej przyjrzeć się odświeżonej serii, jak to ładnie ujął producent: „dla ambitnych użytkowników komputerowych” - STRAIGHT POWER.
Czy zasilacz w nowszej rewizji okaże się równie dobrym produktem, jak jego starszy brat?
Serdecznie zapraszam do zapoznania się z jednym z najnowszych produktów be quiet!, czyli z zasilaczem o mocy 680W z serii Straight Power(E8) Cable Management.
Produkt sprzedawany jest w czarnym, ciekawie wyglądającym kartonowym pudełku, które co ciekawe jest opisane również po polsku.
Wypisano na nim najważniejsze cechy produktu, wraz z rozplanowaniem przewodów oraz wymiarami samej jednostki.
Oprócz samego zasilacza wewnątrz kartonu znajdziemy:
- kabel zasilający
- 4 opaski zaciskowe
- 4 śrubki montażowe
- instrukcję obsługi
- ulotkę informacyjną/reklamową na temat wentylatorów SilentWings
- modularne kable wraz z 3 opaskami
Seria STRAIGHT POWER tak jak i poprzednio została podzielona na dwie części, w których znajdziemy zasilacze o mocy od 400 W do 700 W.
Poza dwoma najniższymi modelami z serii Straight Power(E8), które posiadają certyfikaty 80PLUS Bronze, zasilacze zostały odznaczone certyfikatem 80PLUS Silver.
Straight Power(bez modularnego okablowania):
- 400W
- 450W
- 500W
- 550W
- 600W
- 700W
Straight Power Cable Management(z modularnym okablowaniem):
- 480W
- 580W
- 680W
Zestawienie całej serii:
Przejdźmy teraz do danych technicznych.
Na początek spis wraz z krótkim wyjaśnieniem zabezpieczeń, które posiada zasilacz.
Zabezpieczenia:
- OCP (Zabezpieczenie nadmiarowo-prądowe)- Zasilacz wyłącza się automatycznie, jeżeli obciążenie pojedynczych przewodów przekracza pewną granicę.
- UVP (Zabezpieczenie niedomiarowo-napięciowe)- To zabezpieczenie uaktywnia się, gdy napięcie w przewodach spada poniżej pewnej granicy. Również w tym wypadku zasilacz zostanie automatycznie wyłączony.
- OVP (Zabezpieczenie nadmiarowo-napięciowe)- Zabezpieczenie nadmiarowo-napięciowe uaktywnia się przy zbyt wysokim napięciu przewodowym i powoduje wyłączenie zasilacza.
- SCP (Zabezpieczenie zwarciowe)- Zabezpieczenie zwarciowe w części wtórnej zasilacza zapobiega uszkodzeniu zasilacza oraz komponentów systemu komputerowego.
- OTP (Zabezpieczenie temperaturowe)- Zasilacz wyłącza się automatycznie w przypadku pracy w zbyt wysokiej temperaturze.
- OPP (Zabezpieczenie przeciążeniowe)- To zabezpieczenie uaktywnia się, gdy całkowita wydajność, którą ma spełnić zasilacz jest wyższa, niż podane w specyfikacji obciążenie maksymalne.
Specyfikacja zasilacza:
- Moc znamionowa: 680W
- System korekcji poziomu mocy: aktywny PFC
- Wymiary: 160 (dł.) x 150 (szer.) x 86 (wys.) mm
- Zgodność ze standardem: ATX 12V v2.3
- Zgodność z standardem 80Plus: 80PLUS Silver- efektywność do 91%
- Maksymalne obciążenia linii:
+3.3V i +5V: 160W
+12V: 624W
-12V: 6W
+5Vsb: 15W
Wszystkich razem: 680W
Zamontowany wentylator:
- Producent: be quiet!
- Łożysko: miedziane łożysko ślizgowe FDB (Fluid Dynamic Bearing)
- Wymiary (mm): 120x120x25
- Wydajność: 85,5 m³/h
- Max. obroty: 1416 obr/min
- Głośność:
przy 20% obciążenie 13,5 dBA
przy 50% 13,6 dBA
przy 100% 21,8 dBA - Aktywna kontrola prędkości: Tak
- Żywotność: 300 000 godzin
Złącza:
W przeciwieństwie do rewizji E7 nie znajdziemy już tutaj wtyczek do podłączenia wentylatorów, aby były sterowane razem z wentylatorem zasilacza. Jest to dosyć ciekawe rozwiązanie, jednak nie potrzebne większości użytkownikom i pewnie, dlatego pozostawiono go tylko dla serii dla entuzjastów- DARK POWER PRO.
Długość oraz rozplanowanie kabli:
Czas na omówienie powyższych schematów oraz przedstawienie samego zasilacza.
Wizualnie zasilacz jak i jego poprzednik prezentuje się naprawdę bardzo dobrze.
Po jednej stronie zostało wytłoczone logo be quiet! a po drugiej umieszczono tabliczkę znamionową.
Z przodu znajduje się standardowo ujście ciepłego powietrza poprzez siatkę w kształcie plastra miodu, miejsce na podłączenie kabla zasilającego oraz wyłącznik zasilania jednostki.
Z tyłu znajdziemy miejsca na modularne okablowanie z podpisem nad każdym gniazdem. Podpisy oraz kolorystyka zapobiegają omyłkowemu podłączeniu okablowania.
Blacha o grubości 0.8mm SECC została zaokrąglona na brzegach i pomalowana na czarno.
U góry nie znajdziemy nic ciekawego, natomiast u spodu jak i w przypadku E7 zastosowano podłużne pręty, służące za grill wentylatora. Wygląda to bardzo ładnie w połączeniu z zaokrąglonymi brzegami obudowy zasilacza.
Zasilacz dzięki odpowiednio dobranym zabezpieczeniom zapewnia stabilną, ale i bezpieczną pracę dla naszego „PC-ta”. Prawdopodobieństwo tego, iż coś ulegnie uszkodzeniu z powodu problemów z napięciem jest bardzo małe.
Dzięki zastosowaniu systemu Hold-up time, możemy być spokojni w razie chwilowego zaniku napięcia w sieci elektrycznej. Zasilacz dzięki temu systemowi jest w stanie „utrzymać” naszego PC-ta przez ok. 19ms przy pełnym obciążeniu(100%).
Obydwie jednostki są praktycznie niesłyszalne i gdyby nie ruch łopatek wentylatora to można być stwierdzić, iż nie działają. Wentylator zasilacza jest kontrolowany zależności od obciążenia i temperatury. W E7 do dyspozycji użytkownika zostały „przekazane” przewody pozwalające podpiąć dwa wentylatory np. z obudowy do tego systemu. W E8 niestety nie ma już tego udogodnienia, które mogło by się przydać niektórym użytkownikom- zamiast ograniczać obroty wentylatorów na stałe, można po prostu je podpiąć do tych wtyczek.
Kolejną pozytywną cechą zasilaczy z pod marki be quiet! jest ilość kabli oraz ich jakość.
Zastosowane przewody mają przekrój AWG18 i są pokryte siatką nylonową, dzięki czemu są zabezpieczone przed uszkodzeniem zewnętrznym. Oplot na kablach wydaje się identyczny dla obu rewizji.
Siedem złącz SATA oraz Molex w zupełności wystarczy nawet dla bardzo rozbudowanych platform.
Zasilacze posiadają wsparcie dla multi GPU i dzięki odpowiedniej ilości złącz bez problemu je zasilimy.
Okablowanie jest wystarczającej długości nawet dla tak dużej obudowy, jaką jest Chieftec BA-01B-B-B (Big Tower).
Dzięki modularnemu okablowaniu, podczas montażu oraz rozplanowywaniu, kabelki nie przeszkadzają, a nieużywane wiązki możemy po prostu schować do kartonu. Zapewnia to zdecydowanie lepszą cyrkulację powietrza, oraz dla lubiących modding- lepszy wygląd.
Czas na skonfrontowanie suchych danych z rzeczywistością, czyli testami. Na początek testy napięć.
Platforma testowa:
| Procesor | Intel Core i5-760 |
| Płyta główna | DFI LP DK P55-T3eH9 |
| Karta graficzna | Sapphire Radeon HD6850 1GB |
| Karta do PhysX | EVGA GeForce GTX 460 768MB SC |
| Pamięć RAM | CORSAIR DDR3 4GB (2x2GB) 1600MHz CL7 XMS3 |
| Dysk HDD | Seagate 500 GB Barracuda 7200.12 |
| Obudowa | Revoltec Sixty 4 |
| System operacyjny | Windows 7 Professional 32-bit |
| Sterowniki GPU | ATI Catalyst™ 10.12 + nVIDIA ForceWare 260.99 |
Bohaterowie testów napięć:
| Zasilacz nr 1 | be quiet! Straight Power E8 CM 680W |
| Zasilacz nr 2 | be quiet! Straight Power E7 CM 680W |
Pomiaru napięć dokonałem kilkakrotnie w celu otrzymania jak najdokładniejszych wyników. Uzyskane wyniki zostały przeliczone zgodnie z dołączoną do multimetru UNI-T M890G tabelką. Tak, więc wyniki przedstawione na wykresach to zakres zbliżonych do rzeczywistych napięć.
Dodatkowo dla informacji przy każdym z wykresów podałem, jakie wartości wskazał multimetr dla zasilacza z serii E8.
Wykresy zostały podzielone na dwie części- test w spoczynku(wartość minimalna oraz maksymalna zakresu napięć) oraz pod obciążeniem.
Pomiar w spoczynku- Windows 7 + sterowniki AMD & nVIDIA + Kaspersky Anti-Virus
Pomiar pod obciążeniem- PhysX FluidMark 1.3.0 dla obciążenia obydwu kart graficznych oraz Prime95 w wersji 26.3 do obciążenia CPU.
Zanim dokonałem jakichkolwiek pomiarów to odpowiednio przygotowałem zasilacz(E8) „wygrzewając go”. Odbyło się to wprawdzie na troszeczkę słabszej platformie, jednakE8 działał bez przerwy przez dwa tygodnie. Podczas tych dwóch tygodni pracowałem i grałem na komputerze, a gdy mnie nie było przy PC to w tle „leciały” różne testy oraz benchmarki w pętlach.
Zasilacz be quiet! w rewizji E7 nie wymagał żadnych dodatkowych zabiegów, gdyż pracował w komputerze ponad rok.
Wykresy w celu ułatwienia interpretacji wyników posiadają oś poziomą, na której widnieją trzy wartości: wartość minimalna zgodna z normą ATX, wartość idealna, oraz wartość maksymalna dla normy ATX.
Dla 3,3 V wartość minimalna to 3,14 V, z kolei maksymalna to 3,46 V. Norma ATX dopuszcza maksymalne odchylenie względem wartości idealnej o +/- 5%.
Na początek testy napięcia 3,3 V. Uzyskane wyniki zostały „pobrane” z głównej wtyczki ATX 24PIN. Wartości, które wskazał multimetr dla zasilacza E8- była to stała wartość dla spoczynku 3,35 V, z kolei dla obciążenia 3,32 V.
Obydwa zasilacze mieszczą się w normie, przy czym „widełki” napięć E8 są bliżej wartości idealnej. W szczególności pod obciążeniem, co z resztą nie dziwi.
Kolejne wykresy przedstawiają wyniki uzyskane dla napięcia 5 V. Uzyskane wyniki(E8) to: 5,06 V dla testu spoczynku oraz 5,02 V dla obciążenia.
Sytuacja identyczna dla tej z 3,3 V. Minimalna wygrana jednostki w nowej rewizji.
Ostatni test został podzielony na dwie części ze względu na pomiar 12 V z dwóch różnych złącz- MOLEX oraz PCI-E 6PIN. Na początek wyniki uzyskane dla pomiarów dokonanych na wtyczce MOLEX.
Wartości, które wskazał multimetr to: od 12,13 do 12,14 V dla testu spoczynek oraz od 12,05 do 12,06 dla obciążenia.
Wartości uzyskane dla pomiaru z PCI-E 6PIN: od 12,10 do 12,11 V dla spoczynku oraz od 12,01 do 12,02 V dla obciążenia.
Obydwa testy 12 V potwierdziły regułę o minimalnie lepszym napięciu podawanym przez zasilacz w nowszej rewizji. Nasuwa się więc prosty wniosek, iż wersja E8 jest udoskonaleniem wersji E7, która i tak podaje bardzo dobre oraz stabilne napięcia.
Z powodu nie posiadania odpowiedniego sprzętu oraz braku sensu sprawdzania czegoś, co zostało sprawdzone przez fachowców- sprawność obu jednostek. Postanowiłem tylko zestawić wynik uzyskane w teście dokonanym przez Ecos Plug Load Solutions.
W tabeli poniżej zestawiłem wyniki uzyskane dla trzech typowych obciążeń- 20, 50 oraz 100%. Dodatkowo obok wyników uzyskanych przez zasilacze dodałem wyniki dla certyfikatu 80 PLUS Silver dla napięcia 115 V- właśnie przy takim napięciu badano zasilacze be quiet!.
| BQT E8-CM-680W | BQT E7-CM-680W | 80 PLUS Silver | |
| 20 % | 87,07 % | 85,84 % | 85 % |
| 50 % | 89,46 % | 86,86 % | 88 % |
| 100% | 86,72 % | 83,05 % | 85 % |
Podsumowując zasilacz „podaje” bardzo dobre napięcie oraz posiada większą sprawność od swojej poprzedniej wersji. Wahania wskazane prze multimetr- maksymalnie 0,01 V to bardzo dobry wynik. Producentowi jak najbardziej udało się to „odświeżenie” serii.
Jak już wielokrotnie wspominałem zasilacze be quiet! posiadają bardzo szeroką gamę zabezpieczeń. Aby to potwierdzić sprawdziłem dwa zabezpieczenia, a mianowicie OTP oraz SCP.
Wszystkie testy zostały przeprowadzone poza obudową, aby w razie jakichkolwiek problemów można było łatwo zareagować- odciąć zasilanie.
Zabezpieczenie SCP(zwarciowe) sprawdziłem za pomocą spięcia dwóch wiązek. Zasilacz „w odpowiedzi” na zaistniałą sytuację zareagował tym, iż nie podawał napięcia do czasu usunięcia owego „usprawnienia”.
Sprawdzenie zabezpieczenia OTP(temperaturowego) wymagało trochę więcej czasu, ponieważ zasilacz musiał zostać podgrzany do odpowiedniej temperatury.
Do tego celu użyłem dwóch lamp halogenowych o mocy 500W każda. Zasilacz reagował stopniowym zwiększaniem prędkości obrotowej wentylatora, jednak po dłuższym czasie „poddał” się i odciął zasilanie. Co najważniejsze nie pozwolił na ponowne uruchomienie, aż do czasu osiągnięcia odpowiedniej temperatury- wychłodzenia.
Obydwa testy zasilacz przeszedł bez „szwanku”, dzięki czemu możemy być pewni, iż nasz sprzęt jest należycie chroniony.
Po udanej wersji E7, z dużym entuzjazmem patrzyłem w stronę nowej rewizji. Pokładane oczekiwania zostały spełnione przez nową jednostkę.
Posiada ona wszystkie pozytywne cechy swojego poprzednika, no może poza możliwością podłączenia dwóch wentylatorów do systemu sterowania zasilacza.
Dodatkowo zasilacz został usprawniony- o czym świadczy srebrny certyfikat 80 plus.
Tak jak i jego poprzednik bardzo dobrze „trzyma” napięcia i nawet pod większym obciążeniem z bliskiej odległości wydaje się niesłyszalny. Absolutnie nie ma tutaj mowy o jakichkolwiek piszczących cewkach czy innych niedogodnościach.
Zasilacz posiada modularne okablowanie oraz wizualnie wygląda bardzo ładnie.
Co najważniejsze posiada sporą moc przy wysokiej sprawności, dzięki czemu jest ekologiczny ;)