Niedrogi i z LED-ami
Poprzednie testy monitorów:
| • iiyama ProLite B2712HDS (27", TN) • LG Flatron W2286L-PF (22", TN + LED) • Acer T230H (23", TN, dotykowy) |
| »Zobacz wszystkie testy monitorów |
Monitory z podświetlaniem LED Edge mają niemal zawsze matrycę TN. Dzięki temu cechują się niższą ceną niż modele z matrycami IPS czy MVA, niemniej mają najsłabsze odwzorowanie kolorów i wąskie kąty widzenia. Brzmi niezbyt zachęcająco, ale prawda jest taka, że zdecydowana większość użytkowników ma właśnie takie monitory. Siedzimy prawie zawsze na wprost do ekranu, więc kąty widzenia nie mają kluczowego znaczenia, a kolory są na tyle dobrze odwzorowywane, że nie przeszkadza to w codziennej pracy czy rozrywce. Jedynie graficy mogą mieć powody do narzekań. Poznaj zalety i wady poszczególnych matryc.
Obecnie panele z podświetleniem LED-owym zdobywają coraz większą popularność. Należy jednak wiedzieć, że LED-y w niedrogich LCD nie zapewniają lepszej jakości obrazu, ponieważ stosowane jest podświetlenie LED Edge (krawędziowe). Jakie zalety niesie za sobą podświetlanie tej klasy, skoro nie ma różnic w jakości obrazu?
Tym razem przetestowaliśmy 24-calowy monitor z podświetlaniem LED, który jest przyzwoitej jakości i nie ma wygórowanej ceny (ok. 920 zł). W redakcji mamy dość wysokie wymagania, więc monitory z matrycami TN oceniamy zazwyczaj przeciętnie, jednak warto wiedzieć, że BenQ V2420H jest dobrym panelem dla użytkownika domowego mającego typowe wymagania, podobnie jak większość innych paneli TN dostępnych w sprzedaży.
BenQ 24" Full HD: specyfikacja, ergonomia
Monitor BenQ adresowany jest do użytkowników domowych. Bez trudu poradzi sobie z typowymi zastosowaniami. Ma przekątną 24 cali, pracuje w rozdzielczości Full HD, został wyposażony w matrycę TN i nie ma powłoki glare - ekran jest matowy. Dzięki temu można liczyć na to, że w jasnych pomieszczeniach nie będą się w nim odbijać twarz użytkownika i otoczenie.
Panel prezentuje się świetnie. Jest to jednak zarówno jego zaletą, jak i wadą. BenQ V2420H jest niezwykle cienki i lekki (3,85 kg). Na rogach został zaokrąglony i cała obudowa jest błyszcząca, włącznie z podstawką. Obudowa jest w całości czarna. Jedynie podstawka - również błyszcząca - umieszczona jest w srebrnym pierścieniu, co doskonale widać na zdjęciach. Także logo BenQ jest srebrne. Podczas pracy monitora włącznik jest oświetlony - dookoła niego mamy jasne jaskrawe zielone światło. Wygląda ładnie, ale może trochę rozpraszać.
Niestety, błyszcząca obudowa i podstawka szybko się brudzą. Kurz widać niemal natychmiast, podobnie jak odciski palców. Ponieważ ekran jest duży a podstawka niewielka i lekka, monitor ma kilka wad - są one związane przede wszystkim z ergonomią, o czym piszemy niżej na tej podstronie.
Jakość wykonania jest z kolei dobra, jak na monitor dla użytkownika domowego. Obudowa wykonana jest z twardego plastiku, wszystkie elementy są dobrze spasowane i nic nie skrzypi np. podczas regulacji kąta nachylenia panelu. Podczas testów monitor nie powodował żadnych problemów. Według nas powinien przez długi czas spisywać się bez zarzutów.
| Przekątna ekranu | 24" |
| Rozdzielczość | 1920 x 1080 (Full HD) |
| Czas reakcji | 5 ms |
| Rodzaj matrycy | TN |
| Powłoka ekranu | matowa |
| Podświetlanie | LED Edge (krawędziowe) |
| Jasność i kontrast | 250 cd/m2, 1000:1 |
| Kąty widzenia pion/poziom | 160/170 |
| Złącza wideo | D-Sub, DVI-D, HDMI 1.3 z obsługą HDCP |
| Zasilacz | zewnętrzny |
| Inne cechy | Funkcja do oszczędzania energii |
| Oprogramowanie | podręcznik użytkownika PDF |
| Cena | ok. 920 zł |
W ofercie BenQ znajdziemy modele V2420 i V2420H. Testowaliśmy egzemplarz z literką "H", który różni się zestawem gniazd. Oferuje analogowe złącze D-Sub, cyfrowe DVI-D, jak również HDMI 1.3 oraz jacka dla słuchawek. Tymczasem wersja V2420 ma tylko D-Sub i DVI-D.
Mimo że model z literką "H" oferuje lepsze wyposażenie, to ciągle mamy do czynienia z przeciętnym zestawem złączy. Warto też wiedzieć, że monitor jest bardzo cienki, przez co producent był zmuszony do zastosowania zasilacza zewnętrznego. Dla niektórych osób jest to uciążliwe rozwiązanie.
Deklarowany przez producenta pobór prądu wynosi maksymalnie 30 W, czego oczywiście nie omieszkamy sprawdzić w testach. Jeśli jest tak rzeczywiście, można mówić o niewielkim apetycie na energię. Wynik ten byłby o wiele niższy niż uzyskany przez 22-calowy panel LG Flatron W2284F-PF.
Ergonomia i wykonanie
Ergonomia jest zaledwie przeciętna. Możemy regulować wyłącznie kąt nachylenia. W dodatku trzeba to robić w niezbyt wygodny sposób: jedną ręką przytrzymywać podstawę, drugą odchylać monitor. W przeciwnym razie panel przewróciłby się "na plecy", ponieważ podstawka jest relatywnie mała i lekka. Nie jest to zbyt stabilny sprzęt, choć z drugiej strony jeśli nie urządzasz w domu dyskotek, to raczej nie powinien się przewrócić. ;-)
Regulacja wysokości podstawy monitora nie jest możliwa, więc niektórzy będą zmuszeni do postawienia go na podwyższeniu. Nie da się także obracać panelu w boki, chyba że po prostu przestawimy go wraz z podstawą - to zadanie nie jest akurat trudne, ponieważ BenQ V2420H jest lekki.
Panel do regulowania ustawień menu ekranowego nie jest wygodny w obsłudze. Wygląda bardzo estetycznie, ponieważ przyciski umieszczono pod ramką ekranu, a poszczególne oznaczenia są niewielkie, ale właśnie ta estetyka sprawia, że sterowanie jest niewygodne. W ciemnym pomieszczeniu wszelkie ustawienia należy regulować "na wyczucie", ponieważ oznaczenia nie są podświetlane i po ciemku stają się po prostu niewidoczne, więc trudno trafić palcem we właściwy przycisk. Same przyciski są z kolei małe i pracują twardo. Przy wciskaniu trzeba użyć nieco siły, przez co lekki i płaski ekran chwieje się na boki ilekroć wciśniemy jakiś przycisk.
Monitor nie oferuje możliwości montażu na ścianie. Co więcej, został wyprofilowany w taki sposób, że w miejscu gdzie znajdują się złącza jest on nieco grubszy. Rezultat jest taki, że tworzy się obły kształt, co wygląda atrakcyjnie, ale ma też wadę konstrukcyjną. Okazuje się, że przewód analogowy D-Sub możemy podłączyć, ale bez przykręcenia jednej ze śrubek. W praktyce nie powoduje to żadnych problemów, ale świadczy o braku staranności BenQ. Takie niedopatrzenia nie dotyczą scenariusza, gdy podłączymy inne przewody. To dlatego, że gniazdo D-Sub znajduje się po środku, w miejscu gdzie panel jest najgrubszy. Szkoda też, że przewody nie są prowadzone w dół, lecz wyraźnie odstają od monitora.
Zdecydowanie trzeba przyznać, że producent postawił przede wszystkim na wygląd, i to kosztem ergonomii. Trzeba jednak wiedzieć, że nie on jedyny. Większość paneli dla użytkownika domowego to obecnie ładne, błyszczące i bardzo płaskie monitory, które oferują równie kiepską ergonomię.
BenQ 24" Full HD: menu OSD, pomiary kolorymetrem
Aby dostosować ustawienia monitora należy skorzystać z przycisków umieszczonych pod ramką ekranu. Przycisk "Auto" reguluje położenie poziome i pionowe, fazę oraz zegar pikseli, "Menu" uaktywnia główne menu ekranowe i pełni też funkcję powrotu do poprzedniego menu lub wyjście z głównemu menu, przycisk "<-" służy zaś do sterowania w lewo, zmniejszania danej wartości lub jako przycisk skrótu pozwala wybierać tryb obrazu (m.in. Film, Gra, Standard). Przycisk "->" służy do sterowania w prawo, zwiększania danej wartości, jak i jest klawiszem skrótu do regulacji głośności. "Enter" umożliwia natomiast przejście do podmenu oraz wybieranie poszczególnych elementów.
Monitor oferuje standardowe funkcje plus kilka predefiniowanych trybów. Jednym z najciekawszych jest tryb Eko, który pozwala na oszczędzanie energii, obniżając zużycie prądu przez zastosowanie minimalnej jasności w odniesieniu do wszystkich działających programów.
Mamy też kilka trybów wyświetlania: overscan, pełny, format obrazu. Ten pierwszy nieco powiększa obraz wejściowy, pozwalając ukryć nieprzyjemny efekt zakłóceń na krawędziach obrazu, jeśli takie występują (w modelu testowanym nie występowały). Tryb "pełny" skaluje obraz wejściowy, żeby całkowicie wypełnić ekran, co dobrze sprawdza się przy obrazie o proporcjach 16:9, natomiast "format obrazu" to tryb do obrazu wejściowego wyświetlanego bez zniekształceń geometrycznych. Wypełni maksymalny obszar ekranu: 16:9 wypełnia ekran w poziomie, a 4:3 w pionie. Warto jeszcze dodać, że menu ekranowe oferowane jest także w języku polskim.
Temperatura kolorów
BenQ V2420H oferuje predefiniowane ustawienia dla poszczególnych zastosowań: Standard, Eko, Film, Gry, RGB, Zdjęcie. Wartości profili kolorów sprawdziliśmy przy takich ustawieniach, jakie zaleca producent. Okazało się, że niektórych nie da się polecić użytkownikom - mają za wysoki kontrast i jasność.
- • ustawienie Standard
rzeczywista temperatura barw 5700K, luminancja 162 cd/m2
- • ustawienie Eko
rzeczywista temperatura barw 5800K, luminancja 130,5 cd/m2
- • ustawienie Film
rzeczywista temperatura barw 6700K, luminancja 258,6 cd/m2
- • ustawienie Gry
rzeczywista temperatura barw 6700K, luminancja 263,7 cd/m2
- • ustawienie sRGB
rzeczywista temperatura barw 6000K, luminancja 130,8 cd/m2
- • ustawienie Zdjęcie
rzeczywista temperatura barw 6700K, 263,5 cd/m2
Profil Standard (jasność 50%, kontrast 50%)
Ustawienia predefiniowane są niezbyt dobre. Przy "Standard", "Eko" i "sRGB" da się jeszcze pracować, natomiast "Zdjęcie", "Gry" i "Film" oferują zbyt wysoką jasność i kontrast. Co więcej, właściwie nie ma między nimi różnić - temperatura barw jest identyczna, jedynie luminancja jest o kilka punktów większa lub mniejsza.
O wiele lepszym rozwiązaniem jest samodzielna regulacja poszczególnych ustawień. Ewentualnie można wybrać tryb "Standard" i nieco zmniejszyć jasność.
Optymalna jasność
Do testów wykorzystaliśmy kolorymetr Eye One Display 2. Wybraliśmy kontrast 50% i temperaturę barw 6500K. Aby ją uzyskać ustawiliśmy ręcznie składowe kolorów na:
R= 94
G= 96 - B = 91
Optymalny poziom luminancji (ok. 140 cd/m2) udało się uzyskać przy ręcznie ustawionych składowych kolorów, jasności 47% i kontraście 50%. Krzywa kolorów jest wtedy dość dobra, jak na monitor z matrycą TN. Można więc napisać, że odwzorowanie kolorów jest na poziomie zadowalającym. Jakość obrazu jest dobra.
Poziomy luminancji i równomierność
Producent podaje, że maksymalna jasność monitora to 250 cd/m2. Zweryfikowaliśmy to i okazało się, że jest nawet wyższa - wynosi 272,2 cd/m2.
Maksymalne jasność i kontrast
Jasność 100% i kontrast 50%
Kolejny test polegał na zmierzeniu poziomów luminancji. Monitor ustawiliśmy na 6500K (R = 94, G = 96, B = 91) i wybraliśmy kontrast 50%. Wyniki:
- 0% = 48,1 cd/m2
- 10% = 67,8 cd/m2
- 20% = 88,2 cd/m2
- 30% = 108,6 cd/m2
- 40% = 127,8 cd/m2
- 50% = 147,2 cd/m2
- 60% = 167,5 cd/m2
- 70% = 185,9 cd/m2
- 80% = 205,1 cd/m2
- 90% = 223,7 cd/m2
- 100% = 242,1 cd/m2
W ciemnym pomieszczeniu można pracować nawet przy jasności 0%. Obraz jest wówczas dość jasny, natomiast użytkownik może oszczędzać energię. Co 10% jasność rośnie zauważalnie. W pełni zadowalający poziom można uzyskać przy 50% - powyżej tej wartości jasność jest już wyższa niż optymalna.
Równomierność podświetlania
Równomierność podświetlania jest przeciętna. Wynik ten daje jasno do zrozumienia, że mamy do czynienia z podświetlaniem LED Edge (krawędziowe). Diody LED nie są rozmieszczone pod całym ekranem - tak jak w przypadku podświetlania LED RGB - tylko na jego krawędziach. Równomierność jest zatem taka, jak przy tradycyjnych monitorach LCD podświetlanych świetlówkami.
Trzeba jednak dodać, że taki wynik nie będzie przeszkadzał użytkownikom domowym, którzy pracują, przeglądają internet czy też grają w gry i oglądają filmy. Równomierność podświetlania ma o wiele większe znaczenie w przypadku monitorów dla grafików. Wtedy też zalecane są monitory z innymi matrycami.
Korzystając z programu Pixel Persistence Analyzer i wbudowanego w nim testu Streaky Pictures sprawdziliśmy, czy występuje smużenie. Efekt smużenia był widoczny dopiero przy tempie 13. Oznacza to, że na monitorze BenQ V2420H można śmiało grać w gry i oglądać dynamiczne filmy akcji. Smużenie nie będzie doskwierać.
Trzeba też dodać, że efekt smużenia to już przeszłość - przynajmniej jeśli chodzi o nowoczesne monitory LCD. Technologia ta rozwinęła się już na tyle, że producentom udało się całkowicie wyeliminować tzw. efekt ducha.
Kąty widzenia są wąskie, co jest cechą matryc TN. Każdy monitor korzystający z tej technologii oferuje podobne wyniki. W poziomie kąty widzenia są przeciętne, w pionie - wyraźnie gorsze. Na ekran z matrycą TN najlepiej patrzeć na wprost - w przeciwnym razie kolory nie wyglądają już tak dobrze.
Pobór prądu
| Producent | Model | Przekątna ekranu (cale) | Pobór prądu (Spoczynek) | Pobór prądu Pulpit w Win 7 (luminancja 140 cd/m2, kontrast 50%) | Pobór prądu Wyświetlanie czarnego obrazu (jasność i kontrast 100%) |
| BenQ | V2420H | 24" | 4 W | 22 W | 29 W |
| iiyama | ProLite B2712HDS | 27" | 9 W | 38 W | 60 W |
| HP | LP2475w | 24" | 11 W | 62 W | 78 W |
Pobór prądu jest niewielki, jak przystało na monitor z podświetlaniem LED. Producent deklaruje, że maksymalny pobór energii wynosi 30 W i ma rację - nie udało nam się przekroczyć 29 W. To bardzo dobry wynik, zwłaszcza że niektóre monitory pobierają tyle lub więcej energii podczas typowej pracy.
Ocena końcowa
Jak na 24-calowy monitor z podświetlaniem LED, BenQ V2420H nie jest drogi. Kosztuje ok. 920 zł, czyli na pewno nie jest najtańszym na rynku modelem 24", ale jest to cena do przyjęcia. Poza tym trzeba przyznać, że wzornictwo panelu jest naprawdę ładne: monitor jest bardzo płaski, błyszczący i lekki.
Choć wygląda elegancko, ergonomia pozostawia wiele do życzenia. Podczas korzystania z menu ekranowego monitor chwieje się na boki, przewodu D-Sub nie da się przykręcić do porządku, a podstawka jest niezbyt stabilna i chcąc zmienić kąt nachylenia trzeba przytrzymywać ją jedną ręką.
Pozytywne jest za to, że obudowa jest wykonana z twardego plastiku i wszystkie elementy są dobrze spasowane - nic nie trzeszczy i nie skrzypi. Tak czy inaczej, nie można uznać, że monitor ma dobrą ergonomię, ponieważ to byłoby przesadą. Pod tym względem wypada co najwyżej przeciętnie.
Jakość obrazu jest dobra, jak na panel z matrycą TN. Użytkownicy domowi będą zadowoleni. Dodatkowo można liczyć na złącze HDMI i rozdzielczość Full HD, dzięki czemu monitor BenQ może śmiało współpracować z takimi urządzeniami jak odtwarzacz Blu-ray czy konsola do gier.
| Podsumowanie | |||
| plusy: • Atrakcyjny wygląd • Polskie menu ekranowe • Krótki czas reakcji • Dobra jakość obrazu jak na matrycę TN • Niskie zużycie energii | |||
| minusy: • Przeciętne wyposażenie • Słaba ergonomia • Brak możliwości montażu na ścianie | |||
| Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: ok. 920 zł | |||