Jednak z czasem sam IBM zwolnił prace nad rozwojem systemu, a z czasem kompletnie się z niego wycofał. Wówczas do gry wkroczyli pasjonaci i miłośnicy systemu. Twierdzili oni, że skoro gigant nie jest już zainteresowany „OeSem”, to oni z chęcią przejmą ciąg dalszy prac. W efekcie system miał stać się open-source'owy niczym Linuks. Negocjacje w sprawie udostępnienia kodu trwały dość długo jednak dziś już wiadomo, że IBM nie „uwolni” kodu.
Z informacji przekazanych przez IBM wynika, że producent nie jest zainteresowany udostępnieniem źródeł z przyczyn prawnych, różnego rodzaju zależności jakie wiążą go z innymi podmiotami rynkowymi. Zatem kod źródłowy systemu póki co nadal pozostaje w archiwach producenta.