Trojan Dyre znów atakuje, kryjąc się w mailach od rzekomych doradców podatkowych

Ruszyła kampania spamu zawierająca bankowego trojana Dyre, wykorzystującego różne sposoby na maksymalizację swojej skuteczności.

Przemysław Jankowski
Bitdefender

Jak donoszą eksperci Bitdefendera, do tysięcy internautów dotarły wiadomości e-mail zalecające pobranie archiwum, w którym ukryty był złośliwy plik .exe, pochodzący rzekomo od doradcy podatkowego. By zdobyć zaufanie i przekonać odbiorców, co do prawdziwości informacji zawartych w wiadomościach, spamerzy wysyłali trzy e-maile dzień po dniu. Pierwszy nakłaniał odbiorcę do zapoznania się ze spakowanym załącznikiem, drugi udawał dołączoną dokumentację finansową i prosił o weryfikację autentyczności, zaś ostatni groził karami dla firmy odbiorcy w razie zignorowania wspomnianego załącznika.

Spakowany plik załącznika to plik wykonywalny .exe, który działa jak downloader, pobierający i uruchamiający trojana Dyre, znanego także jako Dyrez. Pierwsze wzmianki o tym złośliwym programie pochodzą z 2014 roku, gdy upodobnił się on do innego znanego trojana: Zeusa. Dyre instaluje się na komputerze i uaktywnia się, gdy użytkownik wprowadzi dane uwierzytelniające na stronie logowania do banku lub innej usługi finansowej. Wykorzystując zainfekowaną przeglądarkę internetową (atak man-in-the-browser), hakerzy wstrzykują złośliwy JavaScript, który kradnie poświadczenia, ukrywając jednocześnie swoje aktywności.

Badacze malware w Bitdefender ominęli szyfrowanie komunikacji między zainfekowanym komputerem, a serwerem zbierającym skradzione informacje i zidentyfikowali strony internetowe, z których pobierane były dane. Jak wykazało małe dochodzenie, najbardziej narażeni na ataki Dyre byli klienci uznanych instytucji finansowych i bankowych z USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Danii, Australii oraz Rumunii i Francji.

Według ekspertów Bitdefender, 19 tysięcy wiadomości e-mail zawierających trojana zostało wysłanych z serwerów znajdujących się na terenie między innymi: USA, Tajwanu, Danii, Rosji, Chin, Korei Południowej czy Wielkiej Brytanii. Bitdefender przypomina, by nie klikać łączy i nie pobierać załączników w e-mailach pochodzących z nieznanych i niepewnych adresów oraz systematycznie aktualizować oprogramowanie antywirusowe.

Źródło: Bitdefender

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE