Chwilę po incydencie media społecznościowe zapełniły się filmami i zdjęciami przedstawiającymi duży samolot cargo Prime Air (Amazon). Maszyna znalazła się poza pasem startowym i ostatecznie stanęła na jezdni w pobliżu międzynarodowego lotniska w Miami, co wywołało poruszenie wśród osób, które były na miejscu.
Na ujęciach, które udostępniono m.in. za pośrednictwem NBC 6, Boeing wygląda na ustawiony niesymetrycznie względem drogi. Jednocześnie z wraku unoszą się ciemne, gęste kłęby dymu, a świadkowie zwracali uwagę na nietypowy i groźnie wyglądający obraz tuż obok lotniska.
Z przekazywanych informacji wynika, że Boeing 767 Amazon Prime Air leciał z San Juan w Puerto Rico do Miami. Do wypadku doszło, gdy maszyna podchodziła do lądowania na pasie numer 30. Dokładne okoliczności zdarzenia nie zostały dotąd podane, a lokalne służby rozpoczęły czynności mające ustalić przyczyny incydentu.
DLA CIEBIESamsung - przegląd oferty lodówek
Jakiś czas po lądowaniu część kadłuba zajęła się ogniem — płomienie były widoczne w rejonie głównej części samolotu. Na dostępnych nagraniach wideo widać jednak, że mimo poważnego uszkodzenia kadłuba konstrukcja maszyny pozostała w dużej mierze nienaruszona. Nie opublikowano dotąd oficjalnych komunikatów władz lotniska w Miami dotyczących zakresu zniszczeń.
W pobliżu zdarzenia widoczne były zarówno auta osobowe, jak i ciężarówki, których kierowcy zatrzymali się w bezpiecznej odległości. Istotne jest, że był to lot towarowy — samolot nie przewoził pasażerów, co ograniczyło możliwe skutki katastrofy. Do tej pory nie pojawiło się też oficjalne stanowisko Amazon ani operatora lotu Prime Air; postępowanie wyjaśniające nadal trwa.