Przyczyną takiego stanu rzeczy jest fabuła nowego dzieła Techlandu. W odróżnieniu od wcześniejszych odsłon serii, akcja The Cartel dziać będzie się w czasach współczesnych, gdzie gracz toczyć będzie walkę z kartelami narkotykowymi. Jak wiadomo jest to problem w kraju kaktusa dość poważny. Włodarze stanu Chihuahua (w nim leży Ciudad Juarez znane z gry) skierowali do Departamentu Spraw Wewnętrznych petycję o niedopuszczeniu The Cartel do sprzedaży. Jak twierdzą, gra lekceważy bardzo znaczący w regionie problem porachunków między gangami, w wyniku których, w ciągu dwóch poprzednich lat zginęło około 6 tys. oób.
Bardzo ciekawe, jaki będzie finał tej sprawy. Seria Call of Juarez to bez wątpienia jedna z najlepszych polskich produkcji. Czy jej nowej odsłony posmakują gracze w Meksyku nie wiadomo. Co sądzicie o postawie meksykańskich polityków?
Źródło: foxnews