Potrzeba stosowania pokrętła trybów - w świetle plotek o Canon EOS 7D Mark II 

Najwyższy model APS-C w ofercie Canona już dawno powinien doczekać się następcy. Plotki na jego temat skłaniają do przemyśleń.

Karol Żebruń
Canon EOS 7D sylwetka korpus

Jedną z cech, które odróżniają półprofesjonalne lustrzanki z górnego segmentu cenowego marki Canon i Nikon jest pokrętło trybów. Nikon w modelach D800 i D800E, a także w dużo starszym D300s (z sensorem APS-C) nie stosuje pokrętła trybów, a nawet nie udostępnia zielonego trybu automatycznego. Z kolei aparaty Canon z serii EOS 5D mają takowe pokrętło, na którym nie tylko znajdziemy tryby priorytetowe, ręczny i ustawienia użytkownika, ale również tryb zielony. Takie samo pokrętło jest również w równie starym, co Nikon D300s, modelu Canon EOS 7D. Ba, tutaj mamy nawet dodatkowy tryb kreatywnej automatyki. Najświeższe plotki z fotograficznego frontu, a takim są obecnie areny mundialowych rozgrywek, sugerują, że Canon EOS 7D Mark II być może przyjmie strategię podobną jak Nikon.

Oznacza to wyeliminowanie pokrętła trybów i zastosowanie układu przycisków zapożyczonego z profesjonalnej serii EOS-1. Być może ta informacja nie jest tak istotna jak doniesienia o specyfikacji sensora, wbudowanym lub nie module Wi-Fi oraz GPS, czy wizjerze optycznym ze 100% pokryciem klatki i powiększeniem 1,15x, ale skłania do rozważeń nad koniecznością stosowania pokrętła trybów w zaawansowanych lustrzankach lub jego funkcjonalnością.

Obecnie lustrzanki, nawet te segmentu podstawowego, są na tyle dopracowanymi produktami, że w połączeniu z przyzwoitym szkłem pozwolą na osiąganie w pełni satysfakcjonujących rezultatów nawet przez bardziej ambitnych użytkowników.

Nikon D800E Canon EOS 5D Mark III
Dwa warianty wyboru trybu pracy. Przycisk MODE plus pokrętło sterujące (po lewej) lub pokrętło trybów (po prawej).

Tymczasem na różnego rodzaju wydarzeniach, których w ciepłe dni nie brakuje, widać wielu fotografujących „drogimi” aparatami, które ustawione są w tryb zielony. Taki widok tym bardziej jest irytujący, gdy zobaczymy wyskakującą do góry lampę błyskową, albo podczepione najtańsze możliwe szkło. Pokutuje takie przekonanie – „przecież aparat jest topowy, to powinien odwalić całą robotę za nas”. A to niestety nie jest prawdą.

Dlaczego poruszamy ten temat? Naszym zdaniem fotografować należy z głową, a sprzęt wykorzystywać adekwatnie do jego możliwości. Nie bronimy oczywiście nikomu kupowania pełnoklatkowych modeli i fotografowania z pomocą automatyki. Niemniej brak trybu pełnej automatyki naszym zdaniem bardziej zachęca do poznawania tajników fotografowania i świadomego, pełniejszego wykorzystywania możliwości sprzętu.

Jeśli plotka o rezygnacji Canona z pokrętła trybów w EOS 7D Mark II (teraz nie wiemy nawet czy będzie to APS-C czy pełna klatka) okaże się prawdziwą, bardzo nas to ucieszy. Zaawansowany model dla zaawansowanych użytkowników. A może jednak macie inne zdanie? W końcu na pokrętle trybów jest jeszcze miejsce na inne zaawansowane tryby. A zielony niech zostanie - napędzi sprzedaż bardzo drogich aparatów wśród laików z zasobnymi portfelami. A ci z mniejszą ilością gotówki niech się nie martwią, świetne zdjęcia można robić także tanimi lustrzankami.

Źródło: canonrumors, inf. własna

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY