Fotografujemy mecz piłki nożnej Canonem EOS 7D Mark II 

Podczas ligowego spotkania Legia - Cracovia mieliśmy okazję wypróbować szybkość topowej lustrzanki APS-C

Karol Żebruń

Canon EOS 7D Mark II - aparat sportowy

Od razu zapytacie się: a dlaczego nie EOSem 1D X lub innym pełnoklatkowym aparatem? Otóż w fotografii sportowej liczy się nie tylko rozmiar sensora (choć nie proponujemy stawania naprzeciw dynamicznej akcji z małą matrycą), ale również sprawność układu AF, a także szczęście. Temu możemy dopomóc na różne sposoby - znajomością dyscypliny, zawodników, tak, by przewidzieć ich zachowanie, ale i odpowiednim skonfigurowaniem aparatu przed meczem i zapewnieniem dobrej miejscówki w trakcie gry.

Canon EOS 7D Mark II wizjer - aktywne wszystkie punkty AF

Zdjęcia w trakcie meczu można robić oczywiście z dowolnego miejsca, także z trybun, ale kto choć raz posmakował przyjemności fotografowania z poziomu murawy, ten już nigdy nie będzie chciał inaczej fotografować. By to lepiej wyjaśnić, przyjrzyjcie się tym zdjęciom, które pokazują grę z wysokich trybun i sfotografowaną przez fotografa na boisku. Prawda, że jest duża różnica?

Mecz fotografowany z trybun
Mecz fotografowany zza linii bramkowej

Okazję do fotografowania Canonem EOS 7D Mark II zapewnił sam producent, oddając w nasze ręce nie tylko aparaty, ale i solidne obiektywy. Począwszy od doskonałego Canon EF 70-200 f/2.8 L IS II USM, poprzez Canon EF 300mm f/2.8L IS II USM i Canon EF 200-400 mm f/4 L IS USM z wbudowanym konwerterem 1,4x,  a skończywszy na potężnym Canon EF 400 f/2.8 L IS II USM. Fotografowaliśmy wraz z innymi fotoreporterami ze stanowisk za linią końcową boiska. Oto efekty naszych zmagań i wnioski z rozmów z Kubą Atysem z agencji gazeta.pl, który był tego dnia naszym ekspertem. Pełni on także rolę Canon Explorera.

Kuba Atys i bohater dnia z obiektywem 300 mm

Canon EOS 7D Mark II

Najpierw kilka słów o aparacie. Canon EOS 7D Mark II, długo wyczekiwany następca modelu 7D, został zaprezentowany podczas targów Photokina 2014. Do cech, które sprawiają, że na tle innych aparatów 7D Mark II prezentuje się wybitnie, należy układ AF wykorzystujący 65 punktów detekcji fazowej i to wszystkich pracujących jako punkty krzyżowe (o wysokiej precyzji w pionie i poziomie). Punkt środkowy dodatkowo jest podwójnie krzyżowy, co oznacza, że reaguje dokładnie nie tylko na motywy poziome i pionowe, ale również te o konturach skośnych.

Dlaczego punkt krzyżowy jest tak ważny? Fotografowanie dynamicznego sportu, a takim niewątpliwie jest piłka nożna, wymaga bardzo szybkiej, ale i precyzyjnej reakcji AF. Nie przyda się nam na nic AF, który szybko reaguje, ale nie zawsze precyzyjnie. Z taką sytuacją spotkamy się w podstawowych modelach lustrzanek w danej kategorii, gdzie tylko środkowy punkt jest krzyżowy, a pozostałe reagują tylko w jednej z osi - pion lub poziom. Dlatego Canon EOS 7D Mark II ma wszystkie punkty krzyżowe i jest ich tak dużo, by wyeliminować prawdopodobieństwo jakiejkolwiek pomyłki.

Rozkład pól ostrości w aparacie

Na dodatek punkty mogą ze sobą współpracować, być wykorzystywane w grupach, co również jest pożądane, gdyż piłkarze rzadko zechcą nam zrobić przyjemność i zastygnąć do zdjęcia (oczywiście w efektownej pozie). Nawet bramkarz, który często ma niewiele do roboty, w momentach najciekawszych fotograficznie porusza się bardzo szybko.

Sam układ AF to jeszcze nie wszystko. Konieczne są rozbudowane ustawienia w menu, które pozwalają dostosować jego czułość, sposób reagowania na różne zachowania sportowców, a także sposób przełączania pomiędzy grupami punktów AF. Dla amatora fotografii, który rzadko zagłębia się w menu, opcje czułości AF, szybkości reakcji na zmianę, czy wsparcia przez poboczne punkty, mogą wydać się mało przydatne. Jednak to faktycznie działa, na przykład gdy nie chcemy, by przebiegający nam na pierwszym planie piłkarz zaburzył ostrość ustawioną na dalszy plan, trzeba odpowiednio dobrać szybkość reakcji na zmiany w kadrze. Takie opcje mogą przydać się nie tylko w trakcie meczu piłki nożnej, ale nawet gdy zechcemy fotografować naszych milusińskich.

Menu AF

Menu w Canon EOS 7D Mark II pozwala na równie zaawansowaną konfigurację co menu w pełnoklatkowej lustrzance EOS 1D X

Oprócz AF bardzo istotnym elementem w Canon EOS 7D Mark II jest duża szybkość trybu seryjnego. W tym przypadku jest to 10 kl/s. Ważne jest także to, że aparat sprawnie opróżniał bufor (zdjęcia zapisywane były na karcie SanDisk Extreme o pojemności 16 GB), przez co nie było większych przestojów w pracy. Migawka zastosowana w 7D Mark II wystarczy co najmniej na 200 000 cykli, co pozwoli na tysiące bardzo długich serii. W praktyce jednak lepiej fotografować świadomie i starać się robić tylko ujęcia, które dają szansę na ciekawe zdjęcie. Oczywiście nie oznacza to rezygnacji z serii, wręcz przeciwnie w sporcie jest ona wręcz niezbędna, ale nie ma sensu korzystać z niej gdzie popadnie.

Szybkosztrzelność aparatów

W opisie aparatu Canon wspomina o zaawansowanym trybie pomiaru światła (czujnik RGB+IR 150 kpix) z detekcją migotania światła fluorescencyjnego. Faktycznie tryb ten czasem aktywował się, co widzieliśmy w wizjerze jako dodatkową ikonę z napisem Flicker!. Ta funkcja, która zapewnia prawidłowe naświetlenie klatki, przydatna jest nie tylko fotografującym w trybie automatycznym lub półautomatycznym. Specyfika meczu wymagała dobrania odpowiednich manualnych ustawień przed rozpoczęciem gry. Przydatne są wtedy też tryby C1 i C2, czyli ustawienia własne - można zapisać odpowiednie opcje dla fotografowania planu gry i na przykład ławki rezerwowych, gdzie oświetlenie jest nieco słabsze.

Miejsce prezentacji - Pepsi Arena w Warszawie - wybrano nieprzypadkowo, po prezentacji kluczowych cech aparatu przyszła pora na przejście do czynów. Najpierw jednak Kuba Atys udzielił nam kilku porad i zaznajomił ze specyfiką fotografowania piłki nożnej.

Zanim wyjdziemy na boisko

Image

Wiele porad jakie usłyszeliśmy od Kuby Atysa wyda się może czymś oczywistym, ale ktoś kto rzadko fotografuje piłkę nożną może o nich zapomnieć. Ten kto jeszcze nie miał do czynienia z fotografią sportową może sporo się nauczyć. A rady przydadzą się nie tylko w przypadku piłki nożnej.

Jak przygotować się do fotografowania meczu?

Fotografowanie meczu to praca siedząca, szczególnie jeśli mamy do dyspozycji ciężkie szkło. Warto wiec mieć przy sobie przenośne krzesełko, a także obowiązkowo monopod. Bez pomocnego wsparcia nawet stosunkowo niewielki obiektyw, jak 70-200mm, po 90 minutach odczujemy w mięśniach.

Mecz, choć trwa półtorej godziny, w praktyce jest bardzo krótkim wydarzeniem dla fotoreportera. Dlatego chwytajmy każdą ciekawą akcję w obiektyw, bo może nam się już nie powtórzyć.

Kuba Atys sugeruje, że najlepszym miejscem do fotografowania są okolice kornerów, a także linia autowa równolegle do pola karnego. Można ustawić się także za linią końcową, ale wtedy będziemy mieli ograniczone pole do fotografowani akcji, która ma miejsce blisko nas. Fotografowanie zza bramki pozwala uzyskać ciekawe ujęcia, ale pozostawanie tam przez cały mecz to kiepski pomysł.

Image
Canon EOS 7D Mark II (pośrodku) w otoczeniu różnej maści "jedynek"

Dlaczego okolice narożników boiska są najlepsze? Wtedy mamy dobry widok na całe boisko i możemy fotografować zarówno akcję na przeciwległym polu karnym, jak i w pobliżu nas. Pamiętajmy jednak, że istotny jest również dobór odpowiedniej ogniskowej.

Choć producenci kompaktów prześcigają się w zakresie zoomu, to piłkarze na boisku nie są miniaturowymi sikorkami na odległym drzewie i już ogniskowa 400 mm mocno zawęża pole widzenia. Fotografowanie akcji przy pobliskim polu karnym taką ogniskową może być trudne, jeśli chcemy uchwycić więcej niż solidne zbliżenia pojedynczych piłkarzy. Dlatego często fotoreporterzy mają pod ręką dwa aparaty z założonym obiektywem - tu nikt nie bawi się w zmianę szkła, akcja jest zbyt dynamiczna, by był na to czas. Wystarczy wyobrazić sobie choćby chwile, gdy piłkarze, sędzia, trener czy obsada ławki rezerwowych wyrażają emocje - trwają one ułamek sekundy i nie da się ich powtórzyć.

Image
Bardzo wąski kąt widzenia (tu na 400 mm) sprawia dużo problemów gdy akcja dzieje się blisko fotografującego
Image

Zmiana ogniskowej na 70 mm pozwala ukazać akcję z innej perspektywy

W uchwyceniu niepowtarzalnych sytuacji dużą rolę odgrywa również szczęście. Sam Kuba Atys przyznał, że słynna fotografia Macieja Szczęsnego "wiszącego" bokiem nad bramką w meczu z Niemcami to w dużym stopniu szczęście fotografującego. Ale nie tylko. Gdy decydujemy się na fotografowanie sportu, warto poznać specyfikę dyscypliny, by wiedzieć jak mogą zachowywać się gracze w danej sytuacji. Gdy na dodatek jeszcze znamy ich osobisty charakter, to tym bardziej będziemy pewni co może za chwilę się wydarzyć.

Image
Image
Emocje to bardzo wdzięczny temat zdjęć
Image
Image
Nie wystarczy uchwycić akcję, nieprzewidziane drobiazgi (przesłonięta piłka, zasłonięta twarz gracza) mogą zaszkodzić ujęciu - dlatego przydatny jest tryb seryjny

I jeszcze jedna istotna porada. Wczujmy się w akcję na boisku i przewidujmy gdzie się przeniesie. Ciągłe ganianie obiektywem i szukanie interesujących kadrów sprawi, że przegapimy to co najciekawsze. Nasz ekspert sugerował także, że warto odrywać oko od wizjera i obejmować wzrokiem całe boisko. Dzięki sporemu wizjerowi jakim dysponuje Canon EOS 7D Mark II faktycznie jednoczesne śledzenie akcji i zerkanie do wizjera, by upewnić się, że kard jest prawidłowy, nie było aż tak trudne.

Przed rozpoczęciem fotografowania warto zadbać też o konfigurację aparatu. W zawansowanych lustrzankach mamy zwykle możliwość przekonfigurowania przycisków funkcyjnych i tych odpowiadających za podstawowe czynności aparatu. Dostosujmy ich działanie tak, by ułatwiały nam fotografowanie, a nie utrudniały - dobrym zwyczajem jest odseparowanie funkcji blokady AF od spustu migawki.

Druga rzecz to format zapisu. Sugerowany (ale nie obowiązkowy) jest tryb JPEG z kilku powodów. Po pierwsze, by móc zdjęcia szybko przejrzeć i udostępnić (co jest istotne dla zawodowego fotoreportera). Po drugie, zapis RAW na pewno odbije się na wydajności zapisu na karcie pamięci. I po trzecie, sytuacja na boisku jest na tyle ustabilizowana, że wystarczy raz dobrana ekspozycja i naświetlenie oraz kolorystyka obrazu nie będą musiały być mocno korygowane. Oczywiście, wypracowanie odpowiedniego wyczucia sytuacji wymaga doświadczenia, a do tego jeden mecz może nie wystarczyć.

Opinia i zdjęcia przykładowe

Zdjęcia prezentowane poniżej wykonane zostały aparatem Canon EOS 7D Mark II ze stałoogniskowym obiektywem 400 mm f/2,8 oraz zoomem 70-200 mm f/2,8. Ponieważ skupialiśmy się na możliwościach aparatu, istotne były tym razem efekty fotograficzne, a nie zachowanie się obiektywu przy różnych ustawieniach. Przypominamy, że są to kompletnie nieprzetworzone zdjęcia (zapisane z przestrzenią kolorów Adobe RGB, dlatego kolory mogą wyglądać na blade).

Warto zwrócić uwagę, że fotografowaliśmy na wysokim ISO i to pomimo dużej jasności jaką dawały reflektory stadionowe. Dlaczego? By odpowiednio zamrozić akcję, konieczne były czasy co najmniej 1/1000 s (dla ISO4000 przesłona była ustawiona na f/4 by uzyskać odpowiednią ekspozycję). Stąd też próby fotografowania zwykłym ultrazoomem  dadzą bardzo mizerne efekty. Konieczny jest aparat, który nawet na ISO 6400 zachowa się bez zarzutu. Można oczywiście eksperymentować w trakcie meczu z innymi ustawieniami, na przykład próbować panoramowania - ale szanse na udane zdjęcie będą niewielkie. Za to podczas fotografowania trybun, co pokazuje poniższe zdjęcie, przyda się refleks i żonglowanie ekspozycją, by uzyskać odpowiedni efekt.

Image

Opinia

Nasz kontakt z aparatem był zbyt, krótki by w pełni go ocenić i wykryć niedociągnięcia w opcjach konfiguracyjnych, ale na tyle długi by móc wydać krótką opinię. Fotografowaliśmy przy sztucznym świetle (mecz zaczął się o godzinie 18 gdy było już ciemno), w temperaturze bliskiej zera, a w powietrzu dało się wyczuć wilgoć. Wystarczyło nieuważnie chuchnąć w kierunku obiektywu by uległ on zaparowaniu. Mniej więcej do 3/4 długości boiska mieliśmy dość dobrą widoczność, potem było gorzej.

W takim przypadku jak fotografia sportowa bardzo istotna jest współpraca korpusu aparatu jak i obiektywów. Do dyspozycji jak już wspomnieliśmy było to co najlepsze może zaoferować Canon. Optyka nie sprawiała zatem problemów, a aparat również pokazał się z dobrej strony. Owszem, nie zaprzeczymy, że nie jest to pełna klatka, ale nawet na zdjęciach wykonanych przy ISO 3200-6400 szumy nie przeszkadzały - co nie oznacza oczywiście, że nie były obecne. Niemniej w tej samej sytuacji, aparaty APS-C Canona z niższej półki - nie tylko 1200D, ale nawet 70D (sprawdziliśmy to w trakcie tego samego meczu), wypadną znacznie gorzej. Gdybyśmy zdecydowali się na tryb RAW, można byłoby ratować się nawet przy dużo wyższej czułości. Praktycznie wszystkie ujęcia zostały trafione ostrością tam gdzie trzeba, a te które musieliśmy odrzucić były zepsute z naszej winy. Podkreślamy, że fotografowana była akcja, a zatem trudno oczekiwać od zdjęć idealnej ostrości, z jaką mielibyśmy doczynienia przy portretach. Podsumowując stwierdzamy, że AF nowego Canona daje radę przy fotografowaniu sportu i na pewno można myśleć o 7D Mark II jako tańszej, ale dobrej, alternatywie niż pełna klatka, w takich przypadkach.

Źródło:  Inf. Własna, Canon, fot. Karol Żebruń

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!