Canon G1 X: początek ery kompaktów z matrycami jak w lustrzankach

Nowy trend czy chwilowa moda?

Karol Żebruń

Canon zaprojektował aparat, który prawdopodobnie rozpoczyna nowy trend w kompaktach cyfrowych. Zamiast wyścigu na megapiksele będziemy mieli wyścig na coraz większe matryce. Canon Powershot G1 X wyposażono w matrycę która jest niewiele mniejsza od lustrzankowego formatu APS-C.

Ostatnie nowości, takie jak choćby Canona z serii G, nie zaskakiwały nas zbytnio. Owszem, producent nie przesadzał z pikselami, ale funkcjonalność aparatów nie zmieniała się znacząco z modelu na model. Tym razem Canon postanowił zaskoczyć użytkowników rozmiarem matrycy, tworząc kompakt, który ma spełnić wymagania nie tylko zaawansowanych amatorów, ale i profesjonalistów (jako drugi podręczny aparat).

aparat cyfrowy Canon G1 X sensor

W Canon Poweshot G1 X sensor CMOS ma rozmiar 18,7 x 14 mm (przekątna 1,5 cala) co daje powierzchnię 6,3 raza większą niż w aparatach z matrycami 1/1,7 cala. W większości kompaktów stosowane są jeszcze mniejsze matryce 1/2,3 cala.

Format  matrycy zastosowany w G1 X jest większy niż w aparatach systemu Mikro Cztery Trzecie. Canon upchnął na tej matrycy 14,3 Mpix. Oznacza to, że gęstość (odległość) pikseli jest identyczna jak w lustrzankach APS-C z sensorami 18 Mpix. Mówiąc bardziej zrozumiałym językiem piksele w Canon G1 X są takiej samej wielkości jak w lustrzankach, co oznacza niski poziom szumów. Przekłada się to na wysoką jakość zdjęć nie tylko podczas stosowania wysokiej czułości ISO, ale ogólnie lepszą jakość niż oferuje jakikolwiek tradycyjny kompakt cyfrowy.

Podobnie jak w innych aparatach serii G, także i tu mamy lunetkowy wizjer optyczny. Jest on jednak raczej dodatkiem niż praktycznym narzędziem do kadrowania.

Podobna jak w lustrzankach, ze względu na rozmiar matrycy, będzie także plastyka fotografii. Canon chwali się najwyższej jakości elementami optycznymi wykorzystanymi w obiektywie. Jednak liczbowo obiektyw o zakresie ogniskowych 28 - 112 mm i jasności f/2.8 - 5.8 wypada dość przeciętnie.

Trzeba jednak pamiętać, że sensor jest znacznie większy niż w kompaktach i na pewno będzie lepiej niż w kompaktach z optyką o porównywalnej jasności, a dobrej jakości soczewki mogą wiele zdziałać czego dowodem jest choćby Canon SX40 HS.

Zastosowana matryca CMOS oferuje czułość ISO regulowaną w zakresie od 100 do 12800. Zważywszy na rozmiar matrycy, wyższe wartości ISO to parametry które mają sens nie tylko na papierze. Jak jest w rzeczywistości pokażą testy, a trzeba pamiętać że to nowa matryca, w której elektronika nie musiała być tak pieczołowicie dopieszczona jak te instalowane w lustrzankach.

Za przetwarzanie rejestrowanego obrazu odpowiada procesor DIGIC 5 oraz system HS. Zdjęcia mogą być rejestrowane w formacie JPEG oraz RAW (14-bitowy odczyt matrycy). Aparat oferuje całkiem rozsądny tryb seryjny z prędkością 4,5 klatki na sekundę, jednak tylko w sekwencji 6 zdjęć. Zmniejszając prędkość do niespełna 2 klatek/s możemy pstrykać już do woli, aż zapełni się karta.

Canon jest bardzo dumny z G1 X i ocenia go jako najlepszy kompakt cyfrowy, jaki udało mu się wyprodukować. 

Pozostałe parametry aparatu Canon G1 X:

  • Odchylany ekran LCD 3-cale o rozdzielczości 920 tysięcy pikseli
  • Zapis wideo Full HD z prędkością 24 klatek/s i dźwiękiem stereo (kodowanie H.264, pliki MOV)
  • Czterostopniowy optyczny stabilizator obrazu
  • Wbudowany filtr szary (ND) o trzech stopniach mocy
  • Tryby fotografowania Handheld Night Scene (nocne zdjęcia z ręki) oraz High Dynamic Range (HDR)
  • Wbudowana lampa błyskowa typu pop-up oraz gorąca stopka dla zewnętrznych akcesoriów

Patrząc się na G1 X rodzi się w głowie pytanie, czy jest to lepsze rozwiązanie niż aparaty z wymienną optyką bez lustra. Nie negujemy tu jakości zdjęć tych ostatnich, ale w przypadku osób, które nie budują systemu, a jedynie chcą aparatu z jednym obiektywem, taki kompakt może być całkiem dobrym rozwiązaniem. Oczywiście tylko wtedy gdy ceny osiągną rozsądny pułap.

Obecne około 2800 złotych za Canon G1 X (w przeliczeniu) to cena za którą można kupić lustrzankę z obiektywem lub bardzo dobrego bezlusterkowca. Warto także przypomnieć, że prawie 10 lat temu tyle samo kosztowały legendarne dzisiaj kompakty Canon Powershot G3.

Więcej o produktach firmy Canon:

Źródło: Canon

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY