Canon Powershot G1X Mark III - najbardziej zaawansowany kompakt Canona

24 Mpix sensor APS-C i DualPixel AF oraz uszczelniana obudowa to jedne z najważniejszych cech nowego kompaktu Canon Powershot.

Image
Karol Żebruń

Zapowiedzi potwierdziły się. Canon Powershot G1X Mark III wprowadza nową jakość do serii flagowych kompaktów tej firmy. Bo choć to kompakt, to w zasadzie jest to aparat klasy bezlusterkowiec/lustrzanka APS-C. Jedynym elementem, który świadczy o kompaktowym charakterze jest zamontowany na stałe obiektyw 24-72 mm (zoom x3) o jasności f/2,8-5,6. Czy jednak dziś jest to wystarczający potencjał, by stanowić awangardę tej kategorii aparatów? Zobaczmy. 

Design i wnętrze sponsorowane przez cyferkę 5

Skąd takie skojarzenie. Otóż wzorniczo Canon Powershot G1X Mark III jest bardzo podobny do kompaktu z serii GxX. Mianowicie modelu G5X, który jako jedyny w serii dotychczas wyróżniał się wystającym modułem wizjera elektronicznego. Teraz i flagowy kompakt Canona wzorowny jest na aparat typu lustrzanka. Również obudowa stała się bardziej kanciasta, o retro charakterze, sugerująca inspirację ergonomią lustrzanki.

Canon Powershot G1X Mark III

Drugie skojarzenie wiąże się z Canonem EOS M5. Bo to właśnie z tym bezlusterkowcem najwięcej wspólnego ma wnętrze Canon Powershot G1X Mark III. Zastosowany sensor 24 Mpix klasy APS-C z układem DualPixel AF jest taki sam jak we wspomnianym bezlusterkowcu. Pracą sensora zarządza układ DIGIC 7. Z jego pomocą nowy Canon jest w stanie fotografować w tempie 9 kl/s przy AF ustawionym na pierwszą klatkę, albo 7 kl/s przy ostrości ustawianej przy każdym zdjęciu. Bufor aparatu zapełnia się po wykonaniu 19 zdjęć w formacie RAW, albo 24 ujęć zapisywanych jako JPEG. Tryb wideo nie wybiega w przyszłość, do dyspozycji mamy klasyczne 1080/60p (bitrate 35 Mbps). Pozostaje nam liczyć, że zostanie ono prawidłowo spożytkowane.

Kompakt bardzo zaawansowany

O kompaktowym charakterze aparatu świadczą rozmiary (115 x 78 x 51 mm, waga 399 gramów), elektroniczny wizjer OLED o rozdzielczości 2,36 miliona punktów, a także odchylany i obrotowy ekran LCD o przekątnej 3 cali i rozdzielczości 1,04 miliona punktów. Jest też wbudowane Wi-Fi z NFC i Bluetooth. Jakość wykonania sugeruje jednak, że mamy do czynienia z urządzeniem wysokiej klasy, a ten wizerunek wzmacnia zastosowanie uszczelnień i korpusu ze stopu magnezowego. Canon zapowiada też, że komfort pracy ze spustem migawki będzie podobny jak w przypadku lustrzanek.

Canon Powershot G1X Mark III LCD
Canon Powershot G1X Mark III obiektyw

Plusem w porównaniu z aparatami systemowymi, jest centralna migawka obiektywowa, która podobnie jak w aparatach średnioformatowych zapewnia synchronizację z bardzo krótkimi czasami ekspozycji. W tym przypadku jest to nawet 1/2000 sekundy. Jeśli okaże się, że światła nadal jest nadto, możemy skorzystać z wbudowanego filtra ND o sile trzech punktów przesłony (3EV).

Co rozczarowuje?

Wiadomo, skonstruowanie niewielkiego rozmiarami, ale jasnego, obiektywu dla aparatu z sensorem APS-C nie jest proste. Niedosyt jednak pozostaje bo jasność f/5,6 przy ogniskowej 72 mm to nie jest to czego oczekujemy od dobrego aparatu cyfrowego. Nawet jeśli jest do kompakt. Na pomoc przychodzi wbudowany układ 5-osiowej stabilizacji o skuteczności 4 EV.

Canon Powershot G1X Mark III LCD tył

Drugim elementem, ktory jest niemiłym zaskoczeniem jest wydajność akumulatora. Jeśli to co Canon podaje w specyfikacji, czyli 200 zdjęć, jest prawdą, to jest to smutna prawda. Amator może wytrzyma z taką wydajnością akumulatora, ale możliwości, które zapowiada sensor APS-C i autofocus, aż proszą o wydajniejsze źródło zasilania. Czas pracy można wydłużyć od 25% po zastosowaniu trybu ECO. Akumulator naładujemy w razie potrzeby z powerbanku.

Cena i dostępność

Canon Powershot G1X Mark III jest bez wątpienia zaawansowanym kompaktem o sporym potencjale, jednak nie wybija się ponad konkurencję. Sensor APS-C nie jest czymś dziś już niespotykanym, a na nadmiar funkcji fotograficzno-filmowych też nie możemy narzekać choć nie jest ich tak mało - znalazł się nawet optymalizator jasności obrazu i korekta dyfrakcji, która eliminuje wady obiektywu. Zalety nie zmieniają faktu, że spory wpływ na popularność tego aparatu będzie miała cena.

Ta wyniesie około 5000 złotych (po przeliczeniu z 1200 euro), co oznacza, że mamy do czynienia z drogim aparatem. Na tyle drogim, że ktoś kto nie jest miłośnikiem systemu Canon (nawet jako kompakt G1X Mark III pozwala na stosowanie adapterów, konwerterów i lamp) może na poważnie rozważać zakup konkurencyjnych produktów. W tej konkurencji znajdą się nie tylko kompakty APS-C, ale też kompakty z 1 calowym sensorem, szczególnie najnowszy Sony RX100 V. Co wybiorą potencjalni klienci przekonamy się już w listopadzie.

Dodatkowo do Canon Powershot G1X Mark III będzie można dokupić konwertery szerokokątne i wąskokątny, a także obudowę podwodną WP-DC56. Pozwoli ona używać aparart na głębokości do 40 metrów.

Źródło: Canon, inf. własna

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!