Uśmiechnij się albo spadaj
Uśmiechnij się albo do biura nie wejdziesz. To nie żart, lecz faktyczne rozwiązanie, jakie firma Canon wprowadziła w swoich chińskich biurach Information Technology. Przed drzwiami została zainstalowana kamera i uniemożliwia ona wejście do środka nieuśmiechniętym pracownikom.
Podróż (do pracy) za jeden uśmiech i zadowolenie na życzenie
Założenie jest następujące: uśmiechnięty pracownik to zadowolony pracownik, a zadowolony pracownik to dobry pracownik. A że w Canon Information Technology nie ma miejsca dla złych pracowników, to zatrudnieni mają być zadowoleni cały czas. Choćby nie wiadomo co się działo. Kamera i sztuczna inteligencja pełnią funkcję bramkarzy, decydujących o tym, czy pracownik wystarczająco się szczerzy, by wejść do środka.
Kontrowersyjne – to fakt. Z drugiej strony znane są badania (choćby ubiegłoroczne, przeprowadzone na University at South Australia), według których nawet sztucznie wywołany uśmiech sprawia, że czujemy się trochę lepiej. Wiemy też – z międzyuczelnianego badania opublikowanego w 2015 roku na łamach Evolution and Human Behavior – że w różnego rodzaju relacjach mamy większe zaufanie do osób, które się uśmiechają. Pytanie tylko, czy to wszystko uzasadnia wprowadzanie tego typu rozwiązań i zmuszania pracowników do uśmiechu nawet wtedy, gdy zupełnie nie mają to ochoty.
Tańcz, tańcz, tańcz
Nie ma w tym nic dziwnego, jeśli ta technologia budzi w tobie niepokój czy też rodzi sprzeciw. Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że taki algorytm wykrywający uśmiech to chyba najmniej niebezpieczna forma nadzoru pracowników, do jakich uciekają się przedsiębiorstwa w pogoni za (często sztucznym) napędzaniem efektywności pracowników. Sporo z nich opisał w swoim raporcie The Financial Times, ale…
Wystarczy wspomnieć o centrach logistycznych, w których badana jest efektywność każdego pracownika i algorytmy oceniają, który nie daje rady. Albo o oprogramowaniu monitorującym każde jedno działanie wykonywane przez pracowników na komputerach. Albo wreszcie o kamerach CCTV wykorzystywanych do pomiaru czasu trwania przerwy na lunch. The Verge w swoim artykule przywołuje nawet informacje o śledzeniu ruchów pracowników poza biurami – za pomocą aplikacji mobilnych.
Źródło: The Verge, The Financial Times, informacja własna