Nowe konsole zadomowiły się już na rynku. Ich debiut ucieszył nie tylko graczy, ale też producentów, którzy bardzo często podkreślali, że nowe platformy to ogromny wzrost mocy i możliwość tworzenia zdecydowanie lepszych gier. Okazuje się jednak, że niektórzy dostrzegają tutaj też nieco ciemniejszą stronę.
Masaru Ijuin, starszy menadżer do spraw technologicznych studia Capcom, udzielił ostatnio krótkiego wywiadu. Chociaż podkreślił on, iż nowe konsole to wyraźny wzrost mocy obliczeniowych, to jednocześnie zaznaczył, że gracze zapominają o innej ważnej kwestii. Przygotowanie gier na Xbox One i PlayStation 4 wymaga bowiem poświęcenia zdecydowanie więcej czasu, niż miało to miejsce w przypadku ich poprzedników. Przy niektórych projektach czas ten może być nawet 10-krotnie dłuższy.
"To jasne, że podwyższona jakość gry prowadzi do wzrostu liczby godzin potrzebnych na jej przygotowanie. Nakład pracy na tworzenie gier na konsole nowej generacji jest osiem do dziesięciu razy większy niż to, co było wymagane dla poprzednich platform."
Być może Masaru Ijuin miał tutaj na myśli Deep Down, bo to na tym tytule Capcom koncentruje teraz większość swoich sił. Produkcja ta trafić ma na PS4 i napędzana będzie silnikiem Panta Rhei. Okazuje się, że jego powstanie również związane było z nadejściem nowych konsol.
"Patrząc w przyszłość i planując gry na konsole nowej generacji czuliśmy, że musimy całkowicie zmienić nasze środowisko programistyczne, aby lepiej wykorzystać możliwości nowego sprzętu. Dlatego też zaczęliśmy rozwijać nasz nowy silnik."
Zobaczymy, jak Capcom wykorzysta możliwości nowych konsol, a konkretnie tej od Sony. Deep Down pojawić ma się na niej w tym roku.
Źródło: gamespot, guardianlv, us.playstation