Stosowanie jednostek łączących CPU i GPU w jednym chipie w komputerach przenośnych i stacjonarnych wydaje się być dobrą ideą. Tak przynajmniej sądzi AMD ze swoim APU (AMD Fusion), a także Intel, który podobnej rzeczy dokonał w procesorach Sandy Bridge.
Czy mamy jeszcze jakąś alternatywę? Aktualnie nie bardzo, choć NVIDIA będzie chciała zmienić ten stan rzeczy. I bynajmniej nie ucieknie do wykorzystania architektury x86, a skorzysta z doświadczeń ARM. Jest ona, jak powiedział prezes NVIDII Jen-Hsun Huang, nie tylko najszybciej rozwijającą się architekturą, ale i najbardziej obiecującą. A to między innymi dzięki otwartemu modelowi biznesowemu, który ułatwia rozpowszechnianie się tej technologii.
Jak dotąd technologia ARM, kojarzyła się nam z ultramobilnymi zastosowaniami, które nie wymagały przesadnie dużej mocy obliczeniowej. Przypomnijmy jednak sobie opisywany we wrześniu zeszłego roku procesor Cortex-A15, którego wydajność kilkukrotnie przekracza to co dzisiaj można spotkać we wnętrzu tabletów i smartfonów. NVIDIA właśnie weszła w posiadanie stosownych licencji, które pozwolą wykorzystać te układy w przyszłej generacji układach NVIDIA Tegra, a być może również w procesorach dla pecetów.
Jak widać NVIDIA konsekwentnie dąży do wejścia na rynek procesorów. Ma w tym pomóc projekt nazwany roboczo Denver. Jego celem jest opracowanie układu, który integruje CPU - kompatybilny z zestawiem instrukcji ARM - z GPU NVIDIA. Nie wiadomo jednak jeszcze, czy będzie to wykorzystanie istniejących rozwiązań ARM, czy NVIDIA opracuje coś całkowicie od nowa.
Powstałe w wyniku realizacji tego projektu procesory będą, jak zapewnia NVIDIA, na tyle wydajne, że trafią nie tylko do pecetów, ale nawet do superkomputerów. Ta wiadomość na pewno ucieszy, a właściwie ucieszyła, zwolenników architektury ARM.
Źródło: NVIDIA